Partnerzy serwisu:

Przewoźnicy autokarowi: Odbudowa przewozów będzie trudna i długotrwała

Roman Czubiński 28.06.2021

Przewoźnicy autokarowi: Odbudowa przewozów będzie trudna i długotrwała
fot. Daimler Buses
Autobusowe przewozy rozkładowe i turystyczne będą potrzebowały na odbudowę więcej czasu, niż inne branże. Problemem jest nieuzasadniona nieufność pasażerów, deficyt kierowców na rynku, a także tendencja do zbytniego obniżania cen przez operatorów – wynika z sondażu opinii wśród prezesów największych przewoźników autokarowych, przeprowadzonego przez Daimler Buses.
Obecna sytuacja jest skomplikowana. Z jednej strony pandemia wydaje się cofać, w publicznym transporcie zbiorowym zniesiono limity pasażerów, a niezależne badania wykazują, że ryzyko zarażenia się COVID-19 w autobusie lub pociągu jest minimalne. Z drugiej – mimo tych czynników, a także stosowania technologii wspierających bezpieczeństwo higieniczne, odzyskanie zaufania pasażerów musi potrwać. Jakie perspektywy i wyzwania stoją wobec tego w najbliższej przyszłości przed przewozami autokarowymi?

Raf Trans: Potrzebujemy czasu

– Pandemia COVID-19 zaskoczyła wszystkie branże, jednak to transport autokarowy jest jedną z tych, które zostały najbardziej dotknięte kryzysem – ocenia prezes zarządu Raf Trans Sp. z o. o. Rafał Jańczuk. – Jej rozruch i odbudowa do poziomu sprzed pandemii niestety nie zacznie się natychmiast z dnia na dzień – podkreśla. Już sam rozruch autokarów, przez długi czas wyłączonych z ruchu, wymaga ogromnych nakładów finansowych. Z dużym wysiłkiem będzie wiązało się też przekonanie społeczeństwa, że podróżowanie autokarami jest bezpieczne.

Prezes Raf Trans przewiduje, że dopiero w przyszłym roku transport autokarowy osiągnie próg 50% przewozów sprzed kryzysu. Odbudowa popytu może być równie mozolna, jak budowanie jakości przewozów po transformacji ustrojowo-gospodarczej. – Na prężnie działające, będące liderem wśród krajów europejskich nasze firmy autokarowe pracowaliśmy latami – przypomina.

FlixBus: Budujmy dobrą narrację

– O każdego klienta trzeba niejako walczyć od zera i wyciągać go z samochodu – zgadza się dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce, na Ukrainie i w krajach bałtyckich Michał Leman. Przewoźnicy muszą nie tylko mierzyć się ze zmniejszoną liczbą pasażerów, ale i przeznaczać dodatkowe pieniądze na ponowne zachęcanie do korzystania z komunikacji zbiorowej. Utrudnia to powrót do rentowności po pandemii.

FlixBus Polska przywrócił już ponad połowę zaplanowanej na bieżący rok oferty. – Oznacza to, że pasażerowie mogą obecnie planować podróże do ponad 200 miast w Polsce i Europie, w tym do wielu atrakcyjnych miejscowości turystycznych. Z tygodnia na tydzień będziemy uruchamiać kolejne kierunki – deklaruje Leman. Przewoźnik planuje też inicjatywy promujące turystykę krajową i lokalną gospodarkę. – Zarówno teraz, jak i długofalowo potrzebujemy zbudowania pozytywnej narracji wokół transportu zbiorowego, nie tylko ze strony przewoźników, ale również przedstawicieli władz. Nie da się odbudować normalnego życia społecznego i gospodarczego, nie odbudowując równolegle transportu – ocenia przedstawiciel przewoźnika.

Sindbad: Nie rywalizujmy ceną

Zdaniem prezesa firmy Sindbad Opole Ryszarda Wójcika najtrudniejszy moment jest wciąż przed nami. – Wiele firm z branży transportu osób autokarami turystycznymi skorzystało ze środków pomocowych I i II tarczy PFR, a także z możliwości zawieszenie spłaty rat leasingowych lub kredytowych z tytułu użytkowanych autokarów. Umorzenia z tego tytułu odłożyły w czasie problem branży – wyjaśnia. W dodatku, jak uważa Wójcik, wielu powracających na rynek przewoźników przyjęło błędną strategię. – Zachowanie branży w tych warunkach niestety nie przypomina np. gastronomii, gdzie ceny znacznie podskoczyły. Jest przeciwnie: przewoźnicy niską ceną próbują wejść na rynek. To będzie powodowało pogorszenie sytuacji ekonomicznej firmy w perspektywie długoterminowej – przewiduje. Największą, jego zdaniem, szansę na przetrwanie będą wobec tego miały firmy małe, z niskimi kosztami osobowymi oraz dysponujące własnymi kapitałami.

Dodatkowym problemem jest brak kierowców. – W czasie pandemii w dużej liczbie odeszli oni do transportu ciężarowego. Czy uda ich się skłonić do powrotu do autokarów? – zastanawia się prezes Sindbadu. Jak dodaje, wielką niewiadomą będzie również możliwość kredytowania zakupu nowych i używanych autokarów. – Obecne sygnały wskazują, że warunkiem uzyskania finansowania będzie zdobycie dodatkowego zabezpieczenia finansowego, nie tylko na przedmiocie leasingu lub kredytu. Przewoźnicy powinni sobie uświadomić, że w chwili obecnej najważniejszą rzeczą jest przywrócenie rentowności firm – podkreśla.
PARTNER DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport