Partnerzy serwisu:

Droga rowerowa zabija biznes?

Olga Plesińska 16.09.2016

Droga rowerowa zabija biznes?
fot. Paul Krueger, lic. CC BY-SA 2.0 Wikimedia commons
Droga rowerowa wypierająca miejsca parkingowe budzi obawy przedsiębiorców – nikt nie korzysta z usług, do których nie można wygodnie dojechać samochodem. Czy faktycznie miasta rezygnujące z dominującej roli samochodów w ruchu drogowym stają się biznesową pustynią?
Debata na temat stworzenia dróg rowerowych kosztem miejsc parkingowych w centrum San Francisco trwała dwa i pół roku, planiści nie mogli dojść do porozumienia z właścicielami lokali usługowych i sklepów zlokalizowanych przy głównych ulicach. Właściciele byli przekonani, że ich biznes upadnie z powodu braku możliwości zaparkowania samochodu pod drzwiami do lokalu.

By sprawdzić zasadność podobnych obaw, analitycy z City Lab zebrali i podsumowali dane na temat ekonomicznego wpływu bliskości tras rowerowych na biznes, biorąc pod uwagę inwestycje, w których przestrzeń parkingowa została zlikwidowana znacznie lub całkowicie, zaś w jej miejscu pojawiła się droga rowerowa. Wzięli pod uwagę kilkanaście miast leżących w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Irlandii, Australii i Nowej Zelandii. W każdym z tych miejsc wyniki były podobne: zastąpienie miejsc parkingowych zlokalizowanych na ulicy trasą rowerową ma niewielki lub żaden wpływ na lokalny biznes, w niektórych przypadkach może wręcz ten biznes nakręcać. Statystycznie cykliści wydają mniej pieniędzy jednorazowo niż kierowcy, jednak robią zakupy częściej, co po zsumowaniu daje porównywalny zastrzyk gotówki dla lokalnego biznesu. Zaś poprawa komfortu i bezpieczeństwa rowerzystów sprawia, że grupa ta staje się coraz większa, co z kolei przekłada się na zyski przedsiębiorców.

Wyniki te znajdują swoje potwierdzenie w obserwacjach właścicieli lokali gastronomicznych. Cytowana przez City Lab restauratorka z Vancouver – miasta, w którym wydzielone drogi dla rowerów są powszechne, dostrzega ciągłe zwiększanie się grupy ludzi ceniących sobie aktywny styl życia i rosnący ruch na trasach rowerowych, który przekłada się na ruch w jej lokalu. Dla restauratorów, właścicieli barów i sklepów stworzenie rowerowej infrastruktury jest szansą na zyskanie wciąż rosnącej grupy klientów. Podobne obserwacje mają właściciele wegetariańskiej restauracji Mixtura w centrum Poznania. – Jesteśmy rowerzystami i zwiedzamy Europę. Wszędzie tam, gdzie centrum jest wyłączone z ruchu samochodowego rozwija się życie. Tak funkcjonuje Brno, Budapeszt, Florencja, Berlin, nie wspominając o Amsterdamie – mówią.

Jak się to ma do warunków polskich? Choć w porównaniu do znanych z rowerowej infrastruktury miast wciąż wypadamy blado, zaczynają się pojawiać projekty odchodzące od priorytetu ruchu samochodowego w centrach miast. Przykładem może być Poznański wyciszony ciąg ulic Taczaka – Garncarska, gdzie miejsca parkingowe funkcjonować będą sezonowo, zaś piesi i rowerzyści przemieszczać się będą swobodnie całą szerokością ulicy. Poznań wdraża też w centrum miasta projekt strefy 30km/h, przewidziane są drogi rowerowe, które w kilku miejscach zastąpią parking. Podobne plany ma Warszawa – śródmieście ma pojechać wolniej już w październiku.

– Akcja tempo 30 zbiera krytyczne opinie, ale czyż nie każda rewolucja wymaga ofiar? Moim zdaniem docelowo wpłynie do bardzo pozytywnie na życie w Poznaniu. Dla gaastronomii wiecej deptakow zawsze oznacza więcej klientów – zapewniają właściciele Mixtury.

Gastronomia to jedno, firmy specjalizujące się w usługach to drugie. Z pewnością również w Polsce pojawi się debata na temat parkingu jako niezbędnym dla funkcjonowania biznesu elemencie. Miejmy nadzieję, że dane z innych części świata okarzą się w naszych warunkach pomocne.
PARTNER DZIAŁU


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Rower w mieście
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony