Partnerzy serwisu:

Kielce. Prezes MPK odpowiada społecznikom. „Źle się chłopcy bawicie”

Jakub Dybalski 21.01.2019

Kielce. Prezes MPK odpowiada społecznikom. „Źle się chłopcy bawicie”
fot. Lukas 3z, lic. GNU/CC 4.0
Po zarzutach ze strony aktywistów z Kieleckiej Platformy Komunikacyjnej, że MPK Kielce wykonują przewozy autobusami nie w pełni niskopodłogowymi, więc niezgodnymi z umową z ZTM, prezes przewoźnika odpowiada, że autobusy są niskopodłogowe, bo mają taką podłogę w 3/4 pojazdu, a aktywistów nazywa „szkodnikami”.
KPK skomentowała na swojej stronie internetowej artykuł napisany przez prezes Elżbietę Śreniawską w najnowszym numerze biuletynu MPK „Pasażer”. Wydania jeszcze nie ma w wersji pdf na stronie MPK, ale aktywiści załączyli skan wersji papierowej. Tekst, zatytułowany „Źle się chłopcy bawicie” jest odpowiedzią na krytykę przewoźnika ze strony aktywistów. Śreniawska, zanim odpowiada na zarzuty, przyznaje, że wywody krytyków na portalach społecznościowych czyta „ze zdumieniem, a wręcz zażenowaniem”, a ich samych określa „szkodnikami”.

Przeoczenie

Sprawa dotyczy warunków przetargu z 2017 r. na wieloletnią obsługę komunikacji autobusowej w Kielcach. Burzliwe postępowanie, zakończone wyrokiem sądu, wygrało MPK Kielce. Niedawno aktywiści KPK zwrócili jednak uwagę prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, że przewoźnik realizuje niektóre kursy pojazdami niezgodnymi z warunkami przetargu. Ten zapowiedział kontrolę w Kielcach. Chodzi o cztery MAZ–y, które co prawda są niskowejściowe, ale w tylnej części, za drugimi drzwiami mają stopnie prowadzące do ostatnich siedzeń.

Sprawa nie jest zresztą nowa. Już w lipcu zeszłego roku, kielecka „Gazeta Wyborcza” zwracała uwagę, że ZTM Kielce podpisał z MPK Kielce umowę na przewozy i zaakceptował wykaz autobusów, na którym znalazły się wspomniane MAZ–y, niezgodne z dokumentacją przetargową. Wszystkie kieleckie autobusy miały bowiem być niskopodwoziowe, bez stopni poprzecznych w środku.

ZTM tłumaczył to… zaufaniem do kontrahenta. – Przeoczyliśmy to. Na etapie składania ofert nie mieliśmy prawa weryfikować taboru. A później założyliśmy, że złożony wykaz autobusów jest zgodny z naszymi wymaganiami – mówił w rozmowie z Wyborczą Grzegorz Witkowski z ZTM i zapowiadał, że od przewoźnika będą wymagane wyjaśnienia i zmiana pojazdów. – Nie zwróciliśmy na to uwagi. Ale zlikwidujemy ten problem – mówiła z kolei Śreniawska.

Dziś prezes MPK wyjaśnia, że problemu w ogóle nie ma. „…Tymczasem gdyby panowie zapoznali się z przepisami obowiązującymi w tym zakresie, to odkryliby, że są to autobusy niskopodłogowe, ponieważ mają ‘niską podłogę w co najmniej 3/4 długości podłogi autobusu a połączenie zagłębionego przejścia ze strefą miejsc siedzących nie jest uznawane za stopień’” – wskazuje, choć bez wyjaśnienia jaki przepis cytuje, ani bez odniesienia się do przytaczanego przez społeczników i dziennikarzy „braku stopni poprzecznych” w wymogach przetargu.

Wiedza powszechna

Z początkiem stycznia kielecki przewoźnik ma jeszcze jeden problem. ZTM Kielce nalicza mu tysiąc złotych kary dziennie, bo zgodnie z umową średnia wieku taboru nie może przekraczać ośmiu lat. Teraz jednak przekracza, a MPK dopiero rejestruje siedem pojazdów marki Temsa. Prezes Śreniawska przyznaje, że to sytuacja… standardowa. „Według społeczników oszukujemy, a MPK chciało ukryć średnią wieku autobusów. Po raz kolejny mamy do czynienia z kompletną bzdurą. MPK od wielu lat, przez pierwsze dni roku płaci kary umowne, zanim nowe pojazdy wyjadą na ulice Kielc. W tym czasie są wyposażone w automaty biletowe, tablice informacyjne i inne elementy bez których nie mogłyby kursować na liniach komunikacyjnych. To wiedza powszechna” – można przeczytać w komentarzu.

Przetarg, którego pokłosiem jest opisany wyżej spór, dotyczył obsługi całej komunikacji autobusowej w Kielcach w latach 2018–27 i był wart w sumie ponad pół miliarda złotych. Wystartowały w nim MPK Kielce i Michalczewski. Ten drugi przewoźnik złożył tańszą (MPK w ogóle nie zmieściło się w budżecie), ale został wykluczony, co ostatecznie potwierdził kielecki sąd. ZTM musiał zorganizować przetarg, bo MPK od lat nie jest spółką miejską. W ok. 2/3 należy do pracowników.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony