Partnerzy serwisu:

Ozorków: Mści się brak organizatora regionalnego

Kasper Fiszer 04.02.2018

Ozorków: Mści się brak organizatora regionalnego
Tramwaj zawieszonej linii 46Fot. Kasper Fiszer
W pierwszy dzień kursowania autobusowej komunikacji zastępczej do Ozorkowa warto zadać sobie pytanie o przyczyny patu organizacyjnego, który doprowadził do zawieszenia – a być może likwidacji – tego istotnego połączenia. Nie wszystko da się bowiem wytłumaczyć zaniedbaniami samorządów czy brakiem dobrej woli którejkolwiek ze stron. Równie duży problem wydaje się stanowić niewłaściwe przypisanie kompetencji organizacji przewozów.
Zawieszenie kursowania tramwajów linii ozorkowskiej i niepewna przyszłość ważnego dla lokalnych społeczności połączenia dobrze obrazują problemy w zarządzaniu komunikacją podmiejską w Polsce. Władze gmin, które ponoszą swoją polityczną odpowiedzialność przed własnymi mieszkańcami, siłą rzeczy skupione są na realizacji właśnie ich potrzeb – bez oglądania się na interes gmin ościennych. To naturalny trend, którego w obecnych warunkach prawnych najprawdopodobniej nie da się przerwać.

Tymczasem sieć komunikacyjna na obszarach wokół centrum aglomeracji musi być planowana w sposób systemowy, w pewnym stopniu uniezależniony od przebiegu granic administracyjnych, zwłaszcza że w praktyce w organizację transportu nie są zaangażowane powiaty. Obszar ich jurysdykcji jest przynajmniej nieco większy i, choć nadal nie zapewniałby systemowego planowania w skali całego organizmu, często pozwalałby na ogląd w skali jednego z kierunków ciążenia. Województwa skupiają się zaś – częściowo z powodów historycznych, częściowo finansowych – na komunikacji kolejowej, w dużej mierze nie dostrzegając realnych potrzeb mieszkańców terenów oddalonych od siatki linii kolejowych.

Siatka przemieszczeń nie jest w pełni zależna od siatki granic administracyjnych

Układanka, którą w regionie łódzkim utworzyła ustawa o uwłaszczeniu gmin z początku lat 90., musiała się kiedyś rozsypać. Interesy poszczególnych samorządów, które otrzymały w zarządzanie części poszatkowanych linii tramwajowych, nie są bowiem jednorone. Dla części ośrodków tramwaj stanowi „dobro rodowe”, którego zniknięcie budzi realny opór społeczny, dla innych – jedynie uzupełnienie systemu transportowego. Konsensus pomiędzy tymi – uzasadnionymi przecież w obu wypadkach! – postawami jest w zasadzie niemożliwy, zwłaszcza kiedy nie wystarczy utrzymanie status quo.

Potrzeby transportowe mieszkańców mają jednak wymiar ponadgminny. Zarządzanie nimi powinno więc odbywać się na poziomie wyższym, a scedowanie tego obowiązku na najniższy szczebel samorządu paradoksalnie zamiast przybliżyć planowanie do miejscowych realiów, oderwało komunikację od rzeczywistej siatki przemieszczeń. Proces ten pogłębia prawny brak możliwości prowadzenia inwestycji na terenie innej gminy niż ta, która wykłada fundusze.

System finansowania infrastruktury i przewozów obarczony jest wielkimi wadami

Prawdopodobna likwidacja trasy Łódź – Zgierz – Ozorków wydaje się więc tylko częściowo wynikiem wieloletnich zaniedbań. Innym wymiarem, w jakim można – i należy – odczytywać obecne radykalne zmiany, jest ten związany z formalno-prawnymi normami wydatkowania środków jednostek samorządu terytorialnego. W tym kontekście zawieszenie przewozów jest jedynie odpryskiem procesów wpisanych w wadliwą naturę całego systemu finansowania infrastruktury i przewozów.
Podziel się ze znajomymi:
 
 
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony