Partnerzy serwisu:

Sąd: Kierowcy i motorniczowie bezzasadnie karani ws. limitu pasażerów

Witold Urbanowicz 02.02.2021

Sąd: Kierowcy i motorniczowie bezzasadnie karani ws. limitu pasażerów
fot. MPK Wrocław
W związku z pandemią koronawirusa rząd narzucił limity napełnień pojazdów komunikacji publicznej, które nie są spotykane w większości krajów europejskich. Zdarzało się, że za ich przekroczenie policja karała prowadzących autobusy i tramwaje. Teraz – co pokazuje przykład Wrocławia – okazało się, że bezpodstawnie.
W czasie największych ograniczeń pojazdem komunikacji publicznej mogło podróżować tylu pasażerów, ile wynosi połowa miejsc siedzących. W wielu przypadkach dotrzymanie tak sporych ograniczeń było trudne bądź wręcz niemożliwe. Z czasem ograniczenia zaczęto luzować. Od października zeszłego roku teoretycznie danym środkiem transportu albo pojazdem można przewozić nie więcej osób niż wynosi 50% liczby miejsc siedzących albo 30% liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących określonych w dokumentacji pojazdu. Jednocześnie połowa miejsc siedzących ma pozostawać niezajęta.

W pierwszej fazie ograniczeń ich przestrzeganie kontrolowała policja. Zdarzało się, że za przekroczenie limitów napełnień karani byli kierowcy i motorniczowie. Przykładowo we Wrocławiu policja w siedmiu przypadkach zdecydowała się na skierowanie spraw do sądu. – Przenoszenie odpowiedzialności za przekroczenie dopuszczalnej liczby pasażerów w pojeździe na kierowców i motorniczych od początku uznawałem za bezprawne i bezsensowne. Dlatego prosiłem naszych prowadzących o nieprzyjmowanie mandatów oraz zapewniałem że przed sądem MPK Wrocław zapewni im opiekę prawnika – przypomina Krzysztof Balawejder, prezes MPK.

Teraz widać pierwsze efekty tych deklaracji. – Pięć spraw zakończyło się uniewinnieniem naszych kierowców, a dwa umorzeniem. Nikt nie został skazany – podkreśla Balawejder. Jak przypomina, wszyscy pracownicy MPK mogą korzystać z bezpłatnych porad radcy prawnego.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport