Partnerzy serwisu:

Wizje miejskiego życia po pandemii. Technologia i transport kluczem jego odrodzenia

Rafał Dybiński 10.05.2020

Wizje miejskiego życia po pandemii. Technologia i transport kluczem jego odrodzenia
fot. Oyvind Holmstad, lic. CC A-SA 4.0 Internation
Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 na zawsze zmieni życie miejskie. Jedenastu wiodących światowych ekspertów w dziedzinie planowania, historii, zdrowia i polityki miejskiej przedstawiło swoje prognozy dla "Foreign Policy".
Centrum obecnej pandemii są miasta, tak jak w przypadku poprzednich plag w dziejach ludzkości. Wirus COVID-19 powstał w zatłoczonym mieście w środkowych Chinach. Rozprzestrzenił się przede wszystkim w innych dużych ośrodkach i tam pochłonął najwięcej ofiar. Ogromny Nowy Jork stał się najsmutniejszym i najbardziej ponurym obrazem koronawirusa SARS-CoV-2. Większość z nas wciąż nie wie, jak będzie wyglądało życie miejskie, kiedy pandemia ustąpi.

Czy restauracje przetrwają i wrócą miejsca pracy? Czy ludzie nadal będą podróżować zatłoczonymi metrem? Czy potrzebujemy wysokich biurowców, gdy wszyscy są na Zoomie? Jeśli się nad tym wszystkim zastanowić, to nagle pomysł życia na farmie wydaje atrakcyjny. Miasta rozwijały się dzięki możliwościom pracy i zabawy oraz niekończącej się różnorodności dostępnych towarów i usług. Jeśli strach przed chorobą stanie się nową normą, miasta mogą mieć nijaką przyszłość, być może nawet dystopijną. Jeśli jednak znajdą sposoby na dostosowanie się, tak jak robiły to zawsze w przeszłości, to ich najlepsza epoka wciąż jeszcze przed nimi.

1) Richard Florida: Urbanizacja większą siłą niż choroby zakaźne

Wielkie miasta przetrwają pandemię. Były już epicentrum chorób zakaźnych od czasów Gilgamesza i zawsze odbijały się często silniejsze niż wcześniej. Czarna śmierć zdziesiątkowała miasta w Europie w okresie średniowiecza i Azji aż do początku XX wieku. Grypa z 1918 roku zabiła aż 50 milionów ludzi na całym świecie, a mimo to Nowy Jork, Londyn i Paryż przeżyły uderzenie. W rzeczywistości historia pokazuje, że ludzie często przeprowadzali się do miast po pandemii z powodu lepszych możliwości zatrudnienia i wyższych płac, jakie oferowali po nagłym spadku liczby ludności.

Niektóre aspekty naszych miast i obszarów metropolitalnych zostaną przekształcone w zależności od tego, jak długo trwa obecna pandemia. Strach przed zatłoczeniem, w szczególności metra i pociągów, a także pragnienie bezpieczniejszego, bardziej prywatnego otoczenia, może pociągnąć niektórych w kierunku przedmieść i obszarów wiejskich. W szczególności rodziny z dziećmi i osoby szczególnie narażone mogą zamienić swoje mieszkania w mieście na dom z podwórkiem. Inne siły popchną jednak ludzi z powrotem do wielkich ośrodków miejskich. Ambitni młodzi ludzie będą nadal gromadzić się w miastach w poszukiwaniu osobistych i zawodowych możliwości. Artyści i muzycy mogą być przyciągnięci niższymi czynszami. Kryzys może być okazją dla miast do zresetowania i ponownego włączenia ich kreatywnych scen. Prognozy śmierci miast zawsze następują po wstrząsach takich jak ten. Urbanizacja zawsze była jednak większą siłą niż choroba zakaźna.

2) Edward Glaeser: Pandemię zakłócają interakcje międzyludzkie

Przed pandemią koronawirusa ufałem miejskim przedsiębiorcom, że stworzą wystarczającą liczbę miejsc pracy, aby uwierzyć dystopijnym wizjom zrobotyzowanej gospodarki. Możliwość czerpania przyjemności z serwowania latte z uśmiechem od dawna stanowi bezpieczną przystań, w której bezrobotni mogliby znaleźć pracę. Jeśli pandemie staną się rutyną, interakcje międzyludzkie wywołają więcej strachu niż radości, a miejsca pracy znikną.

Zachodnie miasta były zdrowe przez ponad wiek. Zapomnieliśmy, że choroby zakaźne kształtowały losy miejskie, odkąd plaga w Atenach zabiła Peryklesa. W tym bezpiecznym stuleciu miejsca pracy przenosiły się z gospodarstw rolnych do fabryk i sektorów usługowych, które obecnie zatrudniają 80 procent pracowników w USA. 32 miliony zatrudnionych w tym kraju zajmują się się handlem detalicznym, wypoczynkiem i gościnnością. Oni są na pierwszej linii pandemii. W jednym z ostatnich badań stwierdzono, że 70 procent mniejszych restauracji spodziewa się zamknięcia na stałe, jeśli kryzys związany z wirusem COVID-19 potrwa cztery miesiące lub jeszcze dłużej.

Jeśli pandemie staną się nową normą, dziesiątki milionów miejsc pracy w usługach miejskich znikną. Jedyną szansą, aby temu zapobiec i uratować rynek pracy jest inteligentne zainwestowanie miliardów dolarów w antypandemiczną infrastrukturę opieki zdrowotnej, aby ta straszna epidemia mogła pozostać jednorazową aberracją.

3) Robert Muggah: Miasta idealnym miejscem do testowania innowacji

Pandemia koronawirusa zmieniła życie miasta. Przytłoczyła szpitale, zniszczyła handel, ograniczyła dostęp do przestrzeni publicznej, przeciążyła infrastrukturę cyfrową, nasiliła wyzwania związane ze zdrowiem psychicznym i zmusiła ludzi do przebywania w pomieszczeniach. W przypadku braku szczepionki wiele z tych zakłóceń może stać się trwałymi. Już przed pandemią liczne miasta zmagały się z chronicznymi niedoborami dochodów i deficytami budżetowymi. Priorytetem jest teraz ratowanie życia, dostarczanie niezbędnych usług oraz utrzymanie porządku publicznego. Jest to szczególnie ważne w rozwijających się miastach, w których rosnące ceny żywności zwiększają ryzyko głodu i niepokojów społecznych.

Burmistrzowie miast już przeglądają plany urbanistyczne, aby zapobiec kolejnej pandemii. W perspektywie krótkoterminowej wielu wprowadzi masowe testy i cyfrowe śledzenie kontaktów, modernizuje budynki i przestrzenie publiczne w celu zdystansowania się od społeczności oraz usprawni systemy opieki zdrowotnej, aby poradzić sobie z przyszłymi zagrożeniami. Pandemia przyspieszyła także głębsze, długoterminowe trendy dotykające miasta, takie jak cyfryzacja handlu detalicznego, przejście do gospodarki bezgotówkowej, przejście do pracy zdalnej i wirtualnej dostawy usług. Transport publiczny będzie walczył o utrzymanie podróżnych bez dostosowywania go do dystansu społecznego. Samochody bez kierowców i systemy mikrosprawności mogą stać się coraz ważniejsze.

Pandemia ujawnia jakość zarządzania i skalę nierówności w naszych globalnych miastach. Daje to także urbanistom i przedsiębiorcom możliwość lepszego powrotu po złagodzeniu ograniczeń. Niektórzy z nich szukają sposobów na ulepszenie swojej polityki podziału na strefy i polityki zaopatrzenia w celu promowania inteligentnej gęstości zaludnienia i ekologicznych inwestycji. Miasta są idealnym miejscem do testowania innowacji. Ośrodki takie jak Amsterdam, Bristol, Melbourne już opracowują plany, w których priorytetem jest ekonomia o obiegu zamkniętym, odporność na zmiany klimatu i radykalna nietolerancja nierówności.

4) Thomas Campanella: Zniknie wiele naszych ulubionych miejsc, ale powstaną inne

Miasta przeżywały straszne pandemie w całej historii, a jednak rozwijały się, by stawać się coraz większe i gęstsze. Skurcz życia miejskiego po wirusie COVID-19 będzie w najlepszym razie przejściowy, nawet w Stanach Zjednoczonych z długą tradycją anty-urbanistyczną. Miasta były często uważane za skorumpowane i niemoralne w porównaniu do wsi. Nawet pierwsze świetnie zaplanowane miasto w USA, jakim była Filadelfia, unikało niebezpieczeństw związanych z gęstością zaludnienia Starego Świata, dzięki niezwykle dużym oryginalnym działkom. Założyciel miasta, William Penn, przeżył zarazę i pożar Londynu z lat 60. XVI wieku i nie chciał tego w swoim mieście.

Obecna pandemia jest najnowszym wydarzeniem historycznym, dającym pożywkę ekspertom od przewidywania śmierci miasta. Dla futurystów, takich jak Marshall McLuhan, George Gilder i Alvin Toffler, to cyfrowa komunikacja zabije miasto i doprowadzi do powrotu do życia na wsi. Ataki z 11 września pisały już nekrologi dla Dolnego Manhattanu, który jednak nie wykazuje oznak destrukcji.

Jak będą wyglądać nasze miasta po wirusie COVID-19? Wiele naszych ulubionych barów, restauracji i kawiarni zniknie, ale inne zajmą ich miejsce. Starsi i osoby z upośledzoną odpornością mogą na pewien czas unikać przestrzeni miejskich, oddając tymczasowo śródmieścia młodszej, sprawniejszej i bardziej tolerancyjnej na ryzyko populacji. Trwałemu lękowi przed infekcją przeciwdziała efekt odbicia. Ludzie będą się starali wydostać z blokady, głodni prostych radości z bycia w nieustraszonej bliskości na ruchliwej ulicy miasta.

5) Rebecca Katz: Preferencje życiowe mogą ulec stałej zmianie

Na całym świecie młodzi ludzie gromadzą się w środowisku miejskim w poszukiwaniu pracy i edukacji oraz możliwości interakcji z innymi osobami w ich wieku, a także nowych doświadczeń w kulturze i sztuce. Biorąc pod uwagę naszą nową świadomość ryzyka chorób zakaźnych, to gęstość populacji nagle stała się mniej atrakcyjna. Dzielone mieszkania, które są niedrogim punktem wyjścia dla nowych mieszkańców, aby doświadczyć uroków miast, stały się klaustrofobiczne pod kwarantanną. Wielu z nich może na stałe zmienić swoje preferencje.

Teraz, gdy tak wielu z nas stworzyło nowe procedury działające zdalnie za pośrednictwem niezliczonych telekonferencji Zoom, możemy zacząć obserwować exodus z miasta do bardziej wiejskiego środowiska. Chociaż nie można przewidzieć, jaka będzie nowa norma, może to być odwrotna urbanizacja.

Oczekujemy jednak również, że przywódcy ośrodków osiągną pozytywne wyniki w zakresie gotowości i reagowania na choroby. To, co kiedyś było niedofinansowanym, niedostatecznym obszarem departamentów zdrowia, stanie się silniejsze. Opracujemy najlepsze praktyki ochrony zdrowia ludności w miastach, które pomogą utrzymać
atrakcyjność środowiska miejskiego.

6) Maimunah Mohd Sharif: Pandemia pogłębia przepaść miejską

Około 95 procent osób zakażonych wirusem COVID-19 żyje na obszarach miejskich. Pandemia najmocniej dotknie najbardziej narażonych, w tym miliard mieszkańców najbardziej gęsto zaludnionych obszarów, nieformalnych osad i slumsów, a także innych osób pozbawionych dostępu do odpowiednich, niedrogich i bezpiecznych mieszkań. Bez domu nie można słuchać wezwania do pozostania w domu. Bez bezpiecznego schronienia i dostępu do podstawowych usług to wszystko nie ma znaczenia.

Pandemia pogłębia przepaść miejską, która jest wynikiem długotrwałego braku rozwiązania podstawowych nierówności i zagwarantowania podstawowych praw człowieka. Reakcja po ustąpieniu wirusa COVID-19 będzie wymagała zajęcia się tymi niepowodzeniami i zapewnieniem wszystkim mieszkańcom miast podstawowych usług, zwłaszcza opieki zdrowotnej, aby zapewnić wszystkim godne życie i być przygotowanym na następny globalny kryzys. Władze lokalne będą musiały być siłą napędową w zmniejszaniu nierówności, wspierane przez politykę rządu krajowego, zwiększając odporność miast i ich mieszkańców. Odwieczny optymista we mnie dąży do i wierzy w lepszą miejską przyszłość, w której nikt nie pozostanie w tyle.

7) Janette Sadik-Khan: Możemy odzyskać i zresetować nasze ulice

Droga do wyjścia z tej pandemii biegnie wzdłuż naszych ulic. Możemy przywracać miasta do życia bez przywracania ruchu, zatorów i zanieczyszczenia. 1,3 miliona ludzi co roku ginie w wypadkach drogowych. Możemy odzyskać i zresetować nasze ulice, aby przemieszczać ludzi pieszo, rowerem lub środkami transportu publicznego i robić to bezpiecznie, niedrogo i łatwo. Mamy okazję dać mieszkańcom na całym świecie prawdziwą niezależność w transporcie i swobodę nie posiadania samochodu.

Pandemia ujawniła, jak bardzo miasta zależą od niezbędnych pracowników i jak bardzo niezbędni pracownicy zależą od pociągów publicznych i autobusów, aby dotrzeć do pracy w szpitalach, sklepach spożywczych i innych ogniwach łańcucha dostaw. Nasza zdolność do przetrwania tej pandemii opiera się na nowych protokołach bezpieczeństwa zapewniających bezpieczeństwo pasażerom i pracownikom transportu publicznego oraz na inwestowaniu w rozbudowane usługi, aby łatwiej było zarządzać kolejnym kryzysem.

Wyzwanie, przed którym stoimy, nie polega na tym, czy miasta przetrwają takie, jakie je znamy. Pytanie brzmi, czy będziemy mieć wyobraźnię i wizję, aby przekształcać ulice i tworzyć bezpieczniejsze, bardziej dostępne i odporne miasta, których od zawsze potrzebowaliśmy.

8) Bruce Katz: Potrzebujemy regeneratorów i radykalnych zmian

Historia uczy nas, że kryzysy zwykle wywołują nowe agencje i instytucje rządowe. Stany Zjednoczone utworzyły Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego po atakach z 11 września oraz Biuro Ochrony Finansów Konsumentów po katastrofie mieszkaniowej w latach 2008-2009. Pandemia koronawirusa może zatem prowadzić do zmian instytucjonalnych w miastach, w których będą musiały pojawić się nowe zdolności w celu zaradzenia dewastacji gospodarczej.

Bezprecedensowy upadek małych firm, szczególnie tych prowadzących handel w społecznościach znajdujących się w niekorzystnej sytuacji oraz tych należących do osób kolorowych, będzie wymagał nowych publicznych pośredników do świadczenia usług dla firm z trudnościami finansowymi, a także wyrafinowanego szkolenia dla nowych przedsiębiorców. Mamy już inkubatory przedsiębiorczości i akceleratory. Teraz potrzebujemy regeneratorów. Powinny one zapewniać dostęp do produktów finansowych opartych na kapitale, a nie tylko zwiększać zadłużenie. Jednocześnie rośnie znaczenie publicznych banków ziemi i korporacji deweloperskich, które umożliwiają gromadzenie gruntów i przyspieszenie rewitalizacji. Przykłady takie jak City and Port Development Corporation w Kopenhadze lub Centre City Development Corporation w Cincinnati, od dawna podziwiane, ale rzadko powielane, będą miały zasadnicze znaczenie dla odbudowy miast. Bez radykalnych zmian instytucjonalnych ożywianie miast potrwa bardzo długo.

9) Joel Kotkin: Rozproszenie ludności może nam pomóc

Miasta muszą się zmienić. Geneza pandemii koronawirusa tkwi w niehigienicznym chińskim ośrodku o dużej gęstości zaludnienia. Kontrast z wiejskimi regionami nie mógł być ostrzejszy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie Nowy Jork poniósł ciężar pandemii. Odpowiedzią może być umożliwienie większego wzrostu na peryferiach, co wymagałoby znacznych zmian w przepisach dotyczących użytkowania gruntów i stref.  Istotne będzie również zachęcanie do zdalnej pracy wszędzie tam, gdzie to możliwe oraz opracowywanie osobistych, autonomicznych systemów transportu zamiast zmuszania ludzi do zatłoczenia metra.

Kiedy na początku XX wieku miasta nawiedziły pandemie, społeczeństwo zareagowało dekompensacją. Manhattan zmniejszył populację z prawie 2,5 miliona w 1920 roku na 1,5 miliona w 1970 roku. Podobny proces miał miejsce w centrum Londynu i Paryża. Gdy coraz więcej ludzi przenosiło się na peryferia, miasta stawały się bezpieczniejsze i bardziej sanitarne. Podobna strategia pomoże nam w przyszłości. Pewne rozproszenie ludności może również pozwolić na rozkład miejsc pracy i zmniejszenie kosztów mieszkaniowych w miastach. Następna generacja przedmieść będzie jednak musiała zostać zaprojektowana w celu zmniejszenia emisji, większej liczby zdalnej pracy domowej i krótszych dojazdów do pracy.

10) Chan Heng Chee: Technologia zmniejszy zależność od siły roboczej

Pandemia koronawirusa była sygnałem alarmowym dla miast na całym świecie, aby ponownie przemyśleć planowanie urbanistyczne z priorytetem bezpieczeństwa zdrowotnego. W Singapurze system opieki zdrowotnej został już zreorganizowany w następstwie epidemii SARS w 2003 roku, ale ten koronawirus jest inny. Istnieje wiele aspektów bezpieczeństwa, które stanowią wyzwanie dla miast pozbawionych zaplecza wiejskiego, szczególnie związanych z wrażliwością łańcuchów medycznych i dostaw żywności.

Innym aspektem w mieście takim jak Singapur jest zapewnienie zdrowia dużej populacji migrujących zagranicznych pracowników, którzy pomogli w budowie i utrzymaniu miasta. Całkowita populacja Singapuru wynosi 5,7 miliona, z czego prawie milion to pracownicy nisko wykwalifikowani lub niewykwalifikowani, w tym około 300 tys. migrantów, zatrudnionych głównie w budownictwie. Większość z nich mieszka w akademikach o dużych rozmiarach. To bliskie życie komunalne, a także zatłoczone miejsca pracy, przyczyniły się do wielu zakażeń w tej pandemii. Po ustąpieniu koronawirusa ten system z pewnością zostanie zmieniony, a protokoły wzmocnione.

Jest prawie pewne, że obecny model ekonomiczny, czyli taki, który w dużym stopniu opiera się na pracownikach migrujących, zostanie ponownie przemyślany. Promowanie technologii w celu zwiększenia wydajności, od dawna wspierane przez rząd, zostanie przyspieszone z większą pilną potrzebą, aby zmniejszyć zależność od siły roboczej.

11) Dan Doctoroff: Życie w mieście musi być bardziej przystępne i zrównoważone

Miasta staną się silniejsze niż kiedykolwiek po tej pandemii. Będą napędzany nowym modelem wzrostu, który kładzie nacisk na zrównoważony rozwój i możliwości gospodarcze. Jeszcze przed kryzysem społeczności miejskie na całym świecie domagały się niższych kosztów utrzymania i silniejszych planów walki ze zmianami klimatu.

Ożywienie wzrostu populacji miejskiej po pandemii rozpocznie się od przywrócenia zaufania do miejskiego zdrowia publicznego i bezpieczeństwa życia w gęsto zaludnionych obszarach. Musimy tak jak w przeszłości wykorzystać nowe technologie, aby życie w mieście było bardziej przystępne i zrównoważone dla większej liczby ludzi.

Tańsze, bardziej elastyczne metody budowania, takie jak wysokie konstrukcje drewniane, mogą obniżyć koszty mieszkań. Nowe opcje mobilności i transportu publicznego mogą pomóc mieszkańcom w znalezieniu pracy bez konieczności posiadania samochodu. Innowacje energetyczne mogą umożliwić powstanie dzielnic, które zmniejszą swój wpływ na klimat. Jeśli skorzystamy z okazji, aby budować lepiej, miasta nie tylko odzyskają siły, ale zapewnią większe możliwości niż przed atakiem koronawirusa.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport