Partnerzy serwisu:

Kontraruch opanowuje polskie miasta. W 2015 r. również Łódź

Justyna Urbaniak 17.10.2014

Kontraruch opanowuje polskie miasta. W 2015 r. również Łódź
Kontraruch na ul. POW w Łodzifot. Zorro2212, lic. CC 3.0
Znamy wyniki głosowania na budżet obywatelski dla Łodzi. Wśród projektów wybranych do realizacji pojawił się również ten, na którego czekali łódzcy rowerzyści. Chodzi o umożliwienie na 29 ulicach miasta jazdy rowerem w obu kierunkach. Zadanie zrealizowane zostanie już w przyszłym roku. To kolejne miasto, w którym mieszkańcy stawiają na jazdę rowerem „pod prąd”.
To mieszkańcy wybrali kontraruch jako zadanie do realizacji w ramach budżetu partycypacyjnego. I nie jest to wyjątkowa sytuacja na skalę całego kraju, gdyż takich rozwiązań domaga się coraz więcej osób, a projekty dotyczące wprowadzenia kontraruchu wypływają w budżetach partycypacyjnych wielu innych miast. W tym Radomia, w którym kontraruch obowiązuje już na wszystkich jednokierunkowych ulicach w mieście. Informacja o nowatorskim (na skalę krajową) rozwiązaniu Radomia odbiła się szerokim echem w mediach. Do tej pory niekwestionowanym polskim liderem pod względem długości dróg jednokierunkowych, po których rowerzyści mogą jeździć „pod prąd”, był Gdańsk. Miasto dysponowało bowiem aż 127 ulicami z kontraruchem, a łączna długość jezdni jednokierunkowych oznakowanych tabliczkami „nie dotyczy rowerów” wynosi tam niemal 26 km. W Radomiu urzędnicy poszli o krok dalej – kontraruch od września obowiązuje tam na wszystkich ulicach jednokierunkowych.

Rozwiązanie, o którym mowa, jest niezwykle powszechnie stosowane we Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Danii i Holandii, gdzie praktycznie na wszystkich ulicach jednokierunkowych, podobnie jak w Radomiu, dopuszczony jest ruch „pod prąd”. W Łodzi do tej pory kontraruch obowiązywał jedynie na kilku ulicach skupionych w centrum miasta. Teraz jego zasięg ma się jednak znacznie rozszerzyć.


- Jednokierunkowość ulic dla samochodów jest podyktowane przede wszystkim szerokością samych aut, które nie są w stanie wyminąć się na wąskich ulicach. Jednak problem ten nie dotyczy rowerów jednośladowych. Czy to rozwiązanie jest bezpieczne? Warto w tym miejscu przypomnieć sobie jak muszą chodzić piesi poza terenem zabudowanym, jeśli przy jezdni nie ma chodnika... Zgadza się, tak aby nadjeżdżający kierowca jak i pieszy mieli możliwie najlepszy kontakt wzrokowy. Tak samo jest w przypadku jazdy rowerem (oczywiście po właściwej dla pojazdów - prawej stronie), kiedy rowerzysta i pieszy mogą się wzajemnie obserwować – wyjaśniają przedstawiciele stowarzyszenia Rowerowa Łódź, które jest autorem zwycięskiego projektu. Zakłada on dopuszczenie na wybranych 29 ulicach miasta możliwości jazdy rowerem w obu kierunkach. Wszystkie te ulice są o niewielkim ruchu pojazdów silnikowych, są drogami gminnymi, gdzie jazda rowerem w obu kierunkach nie będzie stanowiła żadnego niebezpieczeństwa.

Organizacje rowerowe od dawna wskazują, że kontraruch ma fundamentalne znaczenie dla bezpośredniości i spójności sieci rowerowej każdego miasta. Do tego rozwiązanie można wprowadzić przy niewielkich nakładach finansowych. W przypadku Łodzi całkowity koszt projektu, uwzględniający postawienie odpowiedniego oznakowania pionowego wyniesie 55500 zł.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Rower w mieście
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony