Partnerzy serwisu:

Produkcja pojazdów elektrycznych cywilizacyjną szansą dla Polski?

Kasper Fiszer 03.09.2020

Produkcja pojazdów elektrycznych cywilizacyjną szansą dla Polski?
Autobus elektryczny w Warszawiefot. XDominik113x, lic. CC BY-SA 4.0
O szansie, jaką dla polskiej gospodarki ma być elektryfikacja i gazyfikacja transportu, o produkcji pojazdów elektrycznych w Polsce – także tych mniejszych niż autobusy – i o możliwości wytwarzania w kraju paliw alternatywnych dyskutowano podczas jednej z debat Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Czy w roku 2022 lub 2023 koszty związane z zakupem i eksploatacją samochodów elektrycznych staną się na tyle niskie, że pojazdy tego typu staną się w pełni konkurencyjne ekomonicznie względem tych z tradycyjnym napędem spalinowym? Taką tezę postawił dziś podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Michał Kurtyka, minister klimatu. Przewidywał on, że wówczas liczba aut elektrycznych w Unii Europejskiej zacznie się radykalnie zwiększać, a trend ten będzie bardzo wyraźny także w skali polskiej.

Przyszłość to nie tylko elektryczność, ale także gaz


– Elektryfikacja transportu zaczęła się już w zakresie transportu publicznego – zauważył minister, podkreślając, że Polska jest jednym z najistotniejszych producentów autobusów elektrycznych. Wskazywał jednak, że w przypadku pojazdów osobowych czy dostawczych sytuacja naszego kraju będzie odmienna, bo wiodący producenci tego sektora mają swoje fabryki w innych krajach Europy. Zasugerował przy tym, że istnieje realna szansa na zaistnienie polskich firm na tej płaszczyźnie.

– Sięgnięcie po ten rynek, zwłaszcza w regionach, które będą poddane silnym przemianom w sektorze energetyki, np. na Śląsku, to ogromna szansa cywilizacyjna – ocenił Michał Kurtyka. Elektryfikacja transportu nie jest jednak jedynym możliwym kierunkiem rozwoju. – W tej chwili duża część pojazdów kupowanych w komunikacji zbiorowej to autobusy na gaz. Ich obsługa jest tania, jest to więc kierunek bardzo opłacalny – stwierdził Jerzy Kwieciński, prezes zarządu PGNiG.

Pierwsza biometanownia w ciągu kilku miesięcy

– W przyszłości autobusy te będą mogły być zasilane biometanem – podkreślał przedstawiciel tej spółki, mówiąc o szerokich planach inwestycji w ten rodzaj paliwa, który ma móc zastąpić gaz ziemny. – Na przełomie tego i przyszłego roku chcemy uruchomić pierwszą biometanownię – wskazywał i dodał, że wkrótce paliwo to ma być dostępne w sieci przesyłowej dla odbiorców końcowych. PGNiG chce także produkować wodór. Przedsiębiorstwo zakłada, że zapotrzebowanie na gaz w najbliższych latach będzie się istotnie zwiększać.

Na wzrost zapotrzebowania na inne niż tradycyjne paliwa zwrócił też uwagę Paweł Majewski, prezes zarządu Grupy Lotos. – Już w tej chwili spotykamy się ze spadkiem popytu na paliwa płynne. To jest oczywiście związane z pojawieniem się epidemii, ale sądzę, że trend ten będzie kontynuowany i paliwa alternatywne staną się podstawowymi – przewidywał. Dodał także, że przygotowywane przedsięwzięcia związane m.in. z energetyką odnawialną czy wodorem będą najprawdopodobniej kontynuowane także wtedy, gdy Lotos zostanie przejęty przez PKN Orlen. – Dobre praktyki mówią jednak, by wstrzymać się z aktualizacją naszych strategii do czasu pojawienia się ewentualnego nowego inwestora strategicznego – podkreślił.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Autobusy elektryczne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony