Partnerzy serwisu:

Gdańsk podwyższył opłaty za parkowanie od września

Jakub Dybalski 21.05.2019

Gdańsk podwyższył opłaty za parkowanie od września
fot. Artur Andrzej, lic. CC0 1.0 Wikimedia commons
Gdańscy radni przegłosowali podwyżki w strefie płatnego parkowania. To pierwszy przypadek skorzystania z możliwości jaką daje przyjęta w zeszłym roku ustawa. Nowe stawki wejdą w życie we wrześniu (wcześniej nie mogą), ale już za tydzień strefa płatnego parkowania będzie działać o trzy godziny dłużej.
Stosowne zmiany radni przegłosowali już po koniec marca, ale przypomniał o nich urząd miasta i lokalna "Gazeta Wyborcza", bo już za tydzień wejdzie w życie pierwsza z szeregu zmian w gdańskim parkowaniu. Za parkowanie w większej części gdańskiej strefy płaciło się do tej pory w godzinach 9.-17. w dni powszednie. Od wtorku 28 maja opłaty za postój na Głównym Mieście będą obowiązywać do godz. 20.

Co więcej w lipcu i we wrześniu strefa zostanie powiększona. 1 lipca zacznie obowiązywać na Targu Rakowym, a od 9 września na ulicach Jaracza, Nowomiejskiej, Robotniczej, Pawłowskiego, Jaśkowa Dolina i na 3 Maja.

Gdańsk pierwszy skorzystał z ustawy

Najciekawsze jest jednak podniesienie stawek. Dziś za pierwsza godzinę płaci się maksymalnie tyle na ile od kilkunastu lat zezwala ustawa, czyli 3 zł (za drugą godzinę – 3,6 zł, za trzecią 4,3 zł i za kolejne znów po 3 zł). Od 9 września pierwsza godzina parkowania będzie kosztować 3,3 zł, druga – 3,9 zł, trzecia – 4,6 zł, a za czwartą i każdą kolejną trzeba będzie płacić znów po 3,3 zł.

To pierwszy przypadek przegłosowania przez radę miasta podwyższonych stawek za parkowanie, co umożliwiła nowelizacja zawarta w ustawie o partnerstwie publiczno–prywatnym. Weszła w życie we wrześniu zeszłego roku z vacatio legis dla przepisów parkingowych wynoszącym rok, więc wrzesień to najwcześniej, gdy mogą wejść w życie. Stawki parkingowe wciąż mają wyznaczoną górną granicę (samorządy postulowały ich uwolnienie, by mogły same je kształtować), ale jest ona uzależniona od wysokości płacy minimalnej. Stawka za pierwszą godzinę parkowania w strefie śródmiejskiej nie może być wyższa niż 0,45 proc. płacy minimalnej, a w strefie poza śródmieściem – 0,15 proc. płacy minimalnej. To oznacza, że w tym roku ta pierwsza, jeśli jakieś miasto by się na to zdecydowało, maksymalnie sięgnąć nieznacznie ponad 10 zł.

W Gdańsku uznano, że dla rotacji aut w śródmieściu wystarczy nieznacznie podniesienie stawki parkingowej. To podstawowy powód, dla których miasta wyczekiwały na zmiany. Choć wciąż zdarza się, ze kierowcy uważają opłaty parkingowe za sposób łatania miejskiego budżetu, to w jego skali wpływy z parkowania są nieznaczne. Ustalona na początku wieku maksymalna 3–złotowa stawka już dawno przestała pełnić jakąkolwiek rolę porządkującą miasto. Dziś w wielu miastach bilet miesięczny, czy wypożyczenie hulajnogi jest droższe od zaparkowania na godzinę w samym centrum. Nic więc dziwnego, że miasta są zatłoczone samochodami.

W Gdańsku znacznie podwyższono za to karę za brak opłaty. Do tej pory prawo przewidywało maksymalną karę w wysokości 50 zł. Teraz również jest ona uzależniona od płacy minimalnej (maksymalnie 10 proc.). W stolicy Pomorza podniesiono ją z 50 do 200 zł.

Warszawa boi się kierowców

Z nowych przepisów chcą korzystać inne miasta. Kraków już przygotował projekt, w którym stawki za pierwszą godzinę parkowania wzrosłyby to 8 lub 5 zł, w zależności od miejsca w strefie. Ale tam wciąż projekt musi zyskać akceptację radnych. We Wrocławiu stawek parkingowych na razie nie ruszono, ale niedawno znacznie powiększono strefę płatnego parkowania, a ratusz przymierza się do podniesienia cen abonamentów.

Na tym tle wyróżnia się Warszawa. Jeszcze za kadencji Hanny Gronkiewicz–Waltz stołeczni urzędnicy najczęściej zwracali uwagę, na konieczność zmian w ustawie i podniesienie opłat parkingowych. Do stolicy każdego dnia wjeżdża 0,5 mln samochodów, a 20–30 proc. ruchu w Śródmieściu powodują kierowcy szukający miejsca parkingowego. Teraz jednak zarówno Rafał Trzaskowski jak i odpowiedzialny za transport w stolicy wiceprezydent Robert Soszyński skutecznie omijają temat. Zignorowali m.in. plan parkingowy dla Warszawy zaproponowany niedawno przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

Na razie prezydent miasta obiecał (za dwa lata) aplikację pomagającą szukać wolnego miejsca parkingowego. Co więcej, w Zarządzie Dróg Miejskich przygotowane są analizy rozszerzenia strefy płatnego parkowania na Woli i na Pradze, ale przy dużym oporze w radzie miasta i w ratuszu szansa na ich przeprowadzenie jest na razie minimalna.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Odzyskiwanie przestrzeni
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony