Partnerzy serwisu:

Jak państwo radzi sobie z autami trującymi środowisko? Bardzo źle

Michał Szymajda 11.03.2021

Jak państwo radzi sobie z autami trującymi środowisko? Bardzo źle
Auta na warszawskiej Trasie ŁazienkowskiejFot. M. Szymajda
W wielu aspektach raport Najwyższej Izby Kontroli jest niezwykle krytyczny wobec instytucji państwowych powołanych do tego, aby poprawić jakość powietrza na polskich drogach. Wnioski z raportu są zdecydowane – policja nie radzi sobie z eliminowaniem z ruchu pojazdów niespełniających norm ekologicznych. O tym podczas Kongresu Czystego Powietrza mówił przedstawiciel NIK.
Usuwanie filtrów DPF z wydechu importowanych aut z silnikiem diesla jest w Polsce powszechne. Znalezienie wykonawcy takiej usługi nie stanowi żadnego problemu, a według pomysłodawców takiego zabiegu, pozwala pozbyć się kłopotliwej wymiany filtra (powinno się to robić raz na rok lub raz na dwa lata, co kosztuje od około 800 do 3000 zł). Chociaż jest to nielegalne i prawie zawsze powoduje wzrost emisji szkodliwych substancji, w Polsce w ostatnim czasie nie ukarano żadnego zakładu, który by taką usługę wykonał.

Wycinanie filtrów DPF może kwitnąć w najlepsze

– Takie modyfikacje w układzie wydechowym aut z silnikiem diesla nie pociągają za sobą żadnych kar finansowych dla mechaników, którzy tych zmian dokonują. Co więcej, kontrole realizowane przez Inspekcję Transportu Drogowego i Policję nie zapewniają eliminacji z ruchu takich pojazdów – powiedział Maciej Stolarczyk, pełniący obowiązki wicedyrektora departamentu infrastruktury w NIK.

Przyczynkiem do tego, by sprawdzić, czy w autach jest filtr cząstek stałych, czy go nie ma, mogą być wyniki badań tego, co auto usuwa przez rurę wydechową. Niespełniające norm auta powinny być eliminowane z ruchu drogowego. Tu jednak pojawia się poważny problem.

– Wyniki kontroli NIK wskazują, że czynności kontrolne sprawdzające spełnianie norm emisji spalin są prowadzone przez Policję niesystematyczne, a jeśli są prowadzone, to często z wykorzystaniem nieskalibrowanego sprzętu. Zdarzały się sytuację, gdy ten sprzęt nie posiadał odpowiednich badań i atestów – poinformował Stolarczyk. To jeszcze nie wszystko. Zgrozy dopełnia fakt, że w składzie niektórych patroli dokonujących kontroli spalin, były osoby bez potrzebnego do tego przeszkolenia. Do tego na 337 oddziałów drogówki sprzęt pomiarowy wyposażono w co dziesiątą placówkę. Pocieszające jest jedynie to, że z badaniem emisji spalin lepiej radzi sobie Inspekcja Transportu Drogowego. Tych funkcjonariuszy jest jednak niewielu.

Śladowa liczba kontroli spalin. Wnioski?

Podczas analizowanych przez nas kontroli drogowych wykonywanych przez Komendę Miejską Policji w Łodzi i Komendę Stołeczną urządzenia były wykorzystywane od 2017 do końca pierwszej połowy 2019 roku w 4 do 7% przypadków. Lepiej było w Krakowie, gdzie osiągano 20-proc. wynik. Żadna z kontrolowanych komend Policji nie prowadziła działań przeciwko usuwającym filtry DPF – powiedział urzędnik NIK. 

Najwyższa Izba Kontroli sformułowała wnioski pokontrolne. Do ministra infrastruktury o zmiany legislacyjne oraz określenie sankcji (i stosowanie ich) wobec osób usuwających, korzystających i polecających usuwanie urządzeń ograniczających emisję spalin, o dodatkowe kontrole, które sprawdzałyby poziom emisji spalin po osiągnięciu pewnego wieku auta, a także o specjalne szkolenia diagnostów w zakresie kontroli emisji spalin. Do policji skierowano żądanie zwiększenia liczby kontroli z nastawieniem na ochronę środowiska, prowadzenie specjalnych szkolenie dla policjantów drogówki w tym zakresie, oraz, co szczególnie smutne, o właściwą kalibrację urządzeń pomiarowych.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony