Partnerzy serwisu:

Emilewicz: Droga do masowej elektromobilności to transport publiczny

Jakub Dybalski 09.10.2019

Emilewicz: Droga do masowej elektromobilności to transport publiczny
fot. TLT
Efekt skali, który spowoduje, że ceny spadną, a wcześniej szeroka sieć punktów ładowania. To główne czynniki, według panelistów debaty podczas konferencji Impact Mobility rEvolution w Katowicach, które mogą sprawić, ze elektromobilność na ulicach stanie się powszechna. Na koniec jednak i tak rolę głównego źródła zmian minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz zauważyła w komunikacji miejskiej.
– Wyzwaniem jest wygodna i szeroka sieć punktów ładowania. To przede wszystkim przekonuje do auta elektrycznego. Wiem, bo sama korzystam z takiego samochodu – zaczęła wyliczać minister Emilewicz pytana o to jak rozpowszechnić elektromobilność w Polsce. –Samochody muszą być tańsze. Zwłaszcza w Polsce, gdzie cały czas mierzymy się z problemem aut, z drugiej, trzeciej, albo i czwartej ręki – tłumaczyła.

– Bardzo się cieszę, że LG Chem zbudowało swoją fabrykę w Polsce, bo to co jest potrzebne dla tej branży w Europie jest tutejszy, tzn. europejski, producent baterii – zwróciła się do reprezentującego LG Chem Seungse Chana.

– Tak widzę rolę sektora prywatnego w naszej branży – odpowiedział prezes LGChem Wrocław Energy. – To po pierwsze innowacje, a po drugie to utrzymywanie w odpowiedniej skali możliwości produkcyjnych. Nasza fabryka we Wrocławiu to zapewnia. A rzeczywiście bateria to kluczowy element tej branży. Rolą sektora publicznego jest po pierwsze stworzenie ram prawnych, a po drugie zapewnienie odpowiedniej liczby dobrze wyedukowanych inżynierów – wyliczył.

Prezes Taurona Filip Grzegorczyk zwracał uwagę, że firmy energetyczne są ważnym elementem przejścia na czystszą energię. Nie tylko przez to, że dostarczają prąd, ale też, że to "czysty" prąd. – Niedawno kupiliśmy pięć farm wiatrowym, inwestujemy w energię słoneczną, również w farmy wiatrowe na morzach. Wiadomo, że węgiel cały czas będzie ważny. Ale rozwijamy też inne źródła – twierdził.

Henrik Fisker przekonywał do aut elektrycznych, które sam projektuje i produkuje. – Ludzie często nie zdają sobie sprawy, jak łatwy w użytkowaniu jest samochód elektryczny. Większość z nas, w codziennym użytkowaniu, rzadko przejeżdża więcej niż 100 km dziennie, a badania w USA wskazują, że ci, którzy korzystają z aut elektrycznych, w 90 proc. ładują je w domu. Ale to, co musi się stać, to musimy osiągnąć efekt skali. Wtedy te auta będą tańsze. Każda pomoc, żeby tak się stało, będzie przydatna – apelował.

Minister Emilewicz na koniec przestawiła jednak dyskusję na nieco inne tory. – Przyszłość branży samochodowej to też sharing. Znam badania, według których w niedługim czasie 80 proc. aut to będą pojazdy współdzielone. Musimy się tylko zastanowić, jak to zrobić w Polsce, gdzie ludzie uwielbiają posiadać coś na własność – zastanawiała się.

– Muszę też zaznaczyć, że w ciągu ostatnich lat bardzo w Polsce rozwinęła się elektromobilność autobusowa. W 2015 r. mieliśmy 22 autobusy elektryczne we wszystkich polskich miastach. Pod koniec roku będzie ok. 300. Mamy producentów – Solaris, Volvo, dziś prezentuje swój model Rafako, Autosan chce na dużą skalę produkować elektrobusy. Nie mówiliśmy o tym, ale droga do masowej elektromobilności wiedzie przez transport publiczny – podkreśliła.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Autobusy elektryczne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony