Partnerzy serwisu:

Rząd: Strefy czystego transportu i komunikacja zbiorowa poprawią jakość powietrza

Kasper Fiszer 05.10.2021

Rząd: Strefy czystego transportu i komunikacja zbiorowa poprawią jakość powietrza
Centrum Łodzifot. HuBar, lic. CC BY-SA 2.5
Władze centralne nie wycofały się z pomysłu wdrożenia stref czystego transportu – usłyszeliśmy podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Ich organizacja ma zależeć w dużej mierze od samorządów, a obowiązujące zasady powinny uwzględniać potrzeby uboższej części społdczeństwa – przekonywał pełnomocnik premiera ds. czystego powietrza. Na razie nie znamy konkretnych dat planowanego wdrożenia nowych rozwiązań prawnych.
– Wiemy na pewno, że strefy czystego transportu wrócą do obrad Rady Ministrów w celu dopracowania pewnych rozwiązań – zapowiedział Bartłomiej Orzeł, pełnomocnik premiera ds. czystego powietrza. Przekonywał, że dodatkowe prace przygotowawcze są konieczne, by strefy w praktyce działały. Poinformował jednocześnie, że zdecydowano się na odejście od pierwotnie proponowanego modelu obligatoryjnego wyznaczania obszarów, w których mogłyby poruszać się jedynie pojazdy spełniające wysokie normy ekologiczne, we wszystkich 100-tysięcznych i większych miastach z zanotowanymi przekroczeniami dopuszczalnego poziomu tlenków azotu.

Nie wszystkich stać na nowoczesny samochód. Kluczowe znaczenie transportu zbiorowego

Stwierdził też, że samorządy nie są niechętne wyznaczaniu stref, więc nowe regulacje będą dawać im w tym zakresie pewną dowolność. Utrzymane ma zostać natomiast uzależnienie możliwości wjazdu samochodu od normy czystości Euro. W opinii prelegenta jest to konieczne, bo mniej zamożna część społeczeństwa będzie nadal wykorzystywać starsze, kilkunastoletnie samochody z silnikiem benzynowym. – Trzeba wziąć na to poprawkę – przekonywał.

– Z punktu widzenia ograniczania emisji z tranpsortu i jego elektryfikacji kluczowe jest zbudowanie efektywnego systemu komunikacji miejskiej, podmiejskiej i międzypowiatowej – mówił przedstawiciel rządu. Zwracał uwagę na duże wyzwanie, jakie stoi przed samorządami w związku ze zmianą nawyków Polaków w okresie pandemii. Sugerował on, że jeśli część dojeżdżających do miast z ich obszarów funkcjonalnych będzie pracować w formule zdalnej stale, dowozowe autobusy będą wypełnione słabiej.

Praca zdalna to mniejszy ruch samochodów z przedmieść do miast?

– Mimo to transport trzeba będzie utrzymać – zaznaczał. Zauważył także dobre aspekty przemian społecznych. Mniej osób będzie bowiem według jego przypuszczeń dojeżdżać każdego dnia do pracy własnym samochodem. – Kiedy wykonuje się np. usługi informatyczne i będzie chciało się pojechać do większego miasta, będzie się korzystać z transportu publicznego, w przypadku większych odległości przede wszystkim z kolei – prognozował.

Zdaniem Bartłomieja Orła dużym wyzwaniem będzie elektryfikacja floty autobusowej eksploatowanej w mniejszych miastach. – Żeby autobus elektryczny się zwrócił, musi jeździć. W mniejszych miejscowościach pojazdy dużo więcej stoją – argumentował. Wyraził przy tym nadzieję, że pojawią się nowe rozwiązania technologiczne, które obniżą koszty zakupu i eksploatacji elektrobusów.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport