Partnerzy serwisu:

Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór

Jakub Dybalski 19.10.2017

arrow
arrow
Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór
fot. Toyota/materiały prasowe
Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór
Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór
Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór
Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór
Toyota zbudowała autobus. Sora jeździ na wodór
Toyota Sora to autobus z ogniwem paliwowym, który koncern Toyota chce zaprezentować w przyszłym tygodniu na targach Tokyo Motor Show (25.10–. Do 2020 r., gdy w stolicy Japonii odbędą się igrzyska olimpijskie, po jej ulicach ma jeździć, według planów koncernu, nawet sto takich pojazdów.
Nazwa pojazdu wzięła się od pierwszych liter słów „sky”, „ocean”, „river”, „air” („niebo”, ocean”, „rzeka”, „powietrze”) , które opisują cykl w którym woda krąży w przyrodzie. Autobus Toyoty ma być napędzany ogniwem paliwowym, czyli jego paliwem będzie wodór. To technologia wciąż słabo wykorzystana w autobusach, ale japoński koncern chce skorzystać z doświadczeń, jakie przyniosła produkcja samochodów osobowych Mirai, napędzanych w podobny sposób.

Sora to 10,5–metrowy pojazd, który pomieści 78 pasażerów, z czego 22 na miejscach siedzących. W prezentowanym przez koncern modelu zaplanowano dwoje drzwi w układzie 2–2–0. Jest naszpikowany elektroniką. Umieszczono w nim osiem kamer, które skanują zarówno wnętrze, jak i otoczenie pojazdu i sygnalizują kierowcy niebezpieczne sytuacje. Pojazd jest też wyposażony w system rozpoznający pasy na jezdni i pomagający kierowcy w podjechaniu do przystanku. Według deklaracji producenta może się automatycznie zatrzymać w odpowiednim miejscu przystanku z tolerancją do 10 cm, a próg pojazdu znajdzie się w odległości 3–6 cm od krawędzi przystanku.

Toyota chce, by do 2020 r., kiedy w Tokio zostaną zorganizowane igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie, po ulicach miasta jeździło nawet sto takich pojazdów. To odpowiedź koncernu na coraz bardziej powszechne promowanie przez koncerny motoryzacyjne swoich autobusów bezemisyjnych, głównie elektrycznych.

Autobus Toyoty nie jest niczym nowym. Już dwa lata temu koncern testował w Tokio pierwszą wersję prototypowego pojazdu z tym napędem. Wtedy jeszcze jeździł pod marką Hino, czyli jednej z firm należących do koncernu. Najciekawszą z funkcji tamtejszego modelu, sprawdzaną podczas testów, było zasilanie w energię pochodzącą z autobusów miejskich budynków. Ma to być przydatne podczas wyłączeń prądu np. z powodu trzęsienia ziemi.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony