Partnerzy serwisu:

Ustawa PeKaeSowa. Adamczyk: W maju ma wejść w życie

Jakub Dybalski 05.03.2019

Ustawa PeKaeSowa. Adamczyk: W maju ma wejść w życie
fot.
Minister Andrzej Adamczyk zapowiedział „za kilka dni” ogłoszenie projektu ustawy o rozdysponowaniu środków na przywrócenie połączeń autobusowych w powiatach. W czasie wtorkowej konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego i ministrów mieliśmy usłyszeć szczegóły tego rozwiązania, ale wciąż niewiele wiadomo.
– Za kilka dni ogłoszenie projektu, w marcu konsultacje społeczne, na początku kwietnia przyjęcie go przez rząd, do połowy kwietnia zakończenie prac parlamentarnych, do połowy maja podpis prezydenta i ustawa wchodzi w życie – wyliczył na jednym oddechu mapę drogową przyjęcia ustawy regulującej przywrócenie połączeń autobusowych w powiatach minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Wciąż nie wiadomo nawet jak będzie się nazywał ten akt prawny, który przedstawiciele rządu nazywają po prostu „ustawą”, a który można roboczo określić „ustawą pekaesową”. Nie będzie to, jak można się spodziewać, wyczekiwana od lat (i od lat grzęznąca w kolejnych projektach, często mocno się od siebie różniących) nowelizacja ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która reguluje rynek transportu publicznego w Polsce. W tym samym czasie, gdy trwała konferencja w Kancelarii Premiera, na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się kolejny (dziesiąty) projekt nowelizacji, datowany na 1 marca. Co ciekawe, w załączonej ocenie skutków regulacji wskazano, że w 2017 r. refundacja ulg ustawowych kosztowała budżet państwa ok. 520 mln zł, a dopłaty do przejazdów komunikacją autobusową nieco ponad 610 mln zł i zaznaczono, że „nie przewiduje się innych kosztów dla budżetu państwa wynikających z wdrożenia ustawy”.

Przywrócenie zlikwidowanych w ostatnich latach połączeń autobusowych to jedna z pięciu głównych obietnic rządu, przed majowymi wyborami europejskimi i jesiennymi wyborami parlamentarnymi. W piątek rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska zdradziła kilka konkretnych pomysłów. Rząd ma zamiar rozdysponować do powiatów ok. 800 mln zł rocznie. W połączeniu z podobnej wielkości sumą w postaci rekompensaty za ulgi ustawowe, ma to sprawić, że samorządy zaczną tworzyć połączenia autobusowe tam, gdzie, z powodu nieopłacalności, były do tej pory zamykane. Urzędnicy wyliczyli, że pozwolą na to dopłaty w wysokości ok. 60–80 gr do wozokilometra.

Według ekspertów wozokilometr w transporcie lokalnym powinien kosztować ok. 5–6 zł (choć są głosy, że przy prowadzeniu przewozów mniejszymi pojazdami, mógłby być istotnie tańszy). Przedstawiciele rządu do tej pory nie wyjaśnili, skąd samorządy miałyby wziąć brakujące pieniądze na stworzenie nieistniejących dziś połączeń.

Więcej informacji przedstawiciele rządu zapowiadali na dziś. Ale na konferencji nie powiedziano nic, poza wspomnianym harmonogramem prac nad ustawą.

– 27 lutego projekt ustawy został skierowany do wpisu do prac legislacyjnych rządu. To nie jest tak, że tego projektu nie ma. Jest i mam nadzieję, że szybko zostanie przyjęty – mówił Adamczyk, który zaznaczył, że walka rządu PiS z wykluczeniem transportowym to dwa filary. Pierwszym ma być Fundusz Dróg Samorządowych, a drugim właśnie dopłaty obiecane dwa tygodnie temu.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Wykluczenie transportowe
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony