Partnerzy serwisu:

Walerysiak, Viessmann: W walce ze smogiem kluczowe są działania pojedynczych ludzi

Kasper Fiszer 24.03.2020

Walerysiak, Viessmann: W walce ze smogiem kluczowe są działania pojedynczych ludzi
Smogfot. Wurstsalat (selfmade), lic. CC BY-SA 3.0
O skali problemu wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie, o nowoczesnych technologiach umożliwiających znaczące ograniczenie emisji i o konieczności edukacji tych, którzy nie zdają sobie sprawy ze skutków smogu mówił podczas Kongresu Czystego Powietrza Sebastian Walerysiak, prezes firmy Viessmann.
– To nie jest tak, że od każdego z nas jako od jednostki nie zależy jakość powietrza – zaczął swoje wystąpienie na Kongresie Czystego Powietrza w Warszawie Sebastian Walerysiak, prezes zarządu firmy Viessmann. – Moim zdaniem działanie jednostki jest wręcz clue w walce ze smogiem – ocenił. Podkreślał przy tym rangę tej kwestii, cytując dane, zgodnie z którymi w Polsce rocznie 58 tys. ludzi umiera w związku ze złą jakością powietrza. – Mówimy tu o pyłach zawieszonych, fosforanach i połowie tablicy Mendelejewa, którą oddychamy – mówił.

Marketing przykrywa czasem prawdziwe oblicze węgla

Stwierdził, że liczba zmarłych jest „przerażająca”. – Oznacza to bowiem 160 ofiar dziennie, przy czym oczywiście w okresie zimowym mamy kumulację tego problemu – wyliczał. Zwracał uwagę, że paliwa stałe stosowane do ogrzewania, choćby w ich nazwie był przedrostek „eko-”, powodują emisję. – Równie dobrze możemy mówić o „eko-chlorze”, „eko-rtęci” itd. Wszystko się da ładnie opakować, wszystko da się zrobić „eko” – komentował.

Krytycznie odniósł się on także do promocji energii węglowej przez polskie spółki Skarbu Państwa. Skontrastował to z pozytywnymi pod względem ich wpływu na jakość powietrza działaniami prowadzonymi na szczeblu państwowym i samorządowym. – Nie rozumiem tego i nie chcę rozumieć, jak to jest możliwe – powiedział prezes spółki Viessmann. – Uważam, że w takim rozdwojeniu jaźni nie da się funkcjonować – dodał.

Trzeba edukować nieświadomych zagrożeń

Podkreślał on, że istnieją technologie – dostarczane nie tylko przez jego spółkę – które pozwalają ekologicznie spalać gaz. – Mrzonką nie jest też ogniwo paliwowe. W Europie pracują już tysiące takich urządzeń, w których odpadem, produktem ubocznym, jest woda i energia elektryczna. Czy można jeszcze bardziej ekologicznie? Na chwilę obecną nie, ale za chwilę pewnie tak – przewidywał Sebastian Walerysiak. Mówił także, że już dziś Viessmann jest w stanie zamontować w domach system „zeroenergetyczny”. – Oznacza to, że wyprodukujecie państwo tyle energii, ile potrzebujecie do ogrzania i do uzyskania ciepłej wody – tłumaczył.

Prelegent przekonywał też o dużej roli edukacji. – Rozumiem bowiem, że ktoś może nie mieć świadomości, jakie powietrze go otacza – podkreślał. – Viessmann to firma handlowa. My żyjemy ze sprzedanych urządzeń – przyznał. – Mamy jednak także poczucie odpowiedzialności za środowisko – zapewnił. Przytaczał przy tym kilka zrealizowanych przez spółkę działań o charakterze innym niż typowo sprzedażowy, m.in. „stop smog car” – prezentowanie samochodu mierzącego poziom zanieczyszczeń. Dodał, że sam jest fundatorem fundacji Świadomi Klimatu.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony