Partnerzy serwisu:

Kraków: Gdy pojawia się „zielona” infrastruktura, znajdują się jej użytkownicy

Kasper Fiszer 04.10.2021

Kraków: Gdy pojawia się „zielona” infrastruktura, znajdują się jej użytkownicy
Tramwaj w Krakowiefot. Mach240390, lic CC BY 4.0
Zmiany w mobilności miejskiej w kierunku mniej emisyjnych form transportu są konieczne – przekonuje Łukasz Franek z krakowskiego ZTP. Mówi, że miasto zgromadziło bardzo cenne doświadczenia, organizując pierwszą w Polsce strefę czystego transportu na Kazimierzu, które zamierza wykorzystać w ramach projektu Klimatyczny kwartał. Również on ma skupić się na obszarze Kazimierza.
– Kiedy stworzysz infrastrukturę, pojawią się ludzie, którzy będą chcieli z niej korzystać – mówił podczas Europejskiego Kongresi Gospodarczego Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie. Podkreślał, że decyzje o zmianach organizacji ruchu podjęte w czasie obowiązywania dużych obostrzeń związanych z pandemią obroniły się, bo nawet po częściowym powrocie do pracy stacjonarnej i szkół nadal są użytkownicy nowych ciągów komunikacyjnych. Dotyczy to np. udostępnionego rowerzystom mostu Grunwaldzkiego.

Aby ruch rowerrowy się rozwijał, drogi muszą mieć odpowiednią przepustowość

Dawniej most miał dwa pasy ruchu samochodowego w każdym kierunku ruchu oraz pas tramwajowo-autobusowy pośrodku. – Były też wspólne ciągi pieszo-rowerowe, które były jednak za wąskie, by powiększać ruch rowerowy – ocenił przedstawiciel miasta. Początkowo po obu stronach mostu wydzielono osobne pasy rowerowe. Ostatecznie jednak zdecydowano się na utrzymanie takiego pasa tylko po jednej ze stron. Jak argumentował panelista, to właśnie tam pojawili się bowiem rowerzyści. – Po drugiej stronie ciąg pieszo-rowerowy jest wystarczający – dodał.

Docelowo samorząd chciałby zmienić charakter ul. Dietla, na którą dostać się można wspomnianym mostem. To właśnie w rejonie Kazimierza wdrażane mają być nowe rozwiązania przyczyniające się do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń pochodzących z transportu. Przypomnijmy, że również tam zorganizowano nieistniejącą już strefę czystego transportu. – Niektórzy mówią, że połamaliśmy na niej zęby, ale ja uważam, że zebraliśmy bardzo cenne doświadczenie, m.in. przeprowadziliśmy pierwsze badania rzeczywistej emisji spalin – powiedział Łukasz Franek.

Ograniczeniu emisji powinna towarzyszyć poprawa jakości życia


Środkiem do osiągnięcia tego celu ma być projekt „Klimatyczny kwartał”, którego założenia nie skupiają się na samym transporcie, a na organizacji przestrzeni przyjaznej do życia. Ma być to swoista odpowiedź na zjawisko suburbanizacji. – Pocieszające jest to, że Kazimierz, o którym mówiono, że się wyludnia, że ludzie uciekną, a przedsiębiorcy zlikwidują swoje biznesy, bo strefa czystego transportu zdewastuje tę przestrzeń, dziś odżywa. Ludzie tam wracają, a mnie pozytywnie zadziwił fakt, że jest to dzielnica oceniana teraz jako prestiżowa, przyciągająca – opowiadał przedstawiciel ZTP.

Podkreślał także, że świadomość mieszkańców dotycząca emisji z transportu drogowego jest bardzo niska. – To praca, którą musimy odrobić. Musimy zrobić milowy krok, nie mając do końca pomysłu, jak nadrobić stracony czas w podnoszeniu świadomości – stwierdził. Przyznał, że zablokowanie możliwości wjazdu do obszarów istotnych ze społecznego punktu widzenia kierowcom starszych samochodów będzie mieć duże konsekwencje. – Ich wjazd niesie jednak olbrzymie skutki zdrowotne. Są konkretne dane, jak wpływa to np. na astmę wśród dzieci – podsumował.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport