Partnerzy serwisu:

Sejm. R. Weber: Pieszy z pierwszeństwem, jesli wyraża chęć wejścia

Jakub Dybalski 24.01.2020

Sejm. R. Weber: Pieszy z pierwszeństwem, jesli wyraża chęć wejścia
fot. Michał Szymajda
W czwartek w Sejmie odbyła się debata nad corocznym raportem „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2018 r.”. Jedni posłowie cieszyli się, że w ciągu dekady statystyki się poprawiły, inni kazali pieszym nosić odblaski. Poseł Konfederacji z raportu wysnuł wniosek, że sytuacja na polskich drogach jest doskonała. Przy okazji jednak wiceminister infrastruktury Rafał Weber zdradził zarys przepisu o pierwszeństwie pieszych przed przejściami.
- Wprowadzimy pierwszeństwo dla pieszych już w momencie wejścia na przejście dla pieszych. Kiedy pieszy będzie oczekiwał, będzie wyrażał zamiar wejścia na przejście dla pieszych, będzie stał w strefie przejścia dla pieszych, to już wtedy będzie miał pierwszeństwo - mówił w czwartek Weber we odpowiedzi na pytania posłów. Chodzi o zapowiedzianą przez premiera nowelizację Prawa o ruchu drogowym. Projekt wciąż jest przygotowywany.

- Ale będzie zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności, czyli też będzie zobowiązany do tego, aby upewnić się, czy wejście na przejście dla pieszych mu nie zagrozi. Mam nadzieję, że osoby, które jeszcze dzisiaj mówią o tym bezwzględnym pierwszeństwie dla pieszych, zostaną przez nas przekonane, że tak postępować, tak mówić nie wolno - dodał.

Choć powyższe zapewnienia wciąż są niejasne, to prace ministerstwa najwyraźniej idą w dobrym kierunku. O ile obawę może budzić konieczność "wyrażania zamiaru wejścia na przejście" przez pieszego, to warto pamiętać, że w innych krajach jest to bardo różnie interpretowane. Wyrażeniem zamiaru, może być samo stanie przed przejściem, albo szybkie zbliżanie się do niego. Póki co nikt w ministerstwie nie wspomina, by rozważano konieczność np. machania do kierowcy.

Mordercze zwierzęta

Debatę o raporcie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podzielono na dwie części. Po południu tezy raportu prezentował wiceminister Weber, a stanowisko do niego wygłosili przedstawiciele sejmowej Komisji Infrastruktury i czterech głównych klubów poselskich. Wieczorem debatę kontynuowano i głos zabrał przedstawiciel Konfederacji, a potem chcący zadać pytania posłowie i odpowiadający na nie wiceminister.

Po południu wiele ciekawego się nie działo. Raport bowiem dotyczy roku 2018 i statystyk, które od wielu miesięcy są znane (i wielokrotnie opisywane również na naszych łamach). Dziś powoli spływają statystyki już za 2019 r. Chcąc, nie chcąc uczestnicy odnosili się też do nich. Weber zwracał uwagę na pozytywy, by nieco złagodzić negatywy. Jerzemu Polaczkowi (PiS) prezentującemu stanowisko komisji, raport się podobał. Posłowi Jerzemu Paulowi (PiS) jeszcze bardziej podobały się działania rządu w zakresie BRD, szczególnie niedawna debata zorganizowania przez GITD ("przez specjalistów została oceniona jako najlepsza i najbardziej merytoryczna w ostatnich kilkudziesięciu latach") a także działania Ministerstwa Infrastruktury, dzięki którym w latach 2010-18 zanotowaliśmy 26-procentowy spadek liczby ofiar.

Poseł Maciej Lasek z KO rezolutnie zwrócił uwagę przedmówcy, że w czasie rządów PiS spadek wyhamował, a statystyki rozmijają się z założeniami Narodowego programu bezpieczeństwa ruchu drogowego na lata 2013-20, gdzie zakładano, ze liczba ofiar spadnie o połowę. Jeszcze mocniej samozadowolenie polityków PiSu skrytykowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) zwracając uwagę, ze za rządów PiS na drogach zginęło 12 tys. osób, a rany odniosło 150 tys. - Kiedy dowiemy się, czy zapowiadana poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego to coś więcej niż PR-owski zabieg, których tak wiele niestety widzieliśmy za państwa rządów? - grzmiała.

Wystąpienie posła Stefana Krajewskiego wniosło niewiele i jeśli jest to stanowisko PSL-Kukiz, to znaczy, że to ugrupowanie w temacie BRD błądzi we mgle. Zaczął od nieśmiesznego żartu, że już styczeń a nie było jeszcze wypadku SOP, więc chyba bezpieczeństwo się poprawia. Następnie postulował edukację pieszych "bo jednak widzimy też coraz częściej, będąc uczestnikami ruchu, że w wielu miejscach piesi wchodzą bez rozejrzenia się, bez zatrzymania", wspomniał o obwieszaniu pieszych poza terenem zabudowanym odblaskami, a poza tym połowę wystąpienia poświęcił wypadkom spowodowanym przez zwierzęta.

Konfederacja zadowolona. Lekarz widzi chorego, ale nie leczy?

Po przerwie absurdalnym i chaotyczne przemówienie wygłosił poseł Dobromir Sośnierz z Konferderacji, który zauważył, że liczba wypadków z roku an rok spada, więc wszystko jest w porządku. O roznącej liczbie pieszych przejechanych na przejściach, albo liczbie ofiar wypadków, która mimo, że samych wypadków jest mniej, nie spada, nie wspomniał. - Jeśli liczba wypadków spada, to nie ma nic niepokojącego w tym, że proporcje między nimi się zmieniają. Po prostu liczba jednych spada szybciej, a drugich wolniej. Ci, którzy znowu chcą usprawiedliwiać łupiestwo przy drogach i jakieś kolejne ograniczenia, jakieś kolejne mandaty, jakieś kolejne restrykcje w ruchu drogowym tym, że jakieś proporcje się zmieniają, niech najpierw wrócą do szkoły podstawowej i zaczną ze zrozumieniem czytać statystyki - radził poseł Sośnierz, aż znienacka skończył mu się czas.

- Dane dotyczące liczby wypadków drogowych i ofiar śmiertelnych w wyniku tych wypadków w Polsce są zatrważające - zwracał uwagę poseł KO Michał Krawczyk. - W 2018 r. w Polsce zginęły na drogach 2862 osoby, a w 2019 r. liczba ta była prawie identyczna. To tak, szanowni państwo, jakby co roku z mapy Polski znikała jedna mała miejscowość, np. wielkości Kazimierza Dolnego, albo rocznie rozbijało się 20 samolotów pasażerskich wypełnionych wyłącznie Polakami. W swoim exposé pan premier zapowiedział działania dotyczące ochrony pieszych. Co się wydarzyło przez 2 miesiące od tej zapowiedzi? Nic.

Wcześniej jego kolega z klubu Michał Szczerba, autor poselskiego projektu wprowadzającego pierwszeństwo pieszych przed przejściami zwrócił uwagę, że zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej w listopadzie jako kierowca brał udział w wypadku, w wyniku którego zmarła potrącona na przejściu staruszka. - Do tej pory nie został zawieszony. Do tej pory wykonuje swoje obowiązki. Czy w ten sposób chcecie państwo walczyć z piratami? Czy w ten sposób chcecie dawać przykład?

Konkretne uwagi do ministra Webera miała Paulina Matysiak z Lewicy. - Podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury minister Weber do absurdu sprowadzał pomysł bezwzględnego pierwszeństwa. Pytał, czy oznacza ono, że pieszy będzie mógł przechodzić przez przejście z zamkniętymi oczami i wyłączając myślenie. Otóż nie, panie ministrze. Wystarczy, że przypomni pan sobie słowa premiera Morawieckiego z exposé, kiedy powiedział: Wprowadzimy pierwszeństwo pieszych jeszcze przed wejściem na przejście - radziła i pytała o konkretne projektowane przepisy.

O kształt ustawy pytał również Franciszek Sterczewski z klubu KO. - Cieszę się, że Ministerstwo Infrastruktury zaczęło dostrzegać problem bezpieczeństwa na polskich drogach. Ministerstwo zachowuje się jednak jak lekarz, który wprawdzie widzi chorego pacjenta, opisuje jego rosnącą temperaturę oraz inne dolegliwości, ale jednocześnie nie diagnozuje i nie rozpoczyna leczenia - oceniał.

Posłowie zwracali też uwagę na niepokojąco wysoki (ok. połowy) odsetek ofiar wśród osób starszych. Poseł Mirosław Suchoń (KO) pytał o możliwość prawnego wydłużenia zielonego światła na przejściach dla pieszych, by pomóc osobom starszym, które często nie są w stanie "uciec" z zebry przed ruszającym, lub w ogóle nie zatrzymującym się autem.

- Jeżeli mówimy o bezpieczeństwie, jeżeli mówimy o wypadkach, jeżeli mówimy o rannych, o ofiarach, to trudno, żeby taka dyskusja nie wywoływała emocji, bo tam gdzie jest dramat, tam gdzie jest ludzkie nieszczęście, tam gdzie jest
tragedia, te emocje również muszą być. Natomiast my do kwestii bezpieczeństwa – wydaje mi się, że tak musimy podchodzić – na chłodno - mówił Weber odpowiadając na pytania. - Liczb faktycznie nie da się zakłamać, liczby pokazują pewien obraz, pewną statystykę. Tam, gdzie są spadki, są spadki, tam gdzie są wzrosty, są wzrosty. I cieszę się bardzo z tych wypowiedzi, które pokazały prawdziwy stan bezpieczeństwa na polskich drogach w roku 2018 - zaznaczył.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony