Partnerzy serwisu:

Solaris i autonomiczność? „Chcemy być fast followersem”

Jakub Dybalski 01.03.2019

Solaris i autonomiczność? „Chcemy być fast followersem”
fot. Solaris
Największy polski producent autobusów nie planuje samodzielnie konstruować autobusów autonomicznych, bo, jak sam przyznaje, jest na to... za mały. Co nie znaczy, że nowych technologii nie rozwija. Solaris i CAF wzajemnie sobie pomagają.
- Jeśli chodzi o autonomię w autobusach, to chcemy być, kimś w rodzaju fast followersa - przyznał członek zarządu Solarisa Dariusz Michalak. - Jesteśmy zbyt mała firmą, by inwestować w to rozwiązanie dużo pieniędzy, nie wiedząc co z tego wyniknie, ale uważnie się przyglądamy - dodał.

Solarisowi trudno zarzucić niechęć do innowacji. Był pionierem w Europie jeśli chodzi o elektrobusy. W rozwój pojazdów, które jeżdżą samodzielnie, lub z niewielką asystą kierowcy, jednak nie wchodzi, choć to temat, o którym od pewnego czasu wiele się mówi.

Autonomiczne autobusy to jednak pojazdy szczególne. Choć w metrze ta technologia funkcjonuje już od lat, a w tramwajach jest już testowana w ruchu miejskim, to autobusy bez kierowcy są wciąż melodia przyszłości. Wożenie pasażerów wielkimi pojazdami w ruchu drogowym budzi duże emocje. Dlatego dziś autobusowa autonomiczność to głownie testy małych, 8-10-osobowych pojazdów w ścisłe kontrolowanych warunkach.

Rożne jest też podejście producentów. Volvo już chwali się pełnowymiarowym autobusem jeżdżącym na zamkniętym torze. Ale już Mercedes z założenia nie planuje rozwijać autonomiczności, poza zaawansowane systemy wspomagające i ostrzegające kierowcę. Człowiek ma tak czy siak czuwać nad pracą pojazdu.

W Solarisie również zapowiadają, choć bez zdradzania szczegółów, własny system wspomagania kierowcy (ADAS), który ma się znaleźć w prezentowanym w tym roku w październiku na targach Busworld w Brukseli przegubowym elektrobusie (na tych samych targach producent chce też zaprezentować dwuprzegubowy trolejbus). Z innych nowinek, które będzie miał ten pojazd można wymienić system zdalnej diagnozy pojazdu i nowy rodzaj baterii.

To właśnie źródła prądu mogą być głównym polem synergii między autobusowym Solarisem, a producentem przede wszystkim pociągów i tramwajów, firmą CAF, która w zeszłym roku kupiła polską firmę. - CAF jest mocny w superkondensatorach, co dość oczywiste. Z kolei my mamy rozmaite rozwiązania bateryjne - wskazywał w czwartek, podczas prezentacji wyników firmy Michalak.

Baskijski szef rady nadzorczej Solarisa Josu Imaz, który jednocześnie jest członkiem zarządu CAF podkreślał zresztą, że Solaris jest dla hiszpańskiego koncernu okazja do zmiany charakteru. - CAF był kojarzony z producentem pojazdów szynowych. Chcemy jednak stać się dostawca całkowitych rozwiązań mobilnościowych. Chodzi o realizowanie kontraktów, których nie tylko dostarczamy pojazdy, ale też m.in. infrastrukturę do nich i odpowiadamy za ich wieloletnie utrzymanie - tłumaczył.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Autobusy elektryczne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony