Partnerzy serwisu:

Rachwalski: Komunikacja autobusowa potrzebuje gospodarza

Kasper Fiszer 20.12.2017

Rachwalski: Komunikacja autobusowa potrzebuje gospodarza
Autobus regionalny PKS CzęstochowaFot. Kasper Fiszer
Usamorządowienie kolei regionalnej z silną pozycją marszałka województwa jako organizatora przewozów mogłoby być wzorem dla przemian, jakie niezbędne są w sektorze regionalnej komunikacji autobusowej – to najważniejszy wniosek z wystąpienia Piotra Rachwalskiego na tegorocznym Kongresie Kolejowym. Prezes Kolei Dolnośląskich podkreślał, że kluczowym jest wyznaczenie konkretnego gospodarza, który byłby odpowiedzialny za funkcjonowanie transportu na swoim obszarze.
– Transport miejski ma bardzo konkretnego, wybieranego co cztery lata w wyborach gospodarza. Każdy prezydent wie, że jeśli nie będzie inwestował w tramwaje i autobusy, to wkrótce nie będzie prezydentem – mówił podczas tegorocznego Kongresu Kolejowego w Warszawie Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich. – Niestety publiczny regionalny transport autobusowy, takiego politycznego gospodarza nie ma – stwierdził, wskazując na jedną z istotniejszych przyczyn regresu komunikacji obsługiwanej dawniej przez przedsiębiorstwa PKS.

Za ustawowym obowiązkiem nie idą ani pieniądze, ani odpowiedzialność

Zdaniem prelegenta nie ma podmiotu, który miałby realny obowiązek taką komunikację organizować. – Co prawda jest on nakładany na samorządy ustawowo, jednakże bez wskazania finansowania. To jeden z wielu obowiązków przekazanych samorządom bez zagwarantowania im środków na ten cel. Mało który powiat i mało która gmina się w to w ogóle angażuje – podkreślił prelegent.

Piotr Rachwalski wskazywał, że do szeregu dalszych patologii doszło na etapie konstruowania planów transportowych. – [Wprowadzająca obowiązek ich uchwalenia] ustawa miała poprawić sytuację, ale tak się nie stało. Majstrowanie przy niej dodatkowo ją pogarsza – ocenił. Dodał, że kluczowym wydaje się obecnie wskazanie konkretnego urzędu odpowiedzialnego za organizację autobusowej komunikacji regionalnej.

To marszałkowie doprowadzili do przełomu na kolei

Panelista przekonywał, że kiedy kolejowe połączenia regionalne przekazano województwom, owym „politycznym gospodarzem” został marszałek województwa. – Zaczął on dostawać skargi, różne pisma od ludzi. To zaskutkowało też dużymi zmianami – tłumaczył. Przypomniał, że do niedawna wymiana taboru kolejowego odbywała się w zasadzie wyłącznie dzięki zakupom dokonywanym przez władze regionów. – Możemy krytykować samorządy, że się nie znają na kolei, ale nie licząc niechlubnego wyjątku, jakim były „EDyty”, jednostki ED74, pierwszym [od dawna] państwowym zakupem taboru w Polsce były dopiero Pendolino, a potem Darty i Flirty – wskazywał.

– Cała reszta, setki sztuk różnych pojazdów, to były zakupy z pieniędzy samorządowych – podsumował, zauważając przy tym, że pewna część taboru pochodzi z krótkich, czasem prototypowych serii. – To właśnie obrazuje, że jeśli gospodarz lokalny chce poważnie podejść do tematu transportu, to od dawna to robi – dodał. Podkreślił przy tym, że działo się tak, mimo że w pierwszym okresie działalności kolei samorządowych i przewoźnicy, i województwa miały bardzo skromny aparat narzędzi, co wynikało po części z faktu wcześniejszego utożsamiania kolei z PKP.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Finansowanie komunikacji
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony