Partnerzy serwisu:

MZA Warszawa: W najbliższych latach spokój z zakupem autobusów. Wodór na razie ciekawostką

Witold Urbanowicz 02.03.2020

MZA Warszawa: W najbliższych latach spokój z zakupem autobusów. Wodór na razie ciekawostką
fot. MZA Warszawa
Na ulice Warszawy wyjechał pierwszy ze 130 przegubowych elektrobusów. Jednocześnie trwa przetarg na zakup 160 autobusów gazowych. To do 2023 r. zabezpiecza potrzeby MZA Warszawa. – Będziemy już mieli 315 autobusów gazowych i 160 elektrycznych. Będziemy uzgadniać z władzami miasta, co mamy dalej robić – mówi Jan Kuźmiński, prezes MZA Warszawa.
Jak pisaliśmy, w sobotę 29 lutego na linię 503 wyjechał pierwszy przegubowy elektrobus Solarisa z kontraktu na 130 tego typu pojazdów. Jednocześnie trwa przetarg na zakup 160 autobusów LNG i CNG, w którym otwarcie ofert przesunięto na koniec tego miesiąca. – Do tego w marcu odbieramy 10 autobusów gazowych z poprzedniej dostawy. Pod koniec 2022 r. będziemy mieli 315 autobusów gazowych i 160 elektrycznych. Będziemy uzgadniać z władzami miasta, co mamy dalej robić – mówi Jan Kuźmiński, prezes MZA Warszawa.

MZA pozostanie jednak przy elektrobusach i autobusach gazowych. – Liczyłem na NCBiR, z którym mamy podpisane porozumienie. Zgodnie z nim od 2022 r. powinniśmy dostawać polskie autobusy elektryczne – wskazuje prezes. Na razie jednak postępowanie NCBiR na opracowanie polskiego elektrobusu toczy się dosyć niemrawo.

Wyzwaniem pozostają wciąż utrzymujące się wyższe ceny dostaw elektrobusów. – Taki autobus kosztuje 2,5-2,8 mln zł netto. Były przewidywania trzy lata temu, że będą tanieć – zwłaszcza z uwagi na baterie – ale jak na razie nic nie staniało – mówi Kuźmiński. Jednocześnie problemem jest mniejsza sprawność autobusów elektrycznych. – Na razie nie mamy doładowań na pętlach, co jest problemem. Te autobusy robią mniej kilometrów, niż autobusy Diesla. Budowa ładowarek na mieście jest drogą przez mękę – przyznaje prezes.

Przewoźnik nie ma za to obaw związanych z żywotnością baterii. – Na razie jeździmy na bateriach NMC i LFP. W najnowszych autobusach mamy LTO – bardzo odporna, cięższa, z systemem zarządzania baterią. Sama się uzupełnia, wyrównuje między ogniwami. Według założeń producenta powinna dojeździć do końca żywotności autobusu – ok. 15 lat – mówi Jan Kuźmiński.

MZA na razie nie jest zainteresowane pojazdami wodorowymi. – Na dzień dzisiejszy na takie autobusy nas nie stać. Mogę wziąć jeden czy dwa do testów, ale nie więcej – same koszty eksploatacji są wyższe od naszej stawki za wozokilometr – mówi Kuźmiński. Biorąc pod uwagę koszty zakupu i eksploatacji mowa jest nawet o dwukrotnej przewyższeniu wynagrodzenia za wozokilometr.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Autobusy elektryczne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony