Partnerzy serwisu:

W Polsce musimy się jeszcze nauczyć kolei linowych

Martyn Janduła 15.11.2016

W Polsce musimy się jeszcze nauczyć kolei linowych
fot. James Petts, lic. CC BY-SA 2.0 Wikimedia commons
Często zapominamy, że tuż obok tramwajów, autobusów i metra, jednym ze środków transportu miejskiego mogą być także koleje linowe. W tym względzie na tle Polski wyróżnia się na razie Wrocław, który postawił na stworzenie u siebie takiego rozwiązania. My z kolei zapytaliśmy się ekspertów w dziedzinie kolei linowych o potencjał drzemiący w tym środku transportu. Dr inż. Tomasz Magiera, specjalista z Cable Car Services wyjaśnia, dlaczego koleje linowe stanowią dobrą alternatywę dla transportu publicznego i gdzie jeszcze w Polsce powinny się one znaleźć.
Martyn Janduła, Transport-publiczny.pl: Proszę powiedzieć o najciekawszych projektach, które prowadzi firma?

Dr inż. Tomasz Magiera, specjalista z Cable Car Services:
Nasza firma jest stosunkowo młoda, ponieważ powstała 2 lata temu w wyniku przekształcenia firmy Cable Car Development UG i cały czas się rozwija poprzez rozszerzanie naszego zespołu o kolejnych specjalistów. Natomiast w obecnym składzie osobowym działamy wspólnie dopiero od 4 miesięcy. Jednakże zaletami naszego zespołu, na których bazujemy, jest bardzo duże doświadczenie praktyczne, różnorodność kwalifikacji i entuzjazm osób, które go tworzą. Dodam tylko, że niektóre z nich pracują w biznesie kolei linowych ponad 30 lat.

Jednym z ciekawszych projektów, w którym obecnie bierze udział jeden z członków naszego zespołu i założyciel firmy, jest projekt kolei linowej (tramwaju linowego), która ma poruszać się po moście, który częściowo będzie zarazem podwodnym tunelem, zlokalizowanym w zatoce w stolicy Kataru Dausze. Nasz kolega odpowiedzialny jest za projekt techniczny rozwiązania tramwaju linowego, natomiast o czym może warto wspomnieć, most zaprojektował słynny architekt Santiago Calatrava. Ponadto, obecnie prowadzimy również, jako niezależni eksperci, odbiory kolei linowych na zimową olimpiadę w Pjongczangu w 2018 roku, natomiast wcześniej, jeszcze jako firma CCD, odbieraliśmy ponad 10 kolei linowych na zimową olimpiadę w Soczi. Ponadto jesteśmy częściowo zaangażowani przez inną firmę, jako eksperci, w dwa projekty kolei linowych w Pakistanie i jeden projekt na Goa w Indiach. Interesującym projektem realizowanym dwa lata temu przez najbardziej doświadczonego członka naszego zespołu, był projekt kolei linowej łączącej dawne miasto Inków Choquequirao, nazywane drugim Machu Picchu, z najbliższą miejscowością.

Ile czasu trwa budowa kolejki linowej?

Czas budowy kolei linowej wynosi średnio od 24 do 28 miesięcy. Można więc przyjąć, że jest to bardzo krótki czas jak na budowę infrastruktury transportowej. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia wszystkich pozwoleń, które trzeba wcześniej otrzymać. Może to wpłynąć na wydłużenie czasu inwestycji, szczególnie jeżeli rozpatrujemy instalacje w miastach.

Nie da się uciec od porównań różnych środków transportu publicznego. Jakie są zalety rozwiązania takich kolei linowych?

W celu lepszego zobrazowania tych zalet, inwestycję w kolej linową możemy rozpatrywać z punktu widzenia inwestora – np. miasta i pasażera. Zaczynając od pierwszej strony, jedną z najważniejszych zalet jest to, że potrzebujemy bardzo mało miejsca na instalację kolei linowej. Nie przeszkadza nam gęsta zabudowa ani to, że w tym miejscu nie jesteśmy w stanie zastosować innego środka transportu, np. ze względu na zbyt duże natężenie ruchu. Pomimo istnienia barier dla konwencjonalnych środków transportu miejskiego jesteśmy w stanie zainstalować w takim miejscu kolej linową. Koszt budowy kolei, jak i również jej eksploatacji, w porównaniu do innych środków transportu publicznego, jest niższy. Poza tym można wyróżnić aspekty nieekonomiczne, takie jak np. wygląd stacji czy sam fakt przemieszczania się pasażerów kilkanaście metrów nad ziemią. Wiele miast traktuje kolej linową jako coś, czym należy się chwalić, jako atrakcję, która odróżnia je od innych. Koleje linowe mogą również być wykorzystywane do celów biznesowych. Zapewniają to specjalne luksusowe gondole, w których można toczyć rozmowy o interesach, czy umówić się na tzw. business lunch z pięknym widokiem na miasto.

A z punktu widzenia pasażera?


Pierwszym elementem, który zauważa pasażer chcący skorzystać z kolei linowej, jest budynek kolei, który często wyróżnia się też bardzo ładnym projektem architektonicznym. Na przykład kolej w Innsbrucku otrzymała nagrodę za sam projekt stacji kolei linowej. Wchodząc na stację, pasażer nie spotka żadnych architektonicznych barier. Zatem ten środek transportu jest też przyjazny dla osób niepełnosprawnych, które z łatwością mogą z niego skorzystać. Co więcej, nie ma żadnego rozkładu jazdy. Pasażer nie czeka na pojazd, po prostu wchodzi do gondoli, która podjeżdża. Gondole mogą być w pełni klimatyzowane. Jeżeli rozpatrujemy kolej 10-osobową, to wszystkie osoby mają zapewnione miejsca siedzące. Podczas podróży nie ma nagłych szarpnięć, nie ma zwolnień. Jest to spowodowane brakiem wpływu ze strony innych środków transportu. Po prostu wchodzimy na jednej stacji i wiemy, że dokładnie za np. 5 min i 35 sekund drzwi otworzą się nam na drugiej stacji. W międzyczasie, nie zatrzyma nas żadna sygnalizacja świetlna, żadne wypadki czy awarie innych użytkowników ruchu. No i oczywiście doświadczamy tak zwanego efektu „wow” – niesamowitych doznań wizualnych wynikających z transportu na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią. Nie siedzimy tak, jak w autobusie czy w tramwaju, gdzie większość osób raczej spogląda na swojego smartfona niż za okno. My się wznosimy w górę i podziwiamy, jak żyje całe miasto.

Wspomniał Pan o klimatyzacji. Trudno sobie też teraz wyobrazić transport publiczny bez porządnej informacji pasażerskiej. Jak wygląda kwestia doprowadzenia prądu do takiego wagonika?

Stosowane rozwiązania techniczne zależą od rodzaju kolei. Jeżeli rozpatrujemy systemy najbardziej wydajne pod względem zdolności przewozowej, czyli typ kolei 3S, to prąd jest wytwarzany przez generator elektryczny. Energia mechaniczna jednego z kół w wózku jezdnym wagonu, który porusza się po linach nośnych, zamieniana jest na energię elektryczną. Natomiast jeżeli rozpatrujemy koleje jednolinowe o ruchu okrężnym – koleje gondolowe, to energia elektryczna zapewniana jest przez akumulatory lub panele fotowoltaiczne. Z kolei na stacji mogą występować specjalne systemy, które w trakcie przejazdu pojazdu doładowują akumulatory w wagonie.

Oczywiście muszę zapytać tutaj również o Polskę. Czy realizują już może Państwo jakieś projekty w Polsce?

Cały czas czekamy na nasz pierwszy projekt w Polsce. Jednakże należy nadmienić, że Polska nie jest naszym głównym miejscem, w którym chcielibyśmy jedynie realizować projekty, tylko jednym z wielu krajów do których docieramy z naszą ofertą. Oprócz działalności w CCS pracuję również naukowo, podejmując temat miejskich kolei linowych na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Dlatego obecnie moim celem w Polsce jest nie tylko szukanie możliwości do zrealizowania projektów, ale również edukacja związana z kolejami linowymi jako możliwym środkiem transportu publicznego. Koleje linowe są, moim zdaniem, bardzo dobrym środkiem transportu, szczególnie wtedy, gdy rozwiązują problem komunikacyjny, którego nie da się rozwiązać za pomocą tradycyjnych środków lub gdy koszt tego rozwiązania jest stosunkowo wysoki. Koleje linowe dobrze sprawdzają się m.in. w przypadkach, gdy chcemy zapewnić odpowiednią zdolność przewozową bądź skomunikować dwie trudne do połączenia normalnymi środkami transportu dzielnice.

Czy mógłby Pan wskazać takie miejsca w Polsce, gdzie mogłaby powstać taka kolej linowa?

Moim zdaniem, w co najmniej 70% polskich miast jesteśmy w stanie wskazać miejsce, w którym kolej linowa mogłaby zostać zainstalowana i spełniałaby swoją funkcję jako komplementarny środek transportu. Jednak chciałbym podkreślić, że najważniejsze przy rozważaniu tego systemu transportowego jest spełnienie celu, który został przed nim postawiony.

Takim celem niewątpliwie miałaby być obsługa mieszkańców. Turyści jednak generują ruch raczej tylko w pewnym okresie.

Zgadza się, ale liczba turystów zależy też od miasta. Na przykład można uogólnić, że w Krakowie turyści są przez cały rok. Oczywiście mamy okresy, kiedy ich liczba spada, np. jesienią, aczkolwiek biorąc pod uwagę cały rok, to turystów jest dużo i na pewno będą oni generować dodatkowy ruch. Wracając do pytania, instalacja kolei linowej służącej transportowi mieszkańców powinna spełniać określony cel, np. dowóz osób ze strefy P&R do centrum miasta, szybsze połączenie pomiędzy jedną, a drugą częścią miasta czy trudno skomunikowanymi dzielnicami lub zwiększenie zdolności przewozowej na danym odcinku. Jednakże bardzo ważne jest wskazanie tego celu przez osoby, które są odpowiedzialne za transport w miastach i wiedzą czego na danych odcinkach potrzeba. My jako firma, nie znając specyfiki transportu wewnątrz miasta, możemy tylko zaproponować rozwiązania, które potem z takimi osobami wspólnie analizujemy i porównujemy z tradycyjnymi środkami transportu publicznego. Z naszej strony zapewniamy profesjonalną analizę, w której przedstawiamy wszystkie „za i przeciw” zainstalowania kolei linowej w danym miejscu, jak również porównujemy ją z opcją zastosowania innych środków transportu publicznego na tym odcinku. Najważniejszy jest zawsze cel, który chcemy osiągnąć. Analizując wszystkie rozwiązania transportowe dla przyjętych kryteriów, powinniśmy zawsze wybierać to najlepsze. Może się okazać, że w niektórych przypadkach kolej linowa będzie na pierwszym miejscu.

A na przykładzie któregoś z polskich miast, gdzie widziałby Pan kolej linową?


Na co dzień związany jestem z Krakowem, dlatego moim zdaniem pomysłem wartym rozważenia byłoby skomunikowanie koleją linową Kopca Kościuszki z jednym z punktów, do którego turyści i mieszkańcy są w stanie łatwo się dostać z okolic Starego Miasta. Ponadto można rozważyć również skomunikowanie węzłów komunikacyjnych, z miejscami, w których znajdują się duże centra outsourcingowe połączone z centrami handlowymi.

Jak wyglądają kwestie kosztów funkcjonowania i obsługi takiej kolejki?

Projekt kolei jest zawsze wyceniany indywidualnie, szczególnie jeżeli rozważamy zastosowanie w miastach. Na koszt kolei składa się wiele czynników, np. zakup gruntów, gęstość zabudowy nad którą ma zostać poprowadzona kolej oraz zdolność przewozowa, którą chcemy zapewnić, a nawet przecinające się trasy różnych środków transportowych. Tak było np. w Londynie, gdzie koszt kolei był wysoki właśnie ze względu na to, że podczas jej projektowania trzeba było uwzględnić istniejącą kolej naziemną, metro, planowane kolejne tunele kolei podziemnej, a także ruch statków na Tamizie i samolotów lądujących na lotnisku. Lotnisko jest oddalone zaledwie o 2 km, więc podpory musiały być stosunkowo niskie, ale wystarczająco wysokie, aby nie przeszkadzały przepływającym pod kolejką statkom. Natomiast jeżeli chcielibyśmy generalizować, można przyjąć, że koszt budowy kilometra kolei linowej o zdolności przewozowej do 2500 osób/godz. mieści się w przedziale od 5 do 10 mln euro. Jeżeli chodzi o koszty operacyjne, to tutaj też mogę powiedzieć, że niektóre koleje miejskie, zarabiają na przewozach pasażerów kwoty, które pokrywają koszty eksploatacji i podstawowych działań konserwacyjnych. Czyli mamy tutaj dość nietypową, jak na transport publiczny sytuację, że środek transport publicznego zaczyna na siebie zarabiać.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
KTP 2016
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony