Partnerzy serwisu:

Odmrażamy gospodarkę, ale nie transport

Łukasz Malinowski 29.04.2021

Odmrażamy gospodarkę, ale nie transport
fot. ZTM
28 kwietnia przedstawiony został harmonogram odmrażania gospodarki na najbliższe tygodnie. W maju będzie już można korzystać m.in. z hoteli czy restauracji. Wrócą spotkania okolicznościowe i nauka. Niestety nie ma żadnych zmian w zakresie funkcjonowania transportu publicznego.
Już do początku maja umożliwiona zostanie aktywność sportowa na świeżym powietrzu, a na obiektach sportowych będzie obowiązywał limit kolejnych 50 osób. Z pewnymi ograniczeniami dopuszczona zostanie także aktywność na obiektach zamkniętych. Od 4 maja zostaną otwarte obiekt kultury, galerie handlowe i przywrócona nauka stacjonarna dla klas 1-3. 8 maja zostaną otwarte hotele, a w kolejnych tygodniach czeka nas otwarcie gastronomii, umożliwienie organizowania imprez okolicznościowych oraz dalsze zmiany w edukacji.

Niestety nie zostały przedstawione żadne zmiany w zakresie korzystania z transportu publicznego, w którym od wielu miesięcy obowiązują m.in. ograniczenia liczby dostępnych miejsc. – Mimo, że ani w pociągach ani w autobusach nie zidentyfikowano źródeł zakażeń, nadal nie wiemy kiedy będzie można w tym zakresie wrócić do normalności. A taka niewiadoma szkodzi przewoźnikom, którzy po powrocie stacjonarnej pracy i nauki coraz częściej będą mszą odmawiać sprzedaży biletów i pasażerom, którzy utkną na swoich stacjach i przystankach – mówi Jakub Majewski z Fundacji Pro Kolej. – W mojej opinii nie da się odbudować normalnego życia społecznego i gospodarczego nie odblokowując równolegle transportu – dodaje.

– Mam cały czas nadzieję, że pominięcie transportu zbiorowego w prezentacji nie oznacza, że te obostrzenia nie zostaną zniesione. Luzujemy większość obszarów, w tym te, gdzie mieliśmy w poprzednich falach duże i częste ogniska zakażeń, mówimy również o znoszeniu obowiązku noszenia maseczek, więc w tym kontekście byłoby to kompletnie nielogiczne. Mam nadzieję, że sytuacja będzie podobna do tej sprzed roku, kiedy wprowadzenie 100% dostępności miejsc siedzących nastąpiło bez wcześniejszej zapowiedzi – mówi Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce, na Ukrainie i w krajach bałtyckich.

Przedstawiciel operatora dodaje przy tym, że sytuacja całego sektora transportu autobusowego jest bardzo trudna, a tylko cześć z firm mogła skorzystać ze wsparcia w ramach tzw. tarczy. – W tej chwili wszyscy odliczają dni do uruchomienia połączeń, bo przewoźnicy przede wszystkim chcą jeździć i w ten sposób poprawić swoją sytuację. Z tej perspektywy wczorajsza prezentacja planu luzowania, nie uwzględniająca transportu zbiorowego, na pewno nie ułatwi negocjacji z bankami i instytucjami finansowymi. Dla wielu przewoźników jest to krytyczny okres, bo mijają wszystkie okresy zawieszenia spłat rat leasingowych – wyjaśnia Leman.

Na razie nie ma oficjalnych informacji o tym, kiedy transportu publiczny miałby zostać odmrożony. Pojawiają się jedynie nieoficjalne doniesienia o połowie maja. Oby nie było za późno.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport