Partnerzy serwisu:

Prezes Tramwajów Warszawskich: Priorytety są nie do przecenienia

Witold Urbanowicz 20.10.2021

Prezes Tramwajów Warszawskich: Priorytety są nie do przecenienia
fot. TW
Torowiska tramwajowe w Warszawie generalnie znajdują się w dobrym stanie. Tramwaje Warszawskie planują remont ciągu Towarowa – Okopowa – Słomińskiego, niezbędne będą też punktowe naprawy w al. Waszyngtona. Priorytetem pozostają też priorytety oraz zielone torowiska – o planach bieżących opowiada Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich.
Witold Urbanowicz, Transport Publiczny: Plan inwestycyjny spółki zakładał remonty torowisk – w tym ciągu Towarowa – Okopowa – Słomińskiego. Czy ten projekt jest aktualny?

Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich:
Projekt ten wciąż znajduje się w naszej w agendzie, ale rozłożony na kilka lat z uwagi na trudności finansowe oraz utrudnienia komunikacyjne, powodowane przez roboty. W pierwszej kolejności zakładamy prace na moście Gdańskim i Słomińskiego do ronda Zgrupowania AK Radosław, bo tam sytuacja jest najgorsza. W dalszej kolejności – etapami – będziemy remontować tory w kierunku placu Zawiszy. Przy okazji mamy przygotowany projekt odbudowy łuków na rondzie Daszyńskiego. Ogólnie ten ciąg to gigantyczny wysiłek inwestycyjny – priorytetem w tej chwili pozostaje budowa trasy na Wilanów i zakontraktowanie środków unijnych.

A jak ma się sprawa z odkładaną przebudową Obozowej?


Plan jest w szufladzie i czeka na dobry moment. Jeśli będzie wola i decyzja finansowa, to będziemy gotowi do realizacji. Projekt musi być jednak skoordynowany z przebudową całej ulicy – jezdnia i jej podbudowa są w złym stanie. Dodatkowo na nasze plany wpływała budowa metra i fakt, że Obozowa była objazdem.

Czy są jakieś inne trasy, w przypadku których odłożenie remontu spowodowałoby istotne pogorszenie parametrów czy warunków jazdy?

Generalnie mamy bardzo dobry stan infrastruktury. W złym stanie było skrzyżowanie al. Jana Pawła II i Stawki, ale je zrobiliśmy. Wzmocniliśmy konstrukcję torów i jezdni. To wystarczy do czasu kompleksowego remontu całej trasy.
W nienajlepszym stanie jest odcinek torów wzdłuż al. Waszyngtona. Trwa dyskusja o naszej propozycji zawężenia jezdni w ramach tramwaju na Gocław, decyzję muszą podjąć władze miasta. Nic nie rokuje jednak, by inwestycja była możliwa w najbliższych latach, więc prawdopodobnie będziemy dokonywać punktowo remontów czysto utrzymaniowych. Trzeba tam zrobić odwodnienie.

Dużym wyzwaniem dla komunikacji tramwajowej będą inwestycje kolejowe, w tym przebudowa linii średnicowej. Czy i jak przygotowują się do tego Tramwaje Warszawskie?

Rzeczywiście, będzie to armagedon. Główne ciągi Warszawy zostaną rozkopane na 2-3 lata. Cały ciąg Alej Jerozolimskich będzie albo wyłączony, albo ruch zostanie ograniczony do minimum. Zaproponowaliśmy, by tramwaje przełożyć na południową jezdnię.

W kontekście linii średnicowej trwają prace projektowe dla nowego kształtu Alej. Zaproponowano pełną gwiazdę na rondzie Dmowskiego.

Z naszego punktu widzenia im więcej relacji skrętnych, tym większa elastyczność w zarządzaniu trasami tramwajów, ale też przy wypadkach, remontach. Miejsce jest, ale decyzja należy do miasta.

W ostatnim okresie istotnie zwiększa się skala priorytetów na skrzyżowaniach. Jakie są dalsze plany w tej sferze?


Waga priorytetów jest nie do przecenienia, to są ogromne oszczędności – kilkanaście milionów złotych rocznie w skali miasta. Za te pieniądze możemy puścić więcej tramwajów, po tym samym koszcie przewozimy więcej pasażerów. Priorytet, zwłaszcza na trasach wybiegowych, robi ogromną różnicę – poprawiamy konkurencyjność tramwajów. Więcej mieszkańców korzysta z tramwajów nie z powodów ideologicznych, a pragmatycznych. Inne miasta biorą z nas przykład.

Niedługo chcemy różną formą priorytetu mieć objętych 70% świateł w Warszawie. Powoli wyczerpujemy proste rezerwy związane z miejscami, w których nie ma absolutnie żadnej preferencji dla tramwaju i każdy priorytet robi różnicę. Teraz będziemy więc wchodzić w etap zastępowania mniej wydolnych priorytetów nowymi.

O ile pasażerowie zyskują na priorytetach, to wśród części motorniczych słychać narzekania, że rozkłady stają się zbyt wyżyłowane.

Motorniczy ma prawo odpocząć na pętli, bo to praca stresująca i męcząca. Jeśli ma opóźnienie z powodu warunków ruchowych to czas może się skrócić do minimum – ma do wyboru albo przenosić opóźnienie na kolejne kursy, albo zrezygnować z przysługującej mu potrzebnej przerwy. Rozkłady nie mają marginesu. To może irytować, ale wiele pętli – jak ta na Okęciu – jest po prostu zbyt małych, bez miejsca na rozbudowę.

Dlatego liberalizujemy zasady przyznawania premii. Usprawiedliwiamy opóźnienia, jeśli nie występują one z winy prawidłowo jeżdżącego motorniczego. Premia nie jest bowiem przyznawana za szczęście na torze, tylko za umiejętności i prawidłowe wykonywanie obowiązków – i ogromna większość motorniczych dostaje premie za punktualność.

Jak wygląda kwestia zatrudniania nowych motorniczych? Z jednej strony słychać, że w dobie pandemii znów mamy rynek pracodawcy, a z drugiej wielu przewoźników ma jednak problem z niedoborem pracowników.

Nie widzę rynku pracodawcy. Nie było znaczących podwyżek w ostatnich latach, płace nie rosły szybko, nasza atrakcyjność nie rośnie. Wszystko zależy od tego, ile jest środków w budżecie miasta – z uwagi na ciągłe drenowanie finansów Warszawy przez rząd te sumy maleją. Istotnie jednak założony jest wzrost pracy przewozowej przy okazji budowy nowych tras. Mamy plan zatrudniania motorniczych, ale nie będą to duże liczby – to wzrost kilkuprocentowy.

W ostatnim czasie powiększyła się liczba zielonych torowisk. Na Pradze trwają testy zielonej zabudowy na tłuczniu. Jakie są wnioski?

Budowa zielonych torowisk na betonie jest możliwa tylko przy remoncie generalnym. Na takie rozwiązania możemy sobie więc w obecnej sytuacji pozwolić przede wszystkim na nowych trasach. Beton jest dobry, ale drogi – jeżeli chcemy szybko powiększać ilość zielonych torowisk, to musimy szukać nowych pomysłów. Wynik eksperymentu na Pradze z zielonym torowiskiem na tłuczniu jest dobry, będziemy szukać możliwości zastosowania go na innych ciągach.

Mogę jednak powiedzieć, że zdecydowanie skłaniamy się ku rozchodnikowi. Jesteśmy w takim kryzysie klimatycznym, jeżeli chodzi o wodę czy temperatury, że trawa się nie sprawdza, a rozchodnik okazuje się idealny. Jedynym działaniem utrzymaniowym jest jego odchwaszczanie. Konieczne są też ceratki na zimę, by ochronić zieleń przed solą.
PARTNER DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Tramwaje Warszawskie
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony