Partnerzy serwisu:

Ursus: W przyszłym roku pierwsza stacja wodorowa dla autobusów

Kasper Fiszer 24.09.2018

Ursus: W przyszłym roku pierwsza stacja wodorowa dla autobusów
Hybrydowy autobus Ursusafot. Travelarz, lic. CC BY-SA 3.0 PL
Prezes Ursusa zapowiada silny rozwój segmentu pojazdów wodorowych. Nazywa on wodór paliwem przyszłości motoryzacji i wskazuje na o wiele lepsze parametry ogniw wodorowych niż baterii. Mówi też o pierwszych konkretnych owocach współpracy z MPK Lublin i Grupą Azoty.
– Wodór jest paliwem przyszłości, jeśli chodzi o motoryzację, i co do tego nie ma żadnych wątpliwości – ocenił Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. Stwierdził też, że jego firma jako mały i młody producent autobusów nie wygra z konkurencją skalą produkcji. – Staramy się więc aplikować do naszych pojazdów najnowsze technologie, bo możemy wygrać głównie dzięki innowacjom – tłumaczył oferowanie autobusów napędzanych wodorem.

Większy zasięg niż w przypadku baterii

Ursus przedstawił w zeszłym roku pierwszy autobus wodorowy, podjął także współpracę z producentami paliwa – Grupą Azoty i Jastrzębską Spółką Węglową. – Zainteresowanie tematem zgłasza także Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia – podkreślił prelegent podczas kongresu Impact Mobility w Katowicach. Wskazał on przy tym, że zapotrzebowanie na pojazdy wodorowe dotyczy nie tylko transportu publicznego, ale także użytkowników samochodów dostawczych i osobowych.

Karol Zarajczyk nazwał technologie wodorowe „pomostem w transporcie zeroemisyjnym” (sama produkcja wodoru wiąże się z pewną emisją, ale ta nie ma miejsca w przestrzeni, po której porusza się pojazd, jeśli zastosuje się silnik elektryczny). Podkreślał także ich zalety w porównaniu z innymi formami zasilania. – Baterie mają bardzo duże ograniczenia. Zasięgi i czas ładowania w przypadku wodoru są nieporównywalnie lepsze – zapewnił.

Opracowywane jest studium wykonalności pierwszej stacji tankowania

Jego zdaniem na obecnym etapie rozwoju polscy producenci chcący oferować pojazdy wodorowe muszą decydować się na szeroką współpracę międzynarodową. – Nie mamy bowiem chociażby krajowego producenta ogniw wodorowych – zauważył. Dodał przy tym, że Ursus pracuje obecnie nad rozwiązaniem, które pozwoli zrezygnować z montażu drogich ogniw.

Kolejnym etapem wdrożenia technologii wodorowych ma być budowa pierwszej stacji tankowania wodorem „z prawdziwego zdarzenia”. – Miejmy nadzieję, że powstanie ona na początku przyszłego roku – mówił prezes Ursusa. Będzie ona zbudowana we współpracy z MPK Lublin i z Grupą Azoty, która będzie dostarczać wodór. Projekt wsparty został środkami europejskimi na przygotowanie studium wykonalności.

Koszt zakupu dwukrotnie większy niż autobusu elektrycznego

Wśród wskazywanych przez prelegenta problemów najważniejszym wydaje się wysoka cena pojazdów wodorowych. – O ile koszt autobusu elektrycznego o długości 12 m to ok. 2 mln zł, to wodorowego – ok. 4 mln zł – wyliczał Karol Zarajczyk. – Oszczędności, które można poczynić w drodze eksplotacji, amortyzują tę różnicę, ale cały czas pracujemy nad tym, by koszt produkcji autobusu wodorowego był zbliżony do kosztu w przypadku pojazdu elektrycznego – zakończył.
PARTNER DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
#Wodór w transporcie
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony