Partnerzy serwisu:

Jak wykorzystać byłe obiekty PKP? Dobrym przykładem Stacja Falenica

Magdalena Dubrawska 03.06.2016

Jak wykorzystać byłe obiekty PKP? Dobrym przykładem Stacja Falenica
Kino na dawnej stacji kolejowej PKP Warszawa Falenicawww.stacjafalenica.pl
Kreatywne przedsięwzięcia doskonale wpisują się w postindustrialną architekturę Polskich Kolei Państwowych. A te chętnie oddają swoją przestrzeń potrzebującym artystom. Jednak żeby inwestycja się udała, potrzebne jest coś więcej niż tylko dobra cena.
Obdrapane ściany pomazane przekleństwami i inicjałami. Zewsząd zapach moczu i brudu. Obrzydliwe lamperie, połamane ławki, odpadający tynk. Taki widok zastała sześć lat temu Ewa Jaskólska na stacji PKP Falenica. Przeciętny człowiek wyszedłby szybkim krokiem, zatykając nos. Ona spojrzała na budynek zupełnie z innej perspektywy, oczami wizjonera.

Dziś nie ma już dworca PKP Falenica. Na jego miejscu stoi kino nazwą nawiązujące do swojego poprzedniego życia – Stacja Falenica. – Trudno było znaleźć miejsce, które spełniałoby nasze oczekiwania. Chodziło na przykład o odpowiednią wysokość sufitów, bez słupków podtrzymujących strop. Jednocześnie zależało nam na obiekcie z duszą – opowiada o swoich poszukiwaniach Jaskólska.

Stacja Falenica jest jedynym kinem studyjnym i jednocześnie kino-kawiarnią w warszawskim Wawrze i jedynym kinem na dworcu w Polsce. Ewa razem z mężem i przyjacielem chciała założyć kino, ale w zupełnie innym miejscu, najlepiej gdzieś w centrum Warszawy. Szukała, szukała i nic… Po pół roku trafiła na ogłoszenie na stronie Polskich Kolei Państwowych. Po kilku dniach wiedziała, że jej marzenie się spełni. Zamiast w Śródmieściu kino powstało w zielonej dzielnicy Warszawy na jej obrzeżach, a remont trwający rok okazał się nie lada wyzwaniem.



– W sumie wywieźliśmy 17 kontenerów gruzu – Ewa wspomina z uśmiechem. Udało się. Dziś w dawnym holu biletowym znajduje się sala kinowa mieszcząca kilkanaście eleganckich stolików z wygodnymi fotelami i wielki ekran, na którym wyświetlane są filmy. Pomieszczenie może służyć również za galerię (w Stacji od czasu do czasu odbywają się wernisaże) lub salę bankietową. Druga część kino-kawiarni to bufet i czytelnia, w tym miejscu niegdyś były pomieszczenia biurowe PKP, te jednak były w fatalnym stanie – wszystko trzeba było wyburzyć i postawić od nowa. Choć zarówno Koleje jak i sama Jaskólska chwalą sobie współpracę, to remont musiała przeprowadzić sama.

– Reguły były proste, wiedzieliśmy że nakłady finansowe w dużej mierze będziemy musieli ponieść sami – tłumaczy bez żalu. Dostali tylko nowe drzwi i okna, bo tylko te stanowią nieodłączny element budynku.



PKP: Takich budynków mamy wiele

Polskie Koleje Państwowe podobnych budynków mają więcej. – Mamy wiele ciekawych obiektów pod wynajem, np. wieża ciśnień w Ożarowie czy Otwocku, lokale na ulicy Kolejowej w Warszawie – wymienia Justyna Łoniewska, Naczelnik Wydziału Komercjalizacji PKP. Pomimo konkurencyjnych cen, atrakcyjnej lokalizacji i modnego ostatnio postindustrialnego charakteru zabudowy, budynki w większości stoją puste i niszczeją. Na stronie spółki widnieje ponad 50 podobnych ogłoszeń – ofert przetargowych. – Wpływają do nas zapytania o takie budynki, ale nie ma tego dużo. Kiedyś te miejsca pełniły różne funkcje, dziś musimy je jakoś zagospodarować – tłumaczy Łoniewska.

Nie zawsze łatwo dostosować budynki do nowej funkcji

W otwockiej wieży ciśnień kiedyś mieścił się mały bar, jednak PKP zaplanowało remont, właściciel baru zamknął działalność i nigdy jej nie wznowił. Wieża od 2013 roku stoi pusta. W ubiegłym roku nieruchomością interesowało się dwóch inwestorów. Jeden mniejszy, drugi większy. Przyznanie lokalu odbywa się w drodze przetargu, wygrywa najatrakcyjniejsza oferta, stosuje się kryterium ceny. Mniejszy inwestor wiedział, że to walka z wiatrakami, że nie dysponuje odpowiednim kapitałem i wycofał się. Większy napotkał na problemy biurokracyjne i też rozpłynął się w powietrzu.

– Obiekty kolejowe często są nietypowe, bardzo małe albo bardzo duże, a żeby przeprowadzić nawet najmniejsze zmiany w elewacji potrzebna jest zgoda konserwatora, do tego budynek trzeba przekwalifikować, a na to musi się zgodzić wojewoda. Te utrudnienia często odstraszają potencjalnych najemców – mówi Łoniewska.

Budynki należące do PKP i obiekty postindustrialne wręcz proszą się o kreatywne wykorzystanie. Dobrym przykładem jest wspomniana Stacja Falenica, ale też Nowe Centrum Łodzi EC1 czy poznańska galeria i kawiarnia w jednym, czyli PoC Nastawnia. Jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, do podobnej inwestycji szykuje się również podwarszawski Grodzisk Mazowiecki. Miasto dysponuje ogromnym dworcem kolejowym w samym centrum miasta. Prace remontowe trwają, władze już w czerwcu planują otworzyć tam galerię sztuki. Dworzec oczywiście będzie nadal funkcjonował, tylko że w towarzystwie dzieł sztuki.

Dla chcącego...

Kreatywność, niskie czynsze i pomoc miasta to przepis na sukces, który zadowala każdą stronę. Inwestorów, bo wciąż jest popyt na „artystyczny postindustrial” i można go wykorzystać nie ponosząc dużych nakładów oraz miasto, bo może się wypromować wspierając słuszne inicjatywy i samo PKP, bo wreszcie może zagospodarować niszczejące budynki. Jednak kluczem do sukcesu jest pomysł, taki który zainteresuje ludzi i cierpliwość, która pomoże pokonać mur biurokracji.

– Chcemy zostać w Falenicy, nigdzie się nie wybieramy. Stacja Falenica na stałe wpisała się w lokalną społeczność – pokrzepiająco puentuje Ewa Jaskólska.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Odzyskiwanie przestrzeni
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony