Partnerzy serwisu:

Łódź: Od stycznia konsultacje planu transportowego

Roman Czubiński 23.12.2014

Łódź: Od stycznia konsultacje planu transportowego
Centralny przystanek przesiadkowy ŁTR/W-Z (al. Mickiewicza - al. Kościuszki - Piotrkowska)wiz. Urząd Miasta Łodzi
- Nowy plan transportowy dla komunikacji publicznej, który mamy nadzieję wprowadzić w życie w 2016 r., powinien mieć charakter rewolucyjny - zapowiada wiceprezydent Łodzi Marek Cieślak. W pierwszym kwartale przyszłego roku mają rozpocząć się zakrojone na szeroką skalę konsultacje społeczne dokumentu.
Konieczne zmiany, konieczne konkrety

O wstępnych przymiarkach do nowego planu pisaliśmy we wrześniu. Przedstawione wówczas założenia - priorytetowa rola linii tramwajowych i uzupełniająca autobusowych, system węzłów przesiadkowych czy uproszczenie układu linii - zostały utrzymane. Według diagnozy władz samorządowych miasto dojrzało do gruntownych zmian obecnego, obowiązującego w zasadniczym zarysie (choć z bardzo okrojoną częstotliwością poszczególnych linii) od początku 2001 r. systemu transportowego. - Łódź od tego czasu się zmieniła. Powstały zupełnie nowe centra aktywności, zmieniły się kierunki przemieszczeń łodzian. Komunikację publiczną trzeba więc udoskonalić i dostosować do właściwych standardów - twierdzi wiceprezydent. Ponadto w ciągu najbliższego roku mają zakończyć się wielkie inwestycje transportowe: budowa nowego dworca oraz modernizacja arterii Wschód - Zachód.

- Przede wszystkim należy domagać się konkretów - uważa ekspert Łódzkiej Inicjatywy na rzecz Przyjaznego Transportu Tomasz Bużałek. - Na razie usłyszeliśmy od przedstawicieli Urzędu Miasta kilka ładnych haseł, które niekoniecznie muszą wnosić coś istotnego. Praktycznie wszystko, co ogłoszono teraz jako nowość, zawarto wcześniej w polityce transportowej przyjętej w 1997 r. - twierdzi.

Kursy w równych odstępach. W jakich?

Nowy system ma opierać się na czterech filarach. Najbardziej rewolucyjnym z nich będzie - według zapowiedzi magistratu - wprowadzenie interwałowych rozkładów jazdy. Zamiast dokładnej godziny odjazdu, na tabliczkach przystankowych znajdziemy więc informację o częstotliwości odjazdów danej linii w rodzaju "od godz. 6 do 9 i od 14 do 18 co 10 minut, w pozostałych godzinach od 4 do 23 - co 15". - Dokładną częstotliwość dla poszczególnych linii oraz ciągów ustalimy na podstawie, między innymi, konsultacji społecznych - zapowiada wiceprezydent. Gdy towarzyszącemu mu wicedyrektorowi Zarządu Dróg i Transportu wymknęły się podczas konferencji słowa o planowanej częstotliwości rzędu 3 minut na głównych arteriach, polityk przywołał podwładnego do porządku, twierdząc, że na podawanie dokładnych danych jest zbyt wcześnie.

- Równoodstępowe rozkłady jazdy są dobre, ale nie w sytuacji, kiedy tramwaj jeździ np. co 40 minut. Taka jest obecnie częstotliwość linii 15 na osiedle Kurczaki po godzinie 18 - wytyka T. Bużałek. - Taka komunikacja miejska nie będzie zaspokajała niczyich potrzeb. Po reformie systemu transportowego z 2001 r. na najważniejszych ciągach maksymalny czas oczekiwania na tramwaj wynosił 2-3 minuty - przypomina ekspert. Powrót do ówczesnej gęstości kursów postawili sobie za cel organizatorzy inicjatywy społecznej "Oddajcie nam tramwaje", o której pisaliśmy przed kilkoma miesiącami. Obecnie trwają przygotowania do powtórnej zbiórki podpisów (te dotychczas zebrane straciły ważność z powodu zmian w statucie miasta).

Centra, punkty i przystanki

- Kręgosłupem nowego układu komunikacyjnego mają być linie tramwajowe - mówi zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu Grzegorz Misiorny. Także projekty związane z tramwajowym taborem i infrastrukturą mają - według deklaracji magistratu - być traktowane priorytetowo przy wykorzystywaniu funduszy unijnych z nowej perspektywy budżetowej. Autobusy będą pełniły funkcję pomocniczą, dowożąc pasażerów z głębi osiedli do węzłów przesiadkowych komunikacji szynowej. Wzdłuż Trasy W-Z ma znaleźć się 10, a wzdłuż linii Łódzkiego Tramwaju Regionalnego 8 takich miejsc (w tym jedno wspólne dla obu ciągów). Na przygotowanych przez ZDiT schematach zostały one jednak podzielone na trzy kategorie: "centrum przesiadkowe", "zintegrowany przystanek" i "punkt przesiadkowy", co może sugerować ich nierównorzędność i utrudnienia w przesiadaniu się na niektórych z nich.

Ekspert IPT zwraca uwagę na fakt, że węzeł przesiadkowy może być pojęciem bardzo rozciągliwym. - Węzłem bywa nazywane chociażby dysfunkcjonalne Skrzyżowanie Marszałków. Ponownie więc okazuje się, że wszystko zależy od szczegółów - podkreśla.

- Przewidujemy wygodne przesiadki "drzwi w drzwi" - odpiera G. Misiorny. Należy jednak zauważyć, że w części lokalizacji przewidzianych węzłów (np. Rondo Biłyka, Bałucki Rynek) nie ma infrastruktury pozwalającej na takie przesiadanie się i nie są znane plany jej budowy.

Budować i naprawiać

Duże znaczenie będą miały owoce trwającej już modernizacji istniejących i budowy nowych elementów infrastruktury. - Tramwaj i autobus musi mieć po czym jeździć - tłumaczy M. Cieślak. Trwa przebudowa łódzkiej Trasy W-Z, połączona z jej przedłużaniem na osiedle Olechów oraz budową obszarowego systemu sterowania ruchem, mającego przyznawać priorytet komunikacji miejskiej. Od podstaw powstają odcinki torowiska na terenie Nowego Centrum Łodzi. Także autobusy zaczynają już korzystać z nowo powstałej infrastruktury (Trasa Górna, dedykowane pasy ruchu na Inflanckiej).

- Nacisk należy położyć raczej na remonty infrastruktury, niż jej rozbudowę. Wciąż mamy w Łodzi odcinki torowisk, po których tramwaj porusza się z bardzo niską prędkością - choćby ul. Wojska Polskiego czy Warszawska. W żadnych oficjalnych planach nie ma modernizacji tych tras - komentuje T. Bużałek.

Magistrat zapowiada też kontynuowanie odnowy taboru, uproszczenie układu linii (planuje się m. in. zaprzestanie dzielenia poszczególnych linii na różne, oznaczane literami warianty) oraz dalszą integrację z systemem Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej (stan zaawansowania tego procesu należy na razie uznać za niezadowalający).

Nie zapominać o kolei

Projekt nowego planu transportowego ma być poddany szerokim konsultacjom. - Rozpoczną się one w przyszłym kwartale i będą trwały do skutku, to znaczy do wypracowania konsensusu. Model komunikacji ma z jednej strony zapewniać, że będzie na tę komunikację miasto stać, a z drugiej - że będzie to transport przyjazny dla mieszkańców - zakłada wiceprezydent.

- Cieszy to, że na konsultacje społeczne przeznaczono długi czas. Mam nadzieję, że na samym początku zebrany materiał zostanie rzetelnie przedstawiony. Pamiętajmy jednak, że konsultacje nie są wiążące, a przy tak trudnym temacie pojawią się zapewne głosy sprzeczne ze sobą nawzajem - przewiduje ekspert IPT.

Sprawą, której przy opracowywaniu dokumentu nie wolno pominąć, jest według T. Bużałka wykorzystanie łódzkiego kolejowego tunelu średnicowego. - Do 2022 r. powinien on znajdować się już w eksploatacji. Najważniejsza kwestia, która powinna być zaznaczona w planie, to stacja na jego przecięciu z al. Kościuszki i linią ŁTR. Jeśli ten węzeł powstanie, będzie najbardziej obciążonym w całym mieście. Gwarancji jego powstania łodzianie jednak dotąd nie mają - mówi przedstawiciel IPT. - O tym, co dzieje się w samym sercu miasta, nie może decydować wyłącznie kolej. Nie wyobrażam sobie, by miasto nie zabiegało o wybudowanie tak ważnego obiektu, jak wspomniana stacja. To będzie decydowało o rozwoju Łodzi przez najbliższe trzy dekady - twierdzi.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Plany transportowe
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony