Partnerzy serwisu:

Czy dążenie do elektromobilności sparaliżuje wywóz śmieci?

Kasper Fiszer 30.04.2019

Czy dążenie do elektromobilności sparaliżuje wywóz śmieci?
Śmieciarkafot. Bedgeska, domena publiczna
Na problemy związane z wdrażaniem w życie zapisów ustawy o elektromobilności zwrócił uwagę Wojciech Tulibacki, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu. Wskazywał on na długie terminy dostaw samochodów użytkowych, a nawet na całkowity brak w regularnej ofercie producentów niektórych rodzajów takich aut. Podkreślał przy tym, że dobrą alternatywą dla spalinowego samochodu osobowego jest nie tylko samochód elektryczny, ale i autobus czy tramwaj.
– W dużych miastach droga w kierunku elektromobilności jest dość zaawansowana, ale według moich szacunków w mniejszych miejscowościach 30 do 40 proc. [samorządów] nie wie, że od 1 stycznia [2020 r.] może zlecać usługi tylko tym podmiotom, które mają pojazdy gazowe lub elektryczne – stwierdził podczas Kongresu Technologii Miejskich Wojciech Tulibacki, prezes MPK Poznań. Zwrócił on przy tym uwagę, że niektórzy prawnicy interpretują przepisy tzw. ustawy o elektromobilności tak, że również podwykonawcy, którym usługi zlecają podmioty otrzymujące zlecenia komunalne, będą musieli dysponować pojazdami niskoemisyjnymi. Zasugerował on przy tym, że to interpretacja idąca zbyt daleko.

Trzeba zabiegać o przesunięcie terminu na dostosowanie floty

Jednocześnie podkreślał on, że nie jest realne, by samochód dostawczy o napędzie gazowym, którego produkcja nie została jeszcze zakontraktowana, został dostarczony do końca tego roku. – Tylko szaleniec złoży ofertę, w której zobowiąże się do realizacji takiego zlecenia w tym terminie – ocenił. – Nie ma też w sprzedaży ogólnodostępnej, a tym bardziej przetargowej, pojazdu elektrycznego o masie do 3,5 t – dodał.

Jeszcze większe problemy z zakupem odpowiedniego pojazdu mają w jego opinii dotyczyć segmentu elektrycznych samochodów ciężarowych. – Takich [na rynku] w ogóle nie ma – mówił. – W związku z tym trzeba bardzo intensywnie zabiegać o przesunięcie daty [rozpoczęcia obowiązywania przepisów regulujących tę kwestię] o co najmniej dwa lata – przekonywał.

Zamiast starego Diesla nie tylko elektryk, ale i autobus miejski czy podmiejski

Komplikacje związane z brakiem odpowiedniego parku taborowego mogą dotknąć w opinii Wojciecha Tulibackiego np. firmy wywożące śmieci. – Z dniem 1 stycznia wiele z nich przestanie je wywozić, bo nie będzie im wolno – przewidywał. Podkreślił przy tym, że jest zwolennikiem systemowego wprowadzania zeroemisyjności transportu i innych rozwiązań mających wpływać na ochronę środowiska. Opowiedział się przy tym za ewolucyjnym, a nie rewolucyjnym charakterem zmian prawnych.

W opinii Wojciecha Tulibackiego elementem dbania o środowisko powinno być jednak nie tylko wspieranie zakupów aut elektrycznych. – Być może ci, którzy kupiliby dzisiaj samochód z demobilu, odstąpiliby od tego, gdyby dać im dobrą ofertę transportu publicznego, nie tylko miejskiego. Dziś widać w grupie ludzi młodych, że [często] nie mają oni samochodów osobowych, zwłaszcza jeśli mieszkają w centrach dużych miast. Sporadycznie korzystają oni z wynajmu, a na co dzień przede wszystkim z komunikacji zbiorowej – opisywał.
Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony