Partnerzy serwisu:

Gdańscy restauratorzy chcą zamknięcia ulicy Wajdeloty. Potrzebują miejsca na ogródki

Michał Szymajda 20.05.2020

Gdańscy restauratorzy chcą zamknięcia ulicy Wajdeloty. Potrzebują miejsca na ogródki
Ulica Wajdeloty tuż przed końcem remontuFot. Artur Andrzej, CC BY-SA 3.0
Właściciele restauracji posiadający swoje lokale przy ulicy Wajdeloty w gdańskim Wrzeszczu zwrócili się do władz Gdańska o zamknięcie jezdni dla ruchu samochodowego. Chcieliby mieć możliwość rozszerzenia ogródków na fragment ulicy, aby ratować swoje biznesy.
Wajdeloty to ulica, która została gruntownie zrewitalizowana na początku 2016 roku. Prace doprowadziły do całkowitej zmiany charakteru zapomnianej wrzeszczańskiej ulicy, która stała się jednokierunkowa, z uspokojonym ruchem. Miarą sukcesu rewitalizacji jest to, że w ciągu kilku miesięcy powstało tu 8 zupełnie nowych lokali! Rewitalizacja rejonu Wajdeloty została też nagrodzona pierwszą nagrodą w konkursie organizowanym przez Towarzystwo Urbanistów Polskich we współpracy ze Związkiem Miast Polskich.

Pozostawić dojazd, ratować restauratorów

Aż do 18 maja właściciele lokali gastronomicznych mogli sprzedawać posiłki wyłącznie na wynos. To uderzyło w branżę i zmusiło restauratorów do zwalniania załóg, a nawet doprowadziło do zamknięcia części z nich. Tak stało się na ulicy Wajdeloty, znajdującej się zaledwie 200 metrów od stacji Gdańsk Wrzeszcz, w sąsiedztwie pięknego Parku Kuźniczki. Z restauracji, które działają przy ulicy, jedna już nie działa, a pozostałe, od 18 maja, walczą o byt.

Dlatego, jak podaje Dziennik Bałtycki, właściciele pięciu restauracji przy ulicy Wajdeloty wystąpili do wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka o zamknięcie drogi dla ruchu samochodowego na odcinkach od skrzyżowania z ulicą Aldony do skrzyżowania z ulicą Wallenroda oraz od skrzyżowania ulicy Wallenroda do skrzyżowania z ulicą Grażyny. Jeden pas jednokierunkowej ulicy chcieliby przekształcić w miejsce do spożywania posiłków. Pomysł wydzielenia z ulicy dwóch odcinków został przemyślany w taki sposób, aby do mieszkań wciąż mogli dojechać mieszkańcy, którzy muszą użyć auta. Inicjatywę ma poparcie części radnych Dolnego Wrzeszcza oraz kilku radnych miejskich.

Część radnych popiera projekt

– Przed epidemią (...) mogliśmy wystawić kilka stolików, teraz możemy tylko dwa. Musimy czyścić klamki po każdej osobie w toalecie, musimy czyścić też toalety po każdym kliencie; zatrudnić dodatkową osobę, kelnera, bo dotychczas nie mieliśmy kelnera i przyjmowaliśmy zamówienia przy barze (…). Patrząc na poparcie radnych dzielnicy, radnych miasta oraz osób, które do nas przychodzą, to może być lepsze niż stawianie kilku stolików na zewnątrz przy oparach spalin samochodowych. My nie jesteśmy w stanie się utrzymać przy spadku 80 proc. przychodów – mówi cytowany przez Dziennik Bałtycki Jakub Stachula, właściciel pubu AleBrowar.

Restauratorzy z Wajdeloty chcieliby wprowadzić swój pomysł w życie od czerwca do końca września. Na razie do prośby nie ustosunkowali się jeszcze miejscy urzędnicy. Gdańsk zdecydował już natomiast o obniżeniu stawek za wystawianie ogródków gastronomicznych poza lokale.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony