Partnerzy serwisu:

GZM: Miasta regionu stały się „piętnastominutowe samochodem”

Kasper Fiszer 06.10.2021

GZM: Miasta regionu stały się „piętnastominutowe samochodem”
Tramwaj na Górnym Śląskufot. IWimix, lic. CC BY-SA 4.0
Jak rozwikłać problemy transportowe na obszarze GZM? Intensywne budownictwo drogowe rozpoczęte w latach 70. XX w. rozbiło układy przestrzenne miast, a odwrócenie negatywnych trendów jest bardzo skomplikowane. Pewne zmiany przyniosła pandemia, nie zawsze są one jednak korzystne.
– Cały czas mówimy, że technologie zbawią świat, tymczasem zmiana silnika spalinowego na elektryczny nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z transportem – mówił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Marcin Domański, zastępca dyrektora Departamentu Komunikacji i Transportu w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Podkreślał, że choć emisja szkodliwych substancji do środowiska jest poważnym problemem współczesnych miast, nie mniej ważne są kwestie przestrzenne. W jego opinii samochody zajmują dziś często po prostu zbyt wiele miejsca, a parkingi uniemożliwiają np. rozwój zieleni.

DTŚ i inne duże drogi międzymiastowe zmieniły charakter miast

Rysował przy tym perspektywę historyczną, a w jego narracji intensywne przemieszczanie się na duże odległości jest niezgodne ze sposobem zaprojektowania miast GZM. Te powstawały bowiem często w formie przyzakładowych dzielnic mieszkalnych ze sklepami i innymi instytucjami, a międzydzielnicowy transport publiczny był relatywnie drogi. W latach 70. XX w. rozpoczęła się jednak intensywna rozbudowa infrastruktury drogowej, która w połączeniu z motoryzacją indywidualną znacznie przybliżyła do siebie poszczególne rejony Górnego Śląska i Zagłębia.

– Ta rozbudowa trwała zresztą aż do XXI w., kiedy powstała Drogowa Trasa Średnicowa – stwierdził przedstawiciel metropolii. Wnioskował więc, że w dość swobodny sposób można dojechać samochodem do dużych generatorów ruchu, często oddalonych od miejsca zamieszkania, ale problemem pozostaje parkowanie. Wskazywał na dużą rolę miejskich polityk parkingowych, zwracając jednak uwagę, że każdy z samorządów na obszarze GZM ma w tym zakresie własne założenia, a część do dziś nie wyznaczyła stref płatnego parkowania.

Kiedyś kwadrans piechotą, dziś samochodem

– W pandemii pojawiła się szansa, że zaczniemy „żyć bliżej”, bardziej na zasadzie przedwojennych dzielnic przyzakładowych – zauważył prelegent. Powoływał się jednak na badania, które dowodziły, że o ile rzeczywiście notowano dużo przemieszczeń w odległości do piętnastu minut, często wykonywane były samochodem, a nie pieszo. – My powiedzieliśmy sobie, że będziemy zarządzać parkingami i namawiać do tego miasta, uspokajać ruch w dzielnicach i spajać je wszystkie transportem publicznym, najlepiej opartym na kolei. To zadanie na długie lata – przyznał.

Dodał, że wraz z dziedzictwem poprzemysłowym na rejon Górnego Śląska i Zagłębia spadł skomplikowany układ kounikacyjny, który do tego bywa dziś niedostosowany do potrzeb, bo np. linie tramwajowe dowożą do dużych zakładów pracy, które już nie istnieją. – Tramwaje bywają więc puste – stwierdził.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport