Partnerzy serwisu:

MZK Grudziądz broni zakupu częściowo niskopodłogowych tramwajów

Witold Urbanowicz 10.02.2021

MZK Grudziądz broni zakupu częściowo niskopodłogowych tramwajów
Tramwaj dla Wrocławiafot. UM Wrocław
Grudziądz to najmniejsze miasto w Polsce posiadające własną sieć tramwajową i zarazem jedyne, w którym nie jeżdżą choć w części niskopodłogowe tramwaje. Ma szansę się to zmienić dzięki toczącemu się przetargowi na cztery nowe tramwaje. Niewielki wymagany udział niskiej podłogi spotkał się jednak z krytyką. „Większość parametrów została określona na minimalnym poziomie. Nic nie stało na przeszkodzie, aby producenci przedstawili wagony o wyższych niż minimalne parametrach”– przekonuje MZK, dodając, że warunki postepowania pozwalały na zaoferowanie także w pełni niskopodłogowych pojazdów.
W Grudziądzu toczy się trzeci już przetarg na dostawy czterech tramwajów o długości do 29 m. Tak jak w poprzednich przetargach, wystartował jedynie Modertrans, oferując częściowo niskopodłogowe tramwaje Moderus Beta. Wiele wskazuje na to, że tym razem Grudziądz znajdzie dodatkowe środki na rozstrzygnięcie postępowania. Za zakup miasto zapłaci 23,3 mln zł brutto.

Grudziądz wymagał tramwajów z min. 20% niskiej podłogi. Tak nisko określony udział niskiej podłogi spotkał się jednak z wieloma krytycznymi uwagami. Takich wymogów broni jednak przewoźnik. „Proszę zauważyć, że zaznaczono, iż udział niskiej podłogi powinien wynosić minimum 20%, czyli zamawiający nie ograniczał możliwości złożenia ofert na wagony z całkowicie niską podłogą” – przekonuje MZK Grudziądz i podkreśla, że zaoferowane tramwaje z powodzeniem jeżdżą już w Poznaniu, Wrocławiu czy Szczecinie.

Przewoźnik zaznacza, że parametry techniczne pojazdu musiały zostać dostosowane do lokalnych, specyficznych warunków. „Z uwagi na charakterystykę torowisk, przebiegających przez obszar Starego Miasta (łuki o dość małych promieniach, ścisła zabudowa), wagony muszą być wyposażone w wózki skrętne w celu redukcji hałasu, drgań i zużycia szyn na łukach. Konstrukcję taką determinuje również wjazd do zajezdni tramwajowej, gdzie znajdują się również łuki o dość mały promieniach – teren zajezdni jest ograniczony, stąd taki, a nie inny układ torowisk” – przekazuje przewoźnik. Jak podkreśla MZK, ważne jest też, by tramwaj był ani w eksploatacji i by jego podstawowe utrzymanie – jak np. wymiana zużywających się obręczy – była możliwa do zrealizowania we własnych warsztatach przewoźnika.

MZK przyznaje, że powtarzane przetargi cieszyły się małym zainteresowaniem i startował w nich jeden producent. Zdaniem przewoźnika specyfikacja pozwalała na start „wielu producentów”. „Gdyby określone w SIWZ warunki uniemożliwiały start w przetargu innym producentom, zapewne zostałoby złożone odwołania lub wnioski o zmianę zapisów SIWZ. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Trudna zatem zgodzić się z pojawiającymi informacjami, że w przetargu mógł wziąć udział tylko jeden producent. Większość parametrów została określona na minimalnym poziomie. Nic nie stało na przeszkodzie, aby producenci przedstawili wagony o wyższych niż minimalne parametrach” – przekonuje przewoźnik. Jak wskazuje, przyczyną małego zainteresowania jest zapewne niewielka liczba zamawianych tramwajów – na większą liczbę nie pozwalały przyznane dofinansowanie, ani środki budżetowe. Trudno jednak przyjąć, żeby bardziej rozbudowane oferty – z większym udziałem niskiej podłogi – miały szansę powodzenia, skoro Grudziądz z trudem jest w stanie wygospodarować dodatkowe środki na zakup Moderusów Beta.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Rynek tramwajowy
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony