Partnerzy serwisu:

Trapeze: Systemy „be in” odpowiedzią na problemy biletowe

Kasper Fiszer 17.04.2018

Trapeze: Systemy „be in” odpowiedzią na problemy biletowe
System testowany był w Zielonej Górzefot. Tb808. lic. CC BY-SA 4.0
Podczas tegorocznego Forum Technologii w Transporcie szeroko dyskutowano o nowych metodach wnoszenia opłaty za przejazd. Jedną z ciekawszych propozycji – technologię „be in” – zaproponowali przedstawiciele Trapeze. Ma ona tę przewagę nad coraz popularniejszym „check in”, że rejestracja przejazdu nie wymaga przykładania karty czy telefonu do czytnika.
– Dużym wyzwaniem stojącym przed nowoczesnymi systemami biletowymi jest kwestia taryf. Pasażerowie ich nie znają albo znają je, ale mają trudności z wyborem rodzaju biletu, jaki opłaca im się kupić, a także gdzie go kupić i jak za niego zapłacić – stwierdził Mikołaj Kwiatkowski, Sales and Marketing Specialist w Trapeze Poland. Dodał, że problemem z punktu widzenia operatora jest także czasochłonność dokonywanych przez pasażera decyzji. – Do biletomatu czy kasownika ustawiają się kolejki – wskazywał.

Jedyną powinnością jest w praktyce... wejść do pojazdu

Z perspektywy pasażera kłopotliwa jest jego zdaniem różnorodność systemów taryfowych w różnych miastach. – Dziś jesteśmy w Warszawie, a jutro możemy być we Wrocławiu czy w Krakowie – opisywał zwiększającą się mobilność społeczeństwa. Rozwiązaniem wspomnianych problemów ma być oferowany przez Trapeze system płatności oparty na rozwiązaniu „be in”, a więc rejestrujący wejście pasażera do pojazdu (a także jego opuszczenie) dzięki noszonemu w kieszeni telefonowi bądź specjalnej karcie bez konieczności przytykania urządzenia do czytnika.

Zyskiem dla podróżującego ma być przede wszystkim wygoda. – To rozwiązanie dla osób zabieganych: nie trzeba stać w kolejce po bilet. Nie trzeba też po wejściu do pojazdu martwić się o nic. Jedyną naszą powinnością jest mieć ze sobą kartę bądź urządzenie mobilne. Może być to nie tylko smartfon, ale także np. opaska – opisywał prelegent. Na tej podstawie obecność w tramwaju czy autobusie wykrywana jest dzięki detektorowi wyposażonemu w anteny. Ponadto ta sama karta czy aplikacja może być akceptowana także w muzeach czy innych placówkach, co stworzyłoby uniwersalny sposób płatności.

Organizator otrzyma dane o siatce przemieszczeń

Organizator ma natomiast zyskiwać dzięki niskim kosztom utrzymania systemu, kompletowi danych dotyczących siatki przemieszczeń podróżnych i szybkości przepływu tych informacji do centrali. Do tego jedno rozwiązanie pozwala niemal bez dodatkowych nakładów finansowych wykorzystywać dwa nośniki: kartę i smartfon. – To pozwala mi nazwać nasz system hybrydowym – powiedział Artur Wajchert, Head of Sales w Trapeze Poland.

Przedstawiciel firmy przekonywał, że zrealizowane już szerokie testy technologii oferowanej pod handlową nazwą ComfoAccess wypadły pomyślnie i dowodzą dojrzałości rozwiązania. – Współczynnik wykrywalności kart w ogólnokrajowym programie prowadzonym przez Koleje Szwajcarskie wyniósł 99,9 proc. – stwierdził. – System jest przystosowany także do obsługi dużych potoków pasażerskich, bo wykrywa nawet 300 kart w 15 s – opisywał. Inny pilotaż miał miejsce w Dreźnie. – Mieliśmy tam 3,5 tys. testujących pasażerów – mówił Artur Wajchert. W 2016 r. technologię sprawdzano także w Zielonej Górze. Obecnie realizowany jest natomiast pilotaż w Wolfsburgu.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Polityka taryfowa
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony