Partnerzy serwisu:

Rząd chce sfinansować połączenia autobusowe… pieniędzmi na kolej

Jakub Dybalski 15.05.2019

Rząd chce sfinansować połączenia autobusowe… pieniędzmi na kolej
fot. Bartek Wawraszko, lic. GNU/CC A-SA 3.0 Unported
Przyjęty przez rząd projekt „ustawy pekaesowej” zakłada finansowanie funduszu autobusowego z kilku opłat drogowych i z budżetu państwa. Ale w 2020 i 2021 r., żeby zapłacić za linie autobusowe, rząd zabierze pieniądze kolejarzom – w sumie ok. 300 mln zł.
W sposobie finansowania funduszu autobusowego, z którego co roku na dofinansowanie lokalnych połączeń autobusowych ma trafiać 800 mln zł, można się pogubić. Tym bardziej, że będzie zasilany z kilku źródeł. W zamyśle co roku budżet ma dopłacać 200 mln zł, a pozostałe pieniądze mają pochodzić z opłat związanych ze sprzedażą paliw, z kar nakładanych przez Generalny Inspektorat Transportu Drogowego, etc. Nieco inaczej będzie w tym roku (ustawa wejdzie w życie mniej więcej w połowie roku, więc przewidziana suma dofinansowania to 300 mln a nie 800 mln), a także w dwóch następnych latach.

„sakiewka drogowa” i „sakiewka kolejowa”

Dlaczego w 2020 i 2021 r. ma być inaczej? Trzeba się cofnąć o kilka lat i w dużym uproszczeniu zorientować się, jak rząd płaci za budowę infrastruktury, po której jeździmy. Budowa dróg jest finansowana z Krajowego Funduszu Drogowego. Koleje również mają swoją „sakiewkę". To Krajowy Fundusz Kolejowy.

KFD zasilany jest z tzw. opłaty paliwowej. To część ceny paliwa, za które kierowcy płacą na stacjach benzynowych. W cenie paliwa jest też m.in. akcyza. Różnica między dwoma, w istocie podatkami paliwowymi, polega na tym, że akcyza zasila budżet państwa, a opłata paliwowa – w większości KFD.

Kilka lat temu uznano, że na budowę infrastruktury potrzeba więcej pieniędzy. Od 2015 r. podniesiono więc opłatę paliwową (o 25 zł/tysiąc litrów), jednocześnie o taki sam poziom obniżono akcyzę. Kierowca zmiany nie odczuwa, bo za paliwo do auta płaci tyle samo. Za to wpływy z opłaty paliwowej wzrosły każdego roku o 700 mln zł. Ustalono, że te dodatkowe pieniądze będzie się dzieliło między KFD (80 proc.) i KFK (20 proc.).

Jednocześnie jednak budżet państwa traci każdego roku 700 mln zł, więc zmiana opłaty paliwowej i akcyzy miała być czasowa i obowiązywać tylko do 2019 r.

W tym roku rząd ustalił jednak, że będzie obowiązywała jeszcze przez dwa lata – do końca 2021 r. Co oznacza w sumie nadprogramowe 1,4 mld zł za 2020 i 2021 rok. Zaznaczono jednak, że skorzystają na tym przede wszystkim kolejarze. Większość tej kwoty – 1,1 mld zł – miała trafić tym razem na budowę i remonty torów i zasilić Krajowy Fundusz Kolejowy. Resztę – 300 mln – przeznaczono dla KFD. Stosowny projekt ustawy był już przygotowany.

Wjeżdżają autobusy

Znienacka jednak Jarosław Kaczyński, a po nim Mateusz Morawiecki obiecali „ustawę pekaesową” i nagle trzeba było znaleźć kilkaset milionów złotych rocznie na autobusy. Sięgnięto po nadprogramowe wpływy z opłaty paliwowej.

Zamiast podzielić wspomniane 1,4 mld zł na kolej (1,1 mld zł) i drogi (300 mln zł) przyjęty przez rząd projekt „ustawy pekaesowej” przewiduje, że w latach 2020–21, co roku Krajowy Fundusz Kolejowy zostanie zasilony sumą 350 mln zł (w sumie – 700 mln zł), z kolei fundusz rozwoju przewozów autobusowych, czyli pula z której rząd chce dofinansowywać lokalne połączenia autobusowe, zostanie zasilony w 2020 r. sumą 377,5 mln zł, a w 2021 r. sumą 307,5 mln zł. Razem na autobusy trafi więc przez dwa lata z tego źródła 685 mln zł. W ten sposób zostanie wydana prawie całość z 1,4 mld zł z podwyższonej opłaty paliwowej.

W odpowiedzi na pytanie „Pulsu Biznesu” Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało, że w przypadku wejścia w życie „ustawy pekaesowej”, projekt poprzedniego podziału dodatkowych wpływów z ustawy paliwowej (1,1 mld zł – KFK, 300 mln zł – KFD) stanie się bezprzedmiotowy.

Tak więc w praktyce KFD nie zarobi właściwie nic, czy raczej należy napisać, że pieniądze na budowę i remonty dróg zostaną przeznaczone na dofinansowanie linii autobusowych. Ale przy okazji kolejarze, zamiast obiecanych 1,1 mld zł przez dwa lata, otrzymają tylko 700 mln zł. "Ustawa pekaesowa" przewiduje jeszcze odpisanie w latach 2020-21 w sumie 100 mln zł z funduszu podstawowego Urzędu Dozoru Technicznego na KFK. Skąd inwestycje kolejowe wezmą brakujące 300 mln zł? Nie wiadomo.

Warto też zwrócić uwagę, że „ustawa pekaesowa” przewiduje, że po 2021 r. na autobusy z opłaty paliwowej cały czas będzie trafiało 307,5 mln zł rocznie. Tylko, że wtedy, teoretycznie, stawki akcyzy i opłaty paliwowej znów się wyrównają i nadprogramowych zysków z opłaty paliwowej już nie będzie.

Tekst aktualizowany - uwzględniono odpis z funduszu podstawowego UDT, co oznacza, że KFK straci 300 mln zł, a nie jak pisaliśmy wcześniej, 400 mln zł.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Wykluczenie transportowe
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony