Partnerzy serwisu:

GOP: Istniejących linii nie da się obsłużyć bateryjnymi autobusami elektrycznymi

Kasper Fiszer 21.09.2018

GOP: Istniejących linii nie da się obsłużyć bateryjnymi autobusami elektrycznymi
Autobus hybrydowy PKM Sosnowiecfot. Adrian Tync, lic. CC BY-SA 4.0
GZM przygotowuje się do dużych zamówień na autobusy nisko- czy bezemisyjne. Metropolia chciałaby wymienić dzięki nawet stuprocentowemu wsparciu zewnętrznemu aż jedną trzecią floty obsługującej jej teren. Ze względu na specyfikę obszaru prawdopodobne wydaje się zastosowanie pojazdów wodorowych, a nie bateryjnych elektrycznych.
– Program elektromobilności to dla nas szansa na poprawę jakości powietrza, a to jest coś, co nas strasznie gnębi – mówił w Katowicach podczas kongresu Impact Mobility Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Komentował w ten sposób udział GZM w programie „Bezemisyjny transport publiczny” realizowanym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. W jego ramach Metropolia chce pozyskać nawet 300 autobusów, które być może zostaną sfinansowane całkowicie ze środków centralnych.

Skalę zamówienia ogranicza infrastruktura zasilająca pojazdy

– Oczywiście autobusy bezemisyjne są droższe, ale zdrowie naszych mieszkańców jest bezcenne – przekonywał. Określił konieczność walki ze smogiem mianem wyzwania cywilizacyjnego i, choć podkreślił, że problemy górnośląskich i zagłębiowskich miejscowości w tym zakresie pojawiają się głównie w sezonie grzewczym, transport również wywołuje znaczącą emisję zanieczyszczeń. – Dla nas jest to manna z nieba, że ktoś wpadł na pomysł, że warto dofinansować nasze zakupy – podkreślił.

Jeśli Metropolii uda się pozyskać zakładaną liczbę 300 pojazdów, wymienione zostanie ok. 30 proc. floty obsługującej jej teren. Przewodniczący GZM stwierdził, że nawet jeśli ostatecznie inwestycja uzyska 100-procentowe dofinansowanie, negocjowanie możliwości sprowadzenia większej liczby autobusów było w zasadzie niemożliwe, bo problemem jest stworzenie infrastruktury zasilającej.

Wprowadzenie pojazdów bateryjnych wymagałoby zmiany siatki połączeń

Innym istotnym ograniczeniem, na które zwracał uwagę Kazimierz Karolczak, a które ma wynikać z doświadczeń m.in. PKM Sosnowiec, jest zasięg autobusów elektrycznych. – Metropolia to rozciągnięta konurbacja, to szereg średniej wielkości miast, a nie jedno duże miasto. Obecnie istniejących linii praktycznie nie da się obsługiwać pojazdami zasilanymi bateryjnie – ocenił. – Musielibyśmy zmienić całą filozofię transportu, co trochę konweniuje z tym, co chcemy zrobić w ramach budowy kolei metropolitalnej, ale z drugiej strony z pewnością zostanie transport publiczny oparty na autobusach – stwierdził.

Samorządowiec odniósł się zatem do kwestii zakupu pojazdów zasilanych z baterii sceptycznie. – Jestem natomiast pod wielkim wrażeniem japońskich rozwiązań wodorowych – stwierdził. Zwrócił uwagę, że bardzo krótko trwa proces tankowania autobusu wodorowego, co stanowi dużą przeszkodę we wdrażaniu technologii bateryjnych. – Później zasięg wynosi 300 – 400 km, czyli jest zupełnie wystarczający do naszych zastosowań – ocenił.
PARTNER DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Autobusy elektryczne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony