Partnerzy serwisu:

W Polsce pasażerowie FlixBusa zajmą co drugie miejsce. W Niemczech – każde

Michał Szymajda 26.05.2020

W Polsce pasażerowie FlixBusa zajmą co drugie miejsce. W Niemczech – każde
Autobus Flixbusa przy dworcu kolejowym w DusseldorfieFot. M. Szymajda
Jednym z warunków uruchamiania kolejnych linii FlixBusa, szczególnie krajowych, jest zniesienie obostrzenia w liczbie pasażerów na pokładach – mówi Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce i na Ukrainie.
28 maja na drogi wyjedzie część połączeń autobusowych FlixBusa. W większości przypadków to autobusy, które pojadą do Niemiec, a nawet do Holandii. Na trasach międzynarodowych z Polski oferta lotnicza, podobnie jak kolejowa, w zasadzie nie istnieje, stąd na nich potencjał widzi FlixBus. Dodatkowym ułatwieniem dla pasażerów na tych kierunkach jest zniesienie od 24 maja obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny dla obywateli państw Unii Europejskiej.

Michał Leman: Transport publiczny nie jest niebezpieczny

Michał Leman krytykuje decyzję o ograniczeniu limitu miejsc w autobusach do 50%. – Od początku trwania pandemii słyszymy, że własny samochód to podstawa, a nawet odradzano Polakom podróżowanie transportem publicznym. Rośnie rynek nielicencjonowanych przewozów, który jest zjawiskiem niebezpiecznym, bo trudno ustalić kto i gdzie właściwie się przemieszczał, nie mówiąc już o jakimś standardzie sanitarnym w tych przewozach – wyjaśnia.

– Tymczasem w naszych pojazdach wdrożyliśmy pełny pakiet sanitarny, mamy też wiedzę o tym kto i gdzie się przemieszcza. Zupełnie pomija się fakt, że wstrzymywanie transportu publicznego będzie miało konsekwencję w zanieczyszczaniu środowiska i większej liczbie ofiar wypadków drogowych, w zapaści tej gałęzi gospodarki i dalszym wzroście zjawiska wykluczenia transportowego – mówi szef polskiego FlixBusa. Dodaje, że większość państw europejskich, w których działa FlixBus, dopuszcza zajmowanie większości miejsc siedzących w autobusach. Obostrzenia dotyczące liczby przewożonych na pokładzie autokarów osób nie obowiązują np. w Niemczech, w Danii, we Francji i w Czechach.

Jeden autobus, dwa różne napełnienia w Polsce i w Niemczech. Kuriozum

Jak kuriozalna jest ta sytuacja pokazuje to, w jaki sposób od 28 maja będą działały autobusy FlixBusa. Np. autobus jadący do Holandii przez Niemcy w Polsce będzie miał na pokładzie najwyżej tyle pasażerów, ile wynosi połowa miejsc siedzących. Tymczasem już w Dreźnie, na odcinku do Amsterdamu ten sam autobus może być pełny, bo pozwalają na to przepisy krajowe.

– W obecnej sytuacji utrzymywanie możliwości przewozu połowy pasażerów jest nieuzasadnione i pokazuje brak zrozumienia dla transportu. Przepisy są też nieżyciowe, przewoźnicy mają obniżać liczbę miejsc, ale nie ma precyzyjnej informacji czy np. pozwalają na przejazd obok siebie pary, czy rodziny, które i tak spędzają ze sobą czas. Nasi partnerzy chcieliby też wiedzieć, kiedy będą mogli działać w większym zakresie, bez długofalowej informacji dotyczącej znoszenia kolejnych restrykcji jest to utrudnione. A za pasem mamy okres letni – dodaje Michał Leman.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport