Partnerzy serwisu:

Elektryczne autobusy dalekobieżne i wodorowe ciągniki siodłowe – jaka przyszłość napędów alternatywnych?

Kasper Fiszer 14.10.2020

Elektryczne autobusy dalekobieżne i wodorowe ciągniki siodłowe – jaka przyszłość napędów alternatywnych?
Zdjęcie ilustracyjneFot. M. Szymajda
Jakie będą trendy dotyczące alternatywnych napędów autobusów? Być może pojazdy komunikacji dalekobieżnej zostaną wyposażone w silniki elektryczne. Napęd wodorowy będzie natomiast testowany w ciągnikach siodłowych.
– Myślę, że za jakiś czas w przewozach dalekobieżnych zaczniemy korzystać z paliw alternatywnych – przewidywał podczas Kongresu Transportu Publicznego i Inteligentnego Miasta Maciej Acedański, prezes zarządu Polonusa. Wskazywał na możliwość zastosowania zarówno napędu gazowego, jak i elektrycznego. – To oznacza transport niskoemisyjny bądź zeroemisyjny, a nasi pasażerowie coraz częściej zwracają na to uwagę – podkreślał.

Czy wodór da się stosować na szeroką skalę?

To, jaki napęd stosowany będzie wkrótce w środkach transportu publicznego, jako dużą niewiadomą ocenił natomiast dr inż. Jerzy Lejk z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej, prezes Metra Warszawskiego. – Oczywiście prace, które dotyczą napędu przy użyciu paliwa wodorowego, są bardzo obiecujące – mówił. Dodał jednak, że trudno jest odpowiedzieć dziś ze stuprocentową pewnością, czy rozwiązanie to będzie można zastosować na tak szeroką skalę, jak obecnie inne rodzaje napędów.

Mówił też o dużym tempie rozwoju technologii alternatywnych wobec klasycznego napędu spalinowego. Przypomniał, że jeszcze kilkanaście lat temu barierą, która wydawała się nie do pokonania, była waga ośrodka magazynującego energię do zasilania autobusów elektrycznych oraz jego pojemność i sprawność. – Dzisiaj nikt z nas się nie zastanawia nad tym, że ma w kieszeni urządzenie, które przez kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin pracuje bez przerwy, a zastosowanie tego typu rozwiązań do samochodów czy wręcz do pojazdów transportu publicznego nikogo nie dziwi – opisywał. – Mam nadzieję, że pojawią się inne, nowe czynniki, na podstawie których będzie można wytworzyć energię – powiedział przy tym naukowiec z PW.

Nabywcy oczekują autobusów dopracowanych i bezawaryjnych

– Jeśli chodzi o wodór, jest bardzo dużo wyzwań, które trzeba spełnić, a nowe autobusy potrzebne są już dziś. Trudno też przewidywać, co będzie za pięć czy dziesięć lat, bo technologia zmienia się szybko – wskazywał natomiast Robert Ignasz, product manager w MAN Truck and Bus Polska. Dodał, że klienci oczekują produktu, który jest już dopracowany i przetestowany. Chcą też, by dostarczający mógł zaoferować pewne pakiety serwisowe i zagwarantować niską usterkowość. – To będzie bardzo duże wyzwanie – ocenił.

MAN prowadzi aktualnie testy paliwa wodorowego w ruchu dalekobieżnym, ale towarowym, a nie pasażerskim – mowa tu o ciągnikach siodłowych. – Jeśli chodzi o autobusy miejskie, upatrujemy szansy raczej w tym, co już jest, czyli Diesel, CNG i pojazy elektryczne – powiedział przedstawiciel producenta. W jego ocenie specyfika pracy autobusu w warunkach miejskich z dużą liczbą hamowań i możliwością odzyskania energii decyduje o rozwoju raczej tych rrozwiązań. Zaznaczył jednak, że trudno jest udzielać odpowiedzi na pytania o to, jakie napędy stosowane będą za kilka lat.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Kongres Transportu Publicznego
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony