Partnerzy serwisu:

Warszawa: Koszty mocno w górę. Podwyżki cen biletów „nieuniknione”

Witold Urbanowicz 18.05.2022

Warszawa: Koszty mocno w górę. Podwyżki cen biletów „nieuniknione”
fot. MJ
Spółki miejskie w Warszawie zmagają się ze znacznymi i ciągle rosnącymi kosztami paliwa i energii. Do tego dochodzą oczekiwania płacowe pracowników. Nie rekompensują tego wprowadzane do ruchu energooszczędne pojazdy. – Podwyżki są nieuniknione – mówi Katarzyna Strzegowska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, podczas debaty „Zawsze po drodze”, prowadzonej przez Gazetę Stołeczną.
Wprowadzany teraz do ruchu nowy tabor pozwala na spore oszczędności w zużyciu energii. – Dokonał się znaczny postęp technologiczny. Od wielu lat pracowaliśmy nad nowym sposobem przetwarzania energii elektrycznej. Zamiast technologii krzemowej, korzystamy z nowej technologii – węglika krzemu. Ten sposób przetwarzania energii jest znacznie bardziej oszczędny, mniejsze są straty. Druga kwestia to bardzo efektywny system odzysku energii – rekuperacja do sieci jest już standardem. Problem wiąże się z tym, że nie zawsze komu jest tę energię odebrać – zostanie ona wykorzystana tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy na tym samym odcinku trakcyjnym jest tramwaj, który potrzebuje energii. Dlatego też w najnowszych tramwajach zastosowaliśmy układ superkondesatorów – pojazd, zamiast oddawać energię do sieci i szukać innego odbiorcy, gromadzi tę energię na pokładzie. Nie mamy strat przesyłu, nie tracimy energii, gdy nie ma drugiego tramwaju. Jak wynika z pomiarów TW, mamy 30% spadku zużycia energii – mówi Paweł Choduń, wiceprezes firmy Medcom.

Jak dodaje, z nowych rozwiązań w pojazdach zadowoleni będą też w spółkach SKM i Metro Warszawskie. Wskazuje, że wymiany taboru należy podchodzić z głową – tym bardziej, że do zakupu pojazdów można uzyskać dotację, a do samej energii już nie. – Przy tej skali przewozów każdy procent redukcji zużycia energii to gigantyczne kwoty – mówi Choduń.

Oszczędny tabor nie rekompensuje wzrostu kosztów energii

Oszczędności doceniają Tramwaje Warszawskie, ale nie zmniejsza to bólu głowy władz spółki, związanego ze wzrostem kosztów samej energii. – Hyundaie zużywają o kilkanaście procent mniej energii niż Jazzy. Przeliczając to przez liczbę wozokilometrów, to mamy jednostkowe obniżenie zużycia energii. Cudów jednak nie ma: wzrosty kosztów mamy 2- lub 3-krotne. Nie zrekompensują tego oszczędności związane z eksploatacją nowych tramwajów – mówi Wojciech Bartelski, szef Tramwajów Warszawskich.

Wzrosty cen prądu uderzają szczególnie w Metro. – Z dużym niepokojem obserwujemy to, co się dzieje na rynku energii. W latach 2021-22 nastąpił dwukrotny wzrost kosztów energii – z ponad 40 mln zł do ponad 80 mln zł. Wszelkie działania oszczędnościowe – rekuperacja, szkolenie maszynistów, jeżeli chodzi o styl jazdy, magazyny energii – zmierzają do ograniczenia zużycia, ale koszty cały czas rosną. Jeśli cena energii ma być na poziomie 1000 zł za 1 MWh w 2023 r., będziemy mierzyć się z ogromnym wyzwaniem – mówi Jerzy Lejk, prezes Metra.

Jak przypomina, choć pociągi są coraz bardziej oszczędne, to rośnie zużycie energii nietrakcyjnej. – Na I linii mamy 21 stacji, 62 biegi schodów i 67 wind. Na II linii, która ma 13 stacji, mamy już 116 ciągów schodów ruchomych i 78 wind. To oznaka poprawy wygody, ale musimy sobie zdawać sprawę z podwyższenia rachunków – wskazuje prezes Metra. Wraz z rozbudową metra te koszty będą rosnąć.

W miarę „bezpiecznie” czuje się SKM. – Jesteśmy na razie w całkiem dobrej sytuacji. Na ten rok mamy wynegocjowaną cenę ok. 280 zł z 1 MWh, a w przyszłym roku – ok. 570 zł. Stawia to nas jeszcze w całkiem pozytywnej sytuacji, porównując to z kosztami paliwa czy gazu – mówi Alan Beroud, prezes SKM.

Gaz bardzo drogi. Rośnie presja płacowa

MZA Warszawa muszą wydać w tym roku o ponad 120 mln zł więcej na paliwo i energię. – Koszty nośników energii podwyższyły się rok do roku o 120 mln zł. Musimy zweryfikować nasze plany inwestycyjne i bieżące wydatki na eksploatację. Podwyżki w największym stopniu dotyczą gazu, zarówno płynnego jak i sprzężonego – o ponad 300%. W przypadku oleju napędowego to podwyżka o ponad 50% – mówi Jan Kuźmiński, prezes MZA. Pod tym względem dobrze wypadają elektrobusy. – Udział energii eklektycznej w kosztach eksploatacji nie jest znaczący. Taki pojazd 18-metrowy zużywa 1,5 kWh na km – nawet jeśli 1 kWh będzie kosztować 1 zł, to dużo taniej niż w przypadku innych napędów – przekonuje prezes.

Kolejny aspekt to wynagrodzenia dla pracowników. – W Metrze mamy ok. 3 tys. pracowników. Jednym z elementów, nad którym powinniśmy pracować, to zaspokojenie oczekiwań pracowników – mówi Jerzy Lejk, prezes Metra Warszawskiego. – Największym naszym kosztem są koszty osobowe. Przez wiele staraliśmy się prowadzić polityką umiarkowaną: by wynagrodzenia rosły mniej więcej tak, jak na rynku – by nie były może wygórowane, ale godziwe. By zarazem nie doszło do spadku siły nabywczej. Chodzi o to, by ciężka praca była atrakcyjna – mówi Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich. – Teraz koszty puchną. Inflacja, rozchwiane rynku. Jednocześnie dochody miasta spadają. Tymczasem musimy sprawić, by wzrost płac pokrywał chociaż inflację. Inaczej będziemy tracić pracowników – dodaje prezes.

Podwyżki nieuniknione

Jak przyznaje ZTM, gigantycznie wzrastają koszty realizacji przewozów – zarówno jeżeli chodzi o energię, paliwa jak i koszty osobowe. – Chcemy zachęcać do korzystania z komunikacji i robić wszystko, by dostępność i jakość była jak najlepsza. Z drugiej strony zmagamy się ze wzrostem kosztów. To powoduje duże problemy – mówi Katarzyna Strzegowska, dyrektor ZTM.

Komunikacja publiczna to druga, po edukacji, pozycja w budżecie miasta. – Rocznie wydajemy 3 mld zł na komunikację, a powinniśmy więcej, żeby utrzymać ofertę przewozową. Już teraz musimy znaleźć dodatkowe pieniądze – 120 mln zł dla samego MZA, a do tego trzeba doliczyć inne spółki – mówi Strzegowska. Oprócz tego dochodzi wzrost kosztów związanych z wydłużaniem metra czy sieci tramwajowej.

W tej chwili wpływy z biletów pokrywają 22-25%, a przed pandemią – przy niższych kosztach – było to 38%. – Wszystko drożeje. Dzisiaj bilet 30-dniowy to 98 zł dla warszawiaka – to bardzo niska cena. Wydaje się – i to racjonalne – że ceny biletów powinny się zmienić i iść w górę. Takie decyzje podejmują radni. Podwyżki są nieuniknione. Kiedy to się stanie, w jakich wartość – trudno na razie powiedzieć – mówi Katarzyna Strzegowska.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Polityka taryfowa
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony