Partnerzy serwisu:

Prezes MPK Wrocław: Przed tramwajami – sporo wyzwań, sytuacja z autobusami opanowana

Witold Urbanowicz 29.10.2021

Prezes MPK Wrocław: Przed tramwajami – sporo wyzwań, sytuacja z autobusami opanowana
fot. MPK Wrocław
Jeszcze w tym roku do Wrocławia dotrą pierwsze nowe tramwaje Moderus Gamma 2, trwa też przetarg na zakup kolejnych 40 tramwajów. – Te dostawy nie rozwiążą w pełni naszych potrzeb. Mówimy o tym głośno: będą potrzebne inwestycje o wartości zbliżonej do miliarda złotych – mówi Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław. Po opanowaniu sytuacji z taborem autobusowym przewoźnik z zainteresowaniem patrzy w stronę autobusów wodorowych.
Witold Urbanowicz, Transport Publiczny: MPK Wrocław czeka na nowe, w pełni niskopodłogowe tramwaje Modertransu. Na jakim etapie jest realizacja kontraktu?

Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław:
Mam nadzieję, że na Mikołaja pierwszy tramwaj będzie już we Wrocławiu. Liczę na to, że nie będzie sam, tylko dotrze do nas od razu kilka sztuk. Wstępnie producent deklaruje dostawy sześciu pojazdów do końca roku. Do czerwca przyszłego roku na wrocławskich torach pojawią się łącznie 24 nowe tramwaje (z zamówionych łącznie 46 sztuk). Będziemy mogli wtedy pochwalić się pokaźną liczbą zmodernizowanych WrASów i Skód 16T oraz właśnie 24 nowoczesnymi Moderusami Gamma 2.

Na tym jednak rewolucja taborowa w MPK się nie kończy – trwa przetarg na kolejne 40 tramwajów, rozpisaliśmy też przetarg na 11 autobusów elektrycznych. Modernizacja taboru jest jednym z moich priorytetów, dlatego nie zwalniamy tempa. Liczymy także na kolejne programy gwarantujące dofinansowanie zakupu taboru. Być może dzięki Krajowemu Planowi Odbudowy czy Polskiemu Ładowi uda nam się cokolwiek jeszcze pozyskać na te cele.

W KPO są środki, co prawda niewielkie, na zakup tramwajów, są też pokaźne środki na autobusy zeroemisyjne.

Są zapisane, ale pojawia się pytanie, gdzie trafią. Mieliśmy oczekiwania co do programu Zielony Transport Publiczny, rozpisanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. Staraliśmy się o środki na zakup 28 autobusów, skończyło się na 11. Okazało się, że autobusy elektryczne pojadą do mniejszych miast. Rozumiem, że taka była decyzja polityczna – tam jest elektorat, o który warto walczyć.

Jak będzie wyglądała sytuacja taborowa po dostawie kolejnych 40 tramwajów?

Te dostawy nie rozwiążą w pełni naszych potrzeb, cały czas w ruchu będziemy mieli tramwaje wysokopodłogowe. O ile w przypadku autobusów opanowaliśmy sytuację i średnia ich wieku wynosi ok sześciu lat, co oznacza, że nasza flota należy do najmłodszych w Polsce, to w przypadku tramwajów wciąż pozostaje przed nami szereg wyzwań. W dalszym ciągu ok. 60 „stopiątek” będzie wymagało pilnej wymiany. Żywotność tramwajów – choć dłuższa od autobusów – też jest określona, niektóre wozy jadą już „na życiu po życiu” i są starsze ode mnie. Mówimy o tym głośno: będą potrzebne inwestycje o wartości zbliżonej do miliarda złotych.

Wrocław cieszył się dotąd opinią miasta, w którym niezwykle często tramwaje wypadają z szyn. Trwa jednak szeroko zakrojony program naprawy infrastruktury tramwajowej. Widać już efekty?


Żartobliwie mogę powiedzieć, że efekty naszych prac widzi każdy, kto jeździ po Wrocławiu– choć może niekoniecznie w sposób, w który chciałby je zauważać. Mogę z góry przeprosić i obiecać, że nie przestaniemy – nie zwalniamy tempa. Do końca będziemy walczyli we współpracy z prezydentem Jackiem Sutrykiem, by w przyszłym roku również przeznaczyć 80 mln zł na remonty infrastruktury tramwajowej. Torywolucja, czyli nasz autorski program radykalnej poprawy stanu wrocławskich torowisk, musi trwać, bo mamy wiele zaległości do nadrobienia.

W ostatnich 3-5 miesiącach odnotowujemy wyraźny spadek liczby wykolejeń, i to bardzo cieszy. Nie ma żadnych zdarzeń na nowych czy remontowanych odcinkach, co świadczy, że naszą robotę wykonujemy dobrze, a diagnoza była słuszna.

Kluczem do sukcesu są interwencje punktowe?

Często tymi problematycznymi punktami były rozjazdy. To miejsca, w których dochodziło i dochodzi do największej liczby wykolejeń. Pracujemy nad tym. Kolejnym elementem mającym doprowadzić do mniejszej liczby zdarzeń jest ciągła praca z naszymi motorniczymi. Wnikliwie analizujemy każdy przypadek wykolejenia czy kolizji powstałych w wyniku błędu ludzkiego i dążymy do minimalizowania takich sytuacji.

Dodam przy tej okazji, że bardzo cieszy mnie spadek liczby zdarzeń niebezpiecznych na torach, w tym zwłaszcza śmiertelnych. Od przeszło półtora roku nie mamy takich wypadków. W ostatnich latach na drogach życie straciło wielu pieszych czy rowerzystów, ale nie zginął żaden pasażer komunikacji miejskiej, co jest powodem do satysfakcji.

Jak MPK zapatruje się na zakup pojazdów wodorowych?

Myślimy i rozmawiamy o tym. Moim zdaniem autobusy elektryczne będą tylko przygodą w historii elektromobilności i na końcu będziemy mieli autobusy również elektryczne, ale napędzane już ogniwami wodorowymi. To jest kierunek, na który chcemy stawiać, rozmawiamy z różnymi producentami. Trzymamy rękę na pulsie, myślę, że będziemy w awangardzie i czymś zaskoczymy. Niektóre pojazdy będziemy testować jako pierwsi.

Jednocześnie, trzeba sobie zdawać sprawę z wysokich kosztów zakupu takich pojazdów. Czekamy więc na realne możliwości dofinansowania, bo II nabór NFOŚiGW – oferujący pokrycie jedynie 20% kosztów – tego nie gwarantuje. Koszt pozyskania, składowania i tankowania wodoru jest duży, ale wierzę, że w ciągu trzech lat będziemy mogli zaobserwować spory spadek. Pamiętajmy też o śladzie węglowym w sytuacji, gdy wodór produkowany jest z węgla. Mówienie o ekologiczności jest wówczas jedynie iluzją.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony