Partnerzy serwisu:

Nowy Jork tworzy z ulic przestrzeń do ćwiczeń

Rafał Dybiński 28.03.2020

Nowy Jork tworzy z ulic przestrzeń do ćwiczeń
fot.
Nowy Jork zamknął dwie ulice i stworzył przestrzeń do ćwiczeń dla mieszkańców – informują stacja "CNN" i "New York Post". Chodzi o zapewnienie miejsca do ćwiczeń w dobie ograniczeń związanych z koronawirusem.
Burmistrz Bill de Blasio zapowiedział wcześniej, że największa metropolia na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych rozpocznie pilotażowy program. W tym celu zamknięte dwie ulice udostępnione zostaną do ćwiczeń, zapewniając tym samym ludziom dostęp świeżego powietrza, którego brakuje wszystkim z powodu narzuconych ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.

"Ludzie chcą wyjść i zaczerpnąć powietrza"

Miasto wyłączyło zaproponowany obszar z ruchu i udostępni mieszkańcom Nowego Jorku. – Ludzie chcą wyjść i zaczerpnąć powietrza. Mamy znacznie mniejszy ruch i puste ulice – zaznaczył gubernator Andrew Cuomo, który dał zielone światło zgłoszonej idei.

Na razie place zabaw i parki pozostają otwarte, ale miasto współpracuje z urzędnikami państwowymi i lokalnymi, aby zmaksymalizować edukację i egzekwowanie prawa.

Miasto będzie monitorować sytuację do sobotniego wieczoru, kiedy to zdecyduje, czy mieszkańcy wystarczająco dobrze przestrzegają zasad dystansowania społecznego oraz czy też będą musieli zamknąć place zabaw w przyszłości.

Rowerami bezpłatnie do pracy

– Miejski system wypożyczalni rowerów udostępni również bezpłatnie przez 30 dni swoje pojazdy niezbędnym pracownikom – dodał także de Blasio.

Wcześniej "New York Times" informował o wyraźnym wzroście liczby cyklistów w metropolii. Dziennik przedstawił historię Halimah Marcus, której dwukołowiec zbierał kurz przez pięć lat. W momencie zagrożenia koronawirusem SARS-CoV-2 szybko jednak napompowała opony i wymieniła baterię w światełku kierownicy, rezygnując tym samym z jazdy metrem, podobnie jak wielu innych nowojorczyków.

– To zmniejszyło mój niepokój – podkreśliła 34-latka, pracująca jako dyrektor wykonawczy wydawnictwa cyfrowego organizacji non-profit w Brooklynie. – To korzystne dla mojego zdrowia psychicznego – dodała.

Rosnąca fala mieszkańców metropolii chętniej jeździ rowerem, aby dostać się do pracy, ponieważ metro stało się potencjalnym zagrożeniem dla pasażerów, jeśli mieliby podróżować wśród kichających i kaszlących nieznajomych. To przełożyło się na 67-procentowy wzrost zainteresowania inicjatywą Citi Bike.

Tendencja unikania zatłoczonych przestrzeni spowodowała gwałtowny spadek podróżujących metrem i naziemnym transportem szynowym w całym Nowym Jorku. Podobne zjawisko jak w Nowym Jorku zaobserwowano jeszcze w Chicago. Tamtejszy bike sharing podwoił nawet statystyki. Są jednak miasta, takie jak Seattle i San Francisco, gdzie notuje się na razie w marcu mniej przejazdów niż w lutym.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport