Partnerzy serwisu:

Czy Paryż stanie się „piętnastominutowym” miastem?

Jakub Dybalski 26.01.2020

arrow
arrow
Czy Paryż stanie się „piętnastominutowym” miastem?
fot. Paris En Commun
Czy Paryż stanie się „piętnastominutowym” miastem?
Czy Paryż stanie się „piętnastominutowym” miastem?
Czy Paryż stanie się „piętnastominutowym” miastem?
Czy Paryż stanie się „piętnastominutowym” miastem?
Anne Hidalgo, obecna mer Paryża, ogłosiła start kampanii przed marcowymi wyborami samorządowymi, a przy okazji efektowny plan zmiany charakteru francuskiej stolicy. „Piętnastominutowy” (lub „kwadransowy”) Paryż to pomysł rewolucyjny, choć w Europie są już pierwsze próby wdrażania takiej koncepcji.
Rządząca Paryżem od 2014 r. Hidalgo ruszyła z kampanią pod wieloznacznym hasłem „Paris En Commun”, co można przetłumaczyć jako „Wspólny Paryż”, ale też „Paryż, który łączy”. Jej głównym punktem jest koncepcja „Ville Du Quart D’Heure”, czyli „kwadransowego” lub „piętnastominutowego” miasta.

Pomysł jest dość prosty, choć dla jego realizacji konieczne jest zupełnie inne spojrzenie na miasto. Paryż ma się stać miastem dużo wygodniejszym dla mieszkańców, przez zapewnienie każdemu podstawowych usług w odległości 15 minut od miejsca zamieszkania.

Ma to być kontynuacja dotychczasowych zmian wprowadzanych przez Hidalgo, związanych z uspokajaniem ruchu, rozbudową infrastruktury rowerowej i przebudową ulic. Obecna mer tłumaczy, że część zmian, np. organizacja śródmiejskich ulic, ma mieć stały charakter, a część, np. uspokajanie ulic przy szkołach, czasowy.

Hidalgo inspiruje się koncepcją wykładającego na Sorbonie urbanisty Carlosa Moreno, którego pomysły określa się jako „chronourbanizm”. Moreno zauważa, że miasta wciąż są planowane pod kątem poprawnego funkcjonowania transportu samochodowego, a nie dostępności usług. Stąd np. zakupy robimy w budowanych na przedmieściach wielkich centrach handlowych, w których zresztą załatwiamy przy okazji szereg innych spraw, zamiast korzystać z lokalnych sklepów i punktów usługowych. Dzieje się mimo tego, że ta druga opcja jest dla mieszkańców wygodniejsza i mniej czasochłonna. W efekcie miasto dzieli się na wyspecjalizowane części (sypialna, biznesowa, handlowa, etc.), choć przynajmniej pod kątem codziennego funkcjonowania mieszkańców, wszystkie te potrzeby powinny być do zaspokojenia w sąsiedztwie.

Te pomysły nie funkcjonują wyłącznie w pracach naukowych, czy na wykładach urbanistów. Powyższe zasady w zarządzaniu miastem stosują m.in. władze holenderskich miast – Utrechtu i Groningen.


W praktyce oznacza to przebudowę ulic na bardziej dostępne dla wszystkich użytkowników ruchu, z ograniczaniem ruchu samochodowego na rzecz transportu publicznego i rowerów, wykorzystanie nieużywanych fragmentów przekroju ulicy na zieleń, wyznaczanie przestrzeni w przekroju ulicy nie tyle dla pieszych, co konkretnie z myślą o dzieciach (osobnym podejściem mają być objęte ulice przyszkolne), a także promowanie w wynajmie lokali przy ulicy firm usługowych i małych sklepów. Ale też wspomnianą wcześniej zmianę charakteru poszczególnych dzielnic.

Wybory samorządowe we Francji odbędą się w marcu. Mera wybierają spośród siebie radni. Paryska lista Partii Socjalistycznej, której przewodzi Hidalgo, według sondażu z połowy stycznia prowadzi i może liczyć na 25 proc. głosów (poparcie wzrosło w porównaniu z grudniem). Lista prawicowej Rachidy Dati (byłej minister sprawiedliwości) może liczyć na 17 proc. głosów, lista Benjamina Griveaux, współpracownika prezydenta Emmanuela Macrona, ma 16 proc., a lista Zielonych, której przewodzi dziennikarz David Belliard – 14 proc.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Odzyskiwanie przestrzeni
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony