Partnerzy serwisu:

Mazowsze chce radykalnie zmniejszyć zanieczyszczenie w ciągu 6 lat

Roman Czubiński 11.03.2020

Mazowsze chce radykalnie zmniejszyć zanieczyszczenie w ciągu 6 lat
fot. Pixabay
Wojewódzki Program Ochrony Powietrza, którego konsultacje właśnie się rozpoczęły, zostanie przyjęty zgodnie z harmonogramem, do połowy czerwca – zapewnił podczas Kongresu Czystego Powietrza dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami, Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego Marcin Podgórski. Głównym planowanym na najbliższe 6 lat działaniem jest wymiana źródeł ciepła na bardziej przyjazne środowisku. W efekcie stężenie poszczególnych zanieczyszczeń ma zostać zredukowane o 60 do 87%.
Termin przygotowania nowego wojewódzkiego Programu Ochrony Powietrza zbiegł się z Kongresem. W pierwszych słowach swojego wystąpienia przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego ogłosił rozpoczęcie konsultacji społecznych przyjętego poprzedniego dnia projektu. – Skąd pomysł na nowy program? Przyczyną jego opracowania był wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE po skardze Komisji Europejskiej na Polskę za niedotrzymywanie standardów jakości powietrza – wyjaśnił Podgórski. W orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości uwaga została skierowana właśnie na programy ochrony powietrza, a dokładniej – na brak ich przeniesienia do prawa krajowego w sposób zapewniający rozliczalność realizowanych działań, zawartych w programach. – W końcu została ona jednak dokonana: zmieniono prawo ochrony środowiska. Następnie wydano rozporządzenie w sprawie programów ochrony powietrza. Tak właśnie zrodził się obowiązek, który obecnie realizujemy – stwierdził.

Cztery strefy ochrony

Nowe programy muszą być bardziej szczegółowe od poprzednich i zawierać wskaźniki, które pozwolą rozliczyć realizację działań naprawczych. – W efekcie więcej czasu trzeba poświęcić na przyjrzenie się mechanizmom, które mają być wdrażane. Nie została jednak ułatwiona sama procedura przyjmowania nowych programów. Nie zapewniono też w pełni finansowania dla ich przygotowania – zwrócił uwagę Podgórski. Według urzędnika dokument zostanie wprowadzony w życie w terminie, choć nie wiadomo, na ile sprawnie przebiegnie proces konsultacji i jakie przeszkody napotka samorząd w trakcie opiniowania tego dokumentu.

Podstawą prawną przygotowania dokumentu jest również rozporządzenie ministra środowiska w sprawie stref ochrony powietrza. – Na terenie województwa wyróżniamy cztery takie strefy: Płock, Radom, aglomerację warszawską i resztę jego obszaru jako „strefa mazowiecka” – poinformował reprezentant UMWM. Jako podstawę merytoryczną przyjęto roczną ocenę jakości powietrza dla województwa w roku 2018. Diagnoza stanu wyjściowego nie napawa optymizmem. – Przekroczenia dotyczą wszystkich stref. Głównymi zanieczyszczeniami są pyły zawieszone PM10 i PM2,5 oraz benzo-a-piren. Dodatkowo w strefie aglomeracji warszawskiej pojawia się zanieczyszczenie dwutlenkiem azotu pochodzenia komunikacyjnego – przyznał urzędnik.

Przekroczenia w (prawie) każdej gminie

Głównym źródłem emisji pyłów zawieszonych są indywidualne źródła ogrzewania. Dwutlenek azotu jest natomiast zanieczyszczeniem komunikacyjnym. Swój udział w jego powstawaniu ma też emisja napływowa. – Mapa stężenia benzo-a-pirenu pokazuje, że przeważają przekroczenia normy do 30% – stwierdził Podgórski, omawiając zebrane dane. Zdarzają się jednak nawet przekroczenia stuprocentowe. – Trudno znaleźć na terenie województwa gminę, na której obszarze normy nie są przekraczane. W całym województwie obszarów przekroczeń jest 444, z tego w strefie mazowieckiej 425, 9 w aglomeracji warszawskiej i i po 5 w Płocku i Radomiu – wyliczył mówca. Jeśli chodzi o podział według rodzajów zanieczyszczeń, w województwie są 254 strefy przekroczeń stężenia docelowego benzo-a-pirenu i 110 – pyłu zawieszonego PM2,5. Obszary przekroczeń określono na podstawie stanu stężeń i źródeł emisji.

Nowy plan przewiduje zredukowanie niskiej emisji w ciągu 6 lat w dość radykalnym stopniu. Stężenie pyłów PM10 ma spaść o 60%, PM2,5 – o 75%, benzo-a-pirenu – o 87%, a tlenków azotu – o 81%. Samorząd zamierza osiągnąć wartości poniżej poziomu dopuszczalnego i docelowego. – W niektórych miejscach standardów już dziś udaje się dotrzymać – zwrócił uwagę Podgórski. – Skoncentrujemy się na kilku działaniach, by nie rozmywać problemu. Zdajemy sobie sprawę, że jedynym rozwiązaniem jest likwidacja „kopciuchów” – na to działanie chcemy położyć największy nacisk. Do tego dodamy zwiększanie powierzchni zieleni oraz czyszczenie ulic – zadeklarował urzędnik. Działania naprawcze, indywidualnie dobierane do konkretnych obszarów, mają być wdrażane wspólnie z gminami.

Wyjść poza „kulturę pisma”

Osiągnięcie celu nie będzie możliwe bez dokładnej wiedzy o liczbie źródeł niskiej emisji oraz bez opracowania harmonogramu rzeczowo-finansowego. – Dlatego chcemy, by gminy zapewniły sobie wiedzę w tym obszarze – uzasadnił Podgórski. Gruntowne inwentaryzacje umożliwią dobre rozplanowanie środków i rozłożenie działań w odpowiednim okresie. – Pozyskiwanie środków i rozpisywanie projektów likwidacji kopciuchów często odbywa się na zasadzie zbierania wniosków od chętnych. Tymczasem w wielu miejscach powinniśmy sami wyjść do osób, które mają takie urządzenia, i nie przymuszać, ale zachęcać do ich wymiany. Trzeba szukać nowych sposobów edukacji ekologicznej i docierania do mieszkańców – podkreślił przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego. – Z badań wynika, że ponad 7 milionów Polaków żyje poza kulturą pisma – nie czyta i nie szuka informacji. Warto więc szukać bezpośrednich sposobów na przekazanie im niezbędnej wiedzy i zachęcenie do zaangażowania. Jako wzmocnienie przewidujemy – między innymi – otwarte konkursy ofert dla organizacji pozarządowych na działania edukacyjne, pomagające w budowaniu wiedzy i świadomości mieszkańców – uzupełnił.

– Działania te dotyczą wszystkich gmin na terenie mazowieckiej strefy ochrony powietrza – podkreślił mówca. Dla aglomeracji warszawskiej opracowano dodatkowo rekomendacje dotyczące ograniczenia emisji dwutlenku azotu, w tym – rozszerzenie strefy ograniczonego ruchu na całą dzielnicę Śródmieście oraz dalsze zachęty dla warszawiaków do częstszego podróżowania komunikacją miejską. Przewidziano też narzędzia kontroli przestrzegania przepisów, w tym – obowiązującej już uchwały antysmogowej.

Unia Europejska dofinansuje walkę ze smogiem

Koszty programu będą znaczące, lecz dzięki wsparciu z funduszy UE możliwe do poniesienia. Według Podgórskiego wymiana urządzeń grzewczych i podłączanie do ciepła systemowego będą kosztowały w całym województwie 9,5 mld zł. – Będzie to kwota rozłożona w czasie obowiązywania programu, czyli na 6 lat. Niemałe pieniądze chcemy przeznaczyć na inwentaryzację źródeł ciepła. W samej aglomeracji warszawskiej realizacja programu będzie kosztowała około miliarda złotych – zapowiedział przedstawiciel UMWW. W drugiej edycji Mazowieckiego Instrumentu Wsparcia Ochrony Powietrza kwota została zwiększona w stosunku do programu pilotażowego. – Chcemy zapewnić wsparcie na działania mające na celu przygotowanie się do poważniejszej walki o czyste powietrze, pomóc w inwentaryzacji, wesprzeć w drobniejszych działaniach, które mogą być realizowane na poziomie gmin – wyjaśnił Podgórski. Finansowanie większości działań inwestycyjnych, zapisane już w Regionalnym Programie Operacyjnym w obecnej perspektywie budżetowej, prawie na pewno zostanie przedłużonych na nową kolejny okres programowania.

Akt prawa miejscowego zakłada odpowiednie obowiązki dla poszczególnych zaangażowanych grup. – Dla osób fizycznych jest to – oprócz tych nałożonych przez uchwałę antysmogową – obowiązek zgłaszania wymiany źródeł ciepła, tak by samorząd miał aktualną wiedzę na temat ich liczby. Gros działań spadnie jednak na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – zapowiedział urzędnik. Aby było możliwe rozliczanie programu, gminy muszą informować o podjętych przez siebie działaniach. – Chcemy zapewnić gminom platformę sprawozdawczą, ułatwiającą takie rozliczenia. Mamy też cały pakiet mechanizmów finansowych proponowanych przez administrację rządową – jednak aby mieszkańcy mogli skutecznie z nich korzystać, konieczne są pewne zmiany – zaznaczył.

Motywacją do zdecydowanych kroków mogą być kary, które grożą zarówno Polsce, jak i samorządom za ewentualny brak realizacji działań naprawczych. Kary finansowe za nieosiągnięcie efektów na poziomie krajowym ryczałtowe mogą sięgnąć nawet 50 mln euro, a dla województwa – do pół miliona złotych. Przewidziano też narzędzia dyscyplinujące dla poszczególnych gmin. – Największe koszty zdrowotne ponoszą jednak mieszkańcy. Również pod względem finansowym co miesiąc każdy z nas traci w wyniku złej jakości powietrza według szacunków 800 zł – stwierdził prelegent.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Smog
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony