Partnerzy serwisu:

Metro: Wątpliwe udogodnienia dla niewidomych. Krytykuje nawet miasto

Witold Urbanowicz 04.04.2019

Metro: Wątpliwe udogodnienia dla niewidomych. Krytykuje nawet miasto
fot. WU
W ostatnich latach warszawski ZTM przeznacza środki na zwiększenie dostępności metra, w tym przede wszystkim dla osób niewidomych. Niestety, często są to źle wydane pieniądze: wprowadzane rozwiązania nie sprawdzają się, są krytykowane przez środowiska osób niepełnosprawnych czy są wręcz niebezpieczne. Konieczne staje się przeznaczanie sporych środków na poprawę tego, co zostało już zrobione. Nie inaczej jest ze źle umieszczonymi tablicami tyflograficznymi, czyli wypukłymi planami stacji dla osób niewidomych. Mocno krytykuje je nawet pełnomocnik prezydenta Warszawy ds. dostępności.
O ile idei zwiększania dostępności metra należy przyklasnąć, to obierane sposoby budzą dużo zastrzeżeń. Rozwiązania, wprowadzane często najniższym, choć zarazem niemałym kosztem okazują się wadliwe bądź wręcz niebezpieczne. Tak jest chociażby z odpadającymi metalowymi guzkami na krawędziach peronu czy śliskimi metalowymi listwami, na których przy gorszej pogodzie notorycznie wywracają się pasażerowie. Teraz ZTM testuje nowe rodzaje listew, które nie zagrażałyby bezpieczeństwu podróżnych. Nie inaczej jest z oznaczeniem krawędzi schodów – malowane żółte linie okazały się nietrwałe, a nakładki, które je zastąpiły, również niebezpieczne i niefunkcjonalne. Teraz organizator komunikacji wydaje kolejne środki na szlifowanie schodów i montaż nakładek równych z krawędzią schodów.

Dużo kontrowersji – jak pisaliśmy – wzbudzały też tablice tyflograficzne, czyli specjalne metalowe plany, mające ułatwić osobom z dysfunkcjami wzroku poruszanie się po terenie stacji. W wielu przypadkach okazały się umieszczane w nieprzemyślanych miejscach, stanowiąc zagrożenie dla wszystkich grup pasażerów, w tym niewidomych.

Tablice nieprzemyślane i niefunkcjonalne – także dla niewidomych


Po tamtych głośnych dyskusjach tematem zajął się pełnomocnika prezydenta m.st. Warszawy ds. dostępności wraz z powołanym do tego celu zespołem. Jeden z podstawowych wniosków dotyczy niefunkcjonalności tablic dla grupy osób najbardziej zainteresowanej, czyli niewidomych i niedowidzących. W raporcie wymieniono szereg problemów: zastosowano materiał, który w niskich temperaturach jest bardzo zimny i przez to bardzo nieprzyjazny w użytkowaniu lub wręcz nieużyteczny. Nie wprowadzono informacji umożliwiających określenie kierunków świata i prawidłową orientację w przestrzeni. Brakuje informacji o przebiegu trasy wolnej od przeszkód. Do tego część informacji jest wklęsłych, co utrudnia bądź uniemożliwia ich odczyt. Ponadto zastosowana technologia wymusza konieczność instalacji brajla w postaci wkładanych kulek, które wypadają – przez to stają się nieczytelne i drogie w utrzymaniu. Co więcej, jak czytamy w raporcie, „wdrożone rozwiązanie w żaden sposób nie uwzględnia potrzeb osób słabowidzących, które w większości nie posługują się brajlem”.

Dużo uwag pełnomocnika dotyczy też umiejscowienia tablic. W niektórych przypadkach ograniczają one dostępność do innych funkcjonalności na terenie stacji (telefonów alarmowych, paneli windowych). Tablice na ścianach są umieszczone często za nisko bądź pod złym kątem i nie uwzględniają specyfiki czytania dotykiem. Lokalizacje tablic są nieintuicyjne, a często znajdują się one zbyt blisko tzw. pól uwagi (utrudnia to możliwość reakcji, przez co niewidomi mogą na te tablice wpadać). Krytykowane są też tablice umieszczone na peronach, na co uwagę zwracają również pełnosprawni pasażerowie. „Lokalizacja tablic tyflograficznych na środku peronów wyspowych nie jest istotna dla osób niewidomych oraz nie jest spójna z koncepcją nakładek poręczowych po obu stronach biegu schodów ze względu na przestrzenne rozproszenie informacji; ze względu na potoki pieszych lokalizacja nie jest bezpieczna dla użytkownika do zatrzymania się i oglądania tablicy” – czytamy w raporcie.

Pełnomocnik postuluje m.in. opracowanie planów dotykowych całych stacji metra uwzględniające również graficzną warstwę kolorystyczną, opracowanie i udostępnienie audiodeskrypcji poszczególnych stacji. Jeden z wniosków dotyczy „opracowania i zaimplementowania pilotażowo dla 2-3 stacji metra wzoru informacji na tablicy tyflograficznej uwzględniający zgłoszone uwagi i wymagania Standardów dostępności”. W tym celu powinny zostać przeprowadzone warsztaty, przy czym – jak podkreśla pełnomocnik – „rekomendacje nie mogą być uzyskiwane wyłącznie od jednej organizacji pozarządowej lub przedstawicieli jednej organizacji” (taka praktyka niestety wcześniej funkcjonowała – dla metra uzyskiwano zaocznie np. opinię śląskiej organizacji niewidomych). Dopiero po pilotażu rozwiązania powinny zostać rozszerzone na większą skalę.

ZTM nie ma sobie nic do zarzucenia

Raport pełnomocnika dostaliśmy w listopadzie zeszłego roku. Przez wiele tygodni ZTM nie był w stanie odpowiedzieć na nasze pytania, dlaczego na stacjach wciąż wprowadzane są złe i niebezpieczne rozwiązania, niesłużące także należycie grupom, dla których zostały pomyślane. Ostatecznie urzędnicy stwierdzili, że „z uwagą” zapoznano się z raportem pełnomocnika. – W naszej ocenie stanowisko zespołu nie dyskwalifikuje przyjętych rozwiązań a wskazuje pewne mankamenty i w ramach rekomendacji pokazuje drogę ich korekty – mówi Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM.

Jednocześnie ZTM nie zgodził się ze stwierdzeniem, że pieniądze zostały źle wydane. – Zaproponowane przez nas rozwiązania są zgodne z prawem i także były konsultowane ze środowiskiem osób niewidomych. Od lat osoby niewidome są reprezentowane w naszym kraju przez Polski Związek Niewidomych (PZN). Nie jest nam znana obecnie na terenie Polski bardziej reprezentatywna organizacja osób niewidomych, mająca na celu troskę o ich dobro – wskazuje Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM.

Konsultacje listkiem figowym

ZTM podkreśla, że tablice nie są obligatoryjne – w myśl rozporządzenia ministra infrastruktury są elementem dodatkowym. Przepisy nie określają więc sposobu, w jaki miałyby zostać wykonane. Ponadto, gdy ZTM podejmował się „pionierskiego zadania przygotowania takich tablic”, nie było jeszcze miejskich standardów dostępności.

W 2014 r. wykonanie dokumentacji przetargowej na stworzenie informacji dotykowej zlecono Biuru Projektów Architektonicznych i Budowlanych AiB. – W jej ramach wykonawca zaproponował usytuowanie elementów dotykowych na drogach bez przeszkód wyznaczonych w metrze na potrzeby osób niewidomych i słabowidzących, tj. usytuowanie ścieżek dotykowych i tablic tyflograficznych. Usytuowanie tablic tyflograficznych i przebieg tzw. trasy wolnej od przeszkód na stacjach I linii metra, zgodnie z oświadczeniem autora rozwiązania – Biura Projektów Architektonicznych i Budowlanych AiB – było konsultowane z Polskim Związkiem Niewidomych – przypomina Kunert. Jak dodaje Kunert, tablice informacyjne zostały usytuowane w odległości 5-6 metrów od pasa ostrzegawczego przed schodami m. in. dlatego, aby nie ograniczały szerokości schodów prowadzących do wyjść ewakuacyjnych.

Następnie w 2017 r. ZTM zawarł umowę z firmą Altix na zaprojektowanie, dostawę i montaż tablic. Również i w tym przypadku obowiązek skonsultowania rozwiązań, co krytykował pełnomocnik ds. dostępności, przerzucono na wykonawcę. Ten bez trudu takie korzystne dla siebie opinie uzyskał – od mazowieckiego oddziału PZN (któremu później, jak się okazało, zarząd główny PZN odebrał pełnomocnictwa) oraz śląskiego oddziału PZN, który taką opinię wystawił zaocznie.

Zmiany możliwe – ale niewielkie i nie wiadomo kiedy

Jak zapewnia Tomasz Kunert, rekomendacje zaproponowane przez zespół pełnomocnika są przez ZTM analizowane i „na tej podstawie po konsultacji z Pełnomocnikiem Prezydenta ds. dostępności zapadną decyzje co do ich wdrażania w całości lub części”. – Rozważamy również przestawienie kilku tablic zainstalowanych na wolno stojących cokołach w miejsca znajdujące się w ciągu innych barier ograniczających przestrzeń wolną od przeszkód jakimi są filary, tablice informacyjne i ławki. Wiąże się to z weryfikacją odległości postumentu z tablicą od pola uwagi znajdującego się w posadzce, korektą przebiegu ścieżek prowadzących a także z aktualizacją tablic z planem dotykowym. Wykonaliśmy audyt ustawionych tablic pod względem bezpieczeństwa, który wskazuje ewentualne drobne zmiany w tej kwestii – deklaruje Kunert.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Metro Warszawskie
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony