Partnerzy serwisu:

Szykują się duże podwyżki w transporcie publicznym w Kijowie

Przemysław Farsewicz 22.05.2021

Szykują się duże podwyżki w transporcie publicznym w Kijowie
fot. WU
Latem za przejazdy komunikacją miejską w Kijowie trzeba będzie zapłacić dużo więcej. Pojawiają się propozycje podniesienia cen z 8 hrywien do nawet 21 hrywien za przejazdy metrem. Najdrożej miałyby kosztować bilety na kolej miejską, bo aż 79 hrywien. Tak duże zmiany wymusza pandemia, przez którą mniej osób korzysta z transportu publicznego i mocno rosnące koszty. Na Ukrainie odczuwalne jest to jeszcze bardziej, bo przedsiębiorstwa komunikacyjne utrzymują się wyłącznie z biletów.
Związki zawodowe w kijowskim metrze a także kierownictwo miejskiego przewoźnika Kyiwpastrans zorganizowały wiec przed budynkiem prezydenta Kijowa. Około 200 osób przyszło z transparentami na których można było wyczytać m.in. „25 hrywien – podróż, 8 hrywien – upadek”, a także „Pracownicy transportu w Kijowie żądają godziwej płacy i na czas” oraz „Uczciwa praca – uczciwa cena”. Wspólny apel przedsiębiorstw skierowano do burmistrza Witalija Kliczki i rady stolicy.

W apelu tłumaczono, że dotychczasowa taryfa 8 hrywien (ok. 1 zł), funkcjonująca od 2018 r., już od dawna jest niewystarczająca. Jeśli pozostanie na niezmienionym poziomie w 2021 roku, to biorąc pod uwagę spadek liczby osób korzystających z komunikacji miejskiej, przedsiębiorstwa poniosą ogromne straty. Szczególnie odczuć ma to Metro, którego strata w tym roku ma wynieść aż 3,4 mld hrywien (455 mln zł), względem 1,175 mld hrywien (158 mln zł) na koniec 2020 roku. W piśmie zauważa się, że firmy musiały już przeprowadzić optymalizację kosztem pracowników. Trzem tysiącom osób pracujących w administracji metra (w tym inżynierowie, księgowi, ekonomiści) zmieniono wymiar pracy na czterodniowy. Powoduje to uszczuplenie wynagrodzenia aż o 25 proc.

Metro Kijowskie zapowiada wręcz, że jeżeli w przyszłości problem nie zostanie rozwiązany, to pracownicy będą zwalniani. Wskazano, że sytuację można naprawić na dwa sposoby. Oprócz podwyższenia cen biletów, proponowane są także dotacje dla przedsiębiorstw komunikacyjnych z lokalnego budżetu na łączną kwotę ponad 4 mld hrywien (535 mln zł) w 2021 roku. Na Ukrainie panuje bowiem model, że transport publiczny ma w większości „zarobić” sam na siebie.

Nowe stawki kilkukrotnie wyższe od obecnych

Jak podaje metro oraz Kyiwpastrans, cena za przejazd metrem powinna wynosić 21,05 hrywien (ok. 2,80 zł), gdyż koszt transportu jednego pasażera to 20,04 hrywien (2,68 zł). Za bilet do autobusów, tramwajów i trolejbusów powinna być ustanowiona stawka 25,18 hrywien (3,37 zł), gdyż koszt transportu na jedną osobę to 20,5 hrywien (2,75 zł), zaś w pociągach miejskich 78,9 hrywien czyli 10,50 zł (przy kosztach 71,7 hrywien, czyli 9,60 zł).

Natalia Makogon, zastępca szefa Metra Kijowskiego, wyjaśniła, że podane wartości zostały obliczone i zawarte w planie finansowym przedsiębiorstwa, ale dokument nie jest jeszcze publicznie dostępny, gdyż został dopiero przekazany do kijowskiego Departamentu Infrastruktury Transportowej. Zgodnie z procedurą, po analizach przeprowadzonych przez urzędników, skierują oni wyliczenia do Departamentu Ekonomii i Inwestycji, który następnie rozstrzygnie, jaka powinna być taryfa. Po przyjęciu ostatecznej wersji, odbędzie się publiczna dyskusja, a także rejestracja stawek w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Kyiwpastrans wyjaśniło w apelu, że koszt energii elektrycznej wzrósł półtora razu zaś wody o 68 proc. Zwiększył się również o 32 proc. wskaźnik cen producentów wyrobów przemysłowych, przez co wzrosły ceny części zamiennych i komponentów. Zwiększyła się cena paliwa, a także wzrosła płaca minimalna. Wreszcie, najważniejsze zmiany we wzorze kalkulacji kosztów zaszły również w innej sferze – ubyło podróżnych ze względu na pandemię. Jeszcze w 2019 roku z metra kijowskiego korzystało 495,4 mln pasażerów. Przez pierwsze trzy miesiące 2021 roku przez ten podziemny system przewinęło się raptem 85 mln podróżnych. Przed pandemią metro przewoziło półtora miliona pasażerów dziennie. Ze względu na ostatni lockdown wartość ta nie przekraczała nawet pół miliona.

Zatem im mniejszy ruch pasażerski, tym wyższy koszt transportu jednej osoby. W szczególności wskazuje się w Kijowie na kolej miejską, w przypadku której wyliczono koszt biletu na poziomie 79 hrywien (10,50 zł). Wcześniej pociąg kosztował tyle samo, co pozostałe środki transportu – czyli 8 hrywien (ok. 1 zł). Dlaczego kolej miejska w Kijowie nie jest więc tak popularna, jak przynajmniej w Warszawie? Zdaniem ekspertów, jest to transport mało przewidywalny. Pociągi często się psują, gdyż przewoźnikowi brakuje pieniędzy na naprawy. Do tego składy coraz bardziej się starzeją.

Zapobiec negatywnym zmianom w kijowskim transporcie publicznym mogłyby bezpośrednie dopłaty z budżetu lokalnego. Według szacunków przedsiębiorstw potrzebują one co najmniej – wspomniane już wcześniej – 4 mld hrywien (535 mln zł). 1,5 mld hrywien potrzebuje Metro, 2,35 mld hrywien – autobusy, trolejbusy i tramwaje, zaś 129,3 mln hrywien – kolej miejska. – Budżet stolicy jest największy ze wszystkich ukraińskich miast, bo wynosi ok. 60 mld hrywien (około 8 mld zł) i jest w stanie pokryć te wydatki – zauważa Oleksander Kawa, wiceminister finansów. – Dotacje na transport z budżetu Kijowa byłyby zgodne z europejską praktyką. Dla włodarzy Warszawy, Berlina czy Paryża koszty transportu są naturalne i równe kosztom szkół, przychodni i szpitali – podkreśla Kawa.

Podwyżki latem raczej przesądzone

Zdaniem ukraińskich ekspertów, wzrost cen w kijowskiej komunikacji na pewno nastąpi i będzie to miało miejsce latem, gdyż jest to najlepszy okres do podejmowania takich decyzji. – Teoretycznie można zapobiec podwyżkom poprzez dotacje z budżetu lokalnego, ale to tylko opóźni, a nie zapobiegnie wzrostowi taryf – komentuje Dmitrij Bespałow, planista transportu, dyrektor firmy "A + S Ukraina".

– Budżet nie będzie w stanie wiecznie pokrywać tak dużych wydatków – a im bardziej spadnie ruch pasażerski, tym bardziej wzrosną koszty – powiedział. Zauważa on, że najbardziej realistycznym scenariuszem jest rozwiązanie problemu poprzez częściowy wzrost cen biletów i przyznania rekompensaty dla przedsiębiorstw z powstałej różnicy z budżetu Kijowa. – Władze miasta nauczyły przewoźników, że jeśli poprosisz o 100 milionów, to dadzą ci 60 milionów. Dlatego, moim zdaniem, obecnie podane stawki to standardowe negocjacje. Władze powiedzą, że 25 hrywien to bardzo drogo i zaproponują podniesienie taryfy jedynie do 12 lub 15 hrywien, a także spróbują wynikającą z tego różnicę zrekompensować z budżetu – przyznaje ekspert.

Przypuszczenia eksperta zdają się mieć potwierdzenie w rzeczywistości. Lokalne gazety powołują się na źródło we władzach Kijowa, że opłata wzrośnie do poziomu nie więcej niż do 12 hrywien.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony