Partnerzy serwisu:

Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]

Witold Urbanowicz 03.09.2018

arrow
arrow
Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]
mat. Hyundai
Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]
Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]
Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]
Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]
Warszawa: O niepowodzeniu Hyundaia zdecydowało 20 tys. zł [wizualizacje]
Warszawski przetarg na tramwaje, po licznych zwrotach akcji, został ostatecznie unieważniony. Decyzją tą rozgoryczony jest koreański Hyundai, który był bliski wygranej. Ostatecznie wszystko rozbiło się o niewypełnienie w formularzu cen za szkolenia jednej z licznych pozycji. – Te 20 tys. zł to promil kwoty całej oferty. Zresztą źle zaprezentowana cena jednostkowa nie zmieniała ceny całej naszej oferty – mówi Marcin Jędryczka, który reprezentuje firmę Hyundai. Przy okazji tematu prezentujemy wizualizacje pokazujące jak wyglądać mógł tramwaj dla Warszawy.
Jak pisaliśmy, przetarg Tramwajów Warszawskich został już prawomocnie unieważniony. Sąd Okręgowy oddalił odwołania, stwierdzając, że spółka w drugim rozstrzygnięciu odrzuciła ofertę firmy Hyundai, która jako jedna z nielicznych mieściła się w budżecie zamawiającego.

Brak jednej (niewielkiej) ceny jednostkowej

Wyłączną przyczyną odrzucenia oferty firmy Hyundai była kwestia omyłki w formularzu cen za szkolenie. Producent nie wypełnił jednej z 27 pozycji w zakresie ceny jednostkowej świadczenia dodatkowego (opcjonalnego) – mowa o kwocie rzędu 20 tys. zł. Jednocześnie cena łączna za szkolenia, opiewająca na 1 mln zł, była podana prawidłowo i ominięcie wspomnianej pozycji nie miało wpływu na cenę całej oferty. Przy pierwszym badaniu ofert Tramwaje Warszawskie zapytały firmę Hyundai, czy to omyłka i wykonawca złożył oświadczenie w trybie Prawa Zamówień Publicznych z poprawkami. Zamawiający uznał, że omyłka nie powoduje istotnych zmian w ofercie i podlega naprawieniu.

Krajowa Izba Odwoławcza po pierwszym rozstrzygnięciu przetargu – choć nie to było przedmiotem odwołań – uznała, że nie można było tego poprawić jako oczywistej pomyłki. Na tej podstawie w drugim rozstrzygnięciu Tramwaje Warszawskie odrzuciły ofertę firmy Hyundai. Ta odwołała się do KIO, która uznała, że oferta Hyundaia została wykluczona niezasadnie. W tym momencie do akcji wkroczył Prezes Urzędu Zamówień Publicznych, dostrzegając sprzeczność w orzeczeniach KIO i złożył skargę na rozstrzygnięcia do Sądu Okręgowego.

Sąd w sierpniu wydał orzeczenie, podtrzymując decyzję Tramwajów Warszawskich o odrzuceniu oferty firmy Hyundai i unieważnieniu przetargu. – Według Sądu Hyundai Rotem celowo (umyślnie) nie wypełnił jednej z pozycji formularza cen. Dla nas to wyrok kontrowersyjny – zostaliśmy wrzuceni do tego samego koszyka, co Stadler, który pytany przez Tramwaje Warszawskie do żadnych pomyłek się nie przyznawał. Zresztą, te 20 tys. w skali całego kontraktu o wartości 2 mld zł to promil, który w dodatku nie miał wpływu na cenę całej oferty – komentuje Marcin Jędryczka, reprezentujący w Polsce firmę Hyundai. Decyzja, zdaniem przedstawicieli producenta, zaprzecza intencjom ustawodawcy, który zaktualizował przepis 87 prawa zamówień publicznych i wprowadził pojęcie „innej pomyłki”, by wykluczać odrzucenie ofert z błahych przyczyn. W końcu chodzi o wybranie oferty merytorycznie najlepszej, a nie wyłącznie doskonałej pod względem formalnym.

Zagraniczne zakazy nie miały znaczenia


Zanim Sąd wydał orzeczenie, TW zdążyły po raz trzeci rozstrzygnąć przetarg – tym razem wykluczając firmę Hyundai z powodu zakazu ubiegania się o zamówienia publiczne, wydanego przez koreański sąd. Hyundai poinformował o tym zakazie, zgodnie z PZP, w ramach tzw. procedury self-cleaningu (samooczyszczenia), podczas której wykonawca informuje o podjęciu kroków naprawczych. Jak podkreśla producent, zakaz ten wygasł i dotyczył zupełnie innego segmentu działalności (wojskowego).

Hyundai odwołał się od tej decyzji TW do KIO. Arbitrzy uznali, że istotnie, zakaz, orzeczony w Korei, nie ma zastosowania w Polsce. Konkurenci wskazywali też na zakaz wydany w Indiach, ale do tej kwestii odniósł się z kolei Sąd Okręgowy, który także stwierdził, że zakaz ten również w Polsce nie obowiązuje i nie może być podstawą do wykluczenia wykonawcy (w istocie więc jedynym powodem odrzucenia oferty firmy Hyundai pozostaje kwestia omyłki w formularzu cen za szkolenia).

Czy Hyundai wystartuje znowu?

Przetarg został ostatecznie przez spółkę unieważniony 27 sierpnia. Wcześniej władze Warszawy zapowiadały niezwłoczne ogłoszenie przetargu po unieważnieniu pierwszego postępowania. Hyundai nie składa jednoznacznych deklaracji, czy będzie w nowym postępowaniu startować. – Liczę na to, że przetarg będzie ogłoszony na nowo, szybko. Tym bardziej, że czasu jest mało. Włożyliśmy mnóstwo pracy w przygotowanie naszej oferty. Na pewno rozważymy start w przetargu – pod warunkiem, że postępowanie ruszy szybko i terminy realizacji zamówienia będą realne – mówi Marcin Jędryczka.

Jednocześnie otrzymaliśmy od producenta wstępne wizualizacje, jak tramwaj dla Warszawy mógł wyglądać. Projektanci próbowali wpisać tramwaj w pejzaż Warszawy, którą postrzegali jako miasto o długiej historii i tradycji, dynamiczne, nowoczesne, a także przestronne.


mat. Hyundai

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Tramwaje Warszawskie
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony