Partnerzy serwisu:

Gdańsk: Deptak na Wajdeloty. Udany pierwszy dzień

Agata Olszewska 12.06.2020

Gdańsk: Deptak na Wajdeloty. Udany pierwszy dzień
fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl
Na cztery dni urokliwa ulica Wajdeloty w dolnym Wrzeszczu jest zamieniona na deptak z ogródkami gastronomicznymi. W ten sposób restauratorzy zapraszają do spędzenia długiego czerwcowego weekendu w przyjemnej atmosferze na świeżym powietrzu. Ale to też okazja, by pomóc gastronomikom, którzy starają się utrzymać po zamrożeniu gospodarczym związanym z pandemią koronawirusa.
– Mamy strasznie dużo zamówień, jest pełna sala i zajęte są wszystkie stoliki w ogródku. Wydłużyliśmy godziny otwarcia, ruch się kręci – cieszyła się pani Beata z Yummy Gdańsk – amerykańskiej naleśnikarni, w pierwszy dzień długiego weekendu: czwartek, 11 czerwca.

Niewielki klimatyczny lokal serwujący kultowe specjały jest jednym z kilkunastu niezwykłych punktów gastronomicznych położonych przy ulicy Wajdeloty. Wziął udział w inicjatywie „Deptak na Wajdeloty”, wspólnie z AleBrowar Wajdeloty, Z INNEJ BECZKI, Avocado SPOT, Avocado vegan bistro, House of seitan i Fukafe vegan pastry and coffee shop.

– Można powiedzieć, że wróciliśmy do stanu sprzed pandemii – ocenia pierwszy dzień Marta z Fukafe. – Mamy bardzo duży ruch. Goście najbardziej zainteresowani są leżakami, które rozstawiliśmy w ogródku przed lokalem. Cieszą się, że jest więcej przestrzeni, my też jesteśmy bardzo zadowoleni – dodaje.

Zanim Wajdeloty zmieniła się w deptak, restauratorzy martwili się, czy mieszkańcy zaakceptują taką chwilową zmianę. Jeszcze na chwilę przed rozpoczęciem wydarzenia były głosy sprzeciwu. Ale gdy już nadszedł pierwszy z czterech dni nowego życia dla ulicy okazało się, że ci, którzy najbardziej obawiali się nadmiernego tłoku i hałasu, także są zadowoleni.

– Słyszeliśmy same głosy pozytywne. Niektórzy są zaskoczeni, ale nie są przeciwko. Rano jeden z mieszkańców przyszedł do nas i zapytał, czy ulica jest zamknięta. Kiedy dowiedział się, że tak, i że potrwa to przez cały weekend, zrozumiał, i nawet zdziwił się, że były głosu sprzeciwu. Powiedział, że czeka w takim razie aż Wajdeloty zamknie się na stałe, bo to bardzo fajna inicjatywa – dodaje Marta.

Dla mieszkańców i odwiedzających fajna, dla restauratorów – ważna. Pomimo tego bowiem, że ulica Wajdeloty jest popularnym miejscem spotkań i na co dzień tętni życiem, ostatnie trzy miesiące zamrożenia gospodarczego mocno dały się we znaki właścicielom lokali. Wiele z nich walczy o przetrwanie, jeden – lubiany Kurhaus przy ulicy Aldony – już jest nieczynny. Dlatego z wdzięczności dla tych, którzy wracają, i z myślą o nowych klientach, lokale biorące udział w akcji przygotowały promocje i specjalne oferty. Oprócz jedzenia czeka też wiele atrakcji.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Odzyskiwanie przestrzeni
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony