Partnerzy serwisu:

Bielsko-Biała podnosi ceny biletów i przesuwa zakupy taboru, ale planuje już kolejne inwestycje

Kasper Fiszer 16.02.2021

Bielsko-Biała podnosi ceny biletów i przesuwa zakupy taboru, ale planuje już kolejne inwestycje
Autobus MZK Bielsko-Białafot. Lukasb1992, lic. CC BY-SA 3.0
W Bielsku-Białej wciąż obowiązują spore cięcia w rozkładach jazdy, ale w związku ze spadkiem liczby podróżnych i wzrostem kosztów organizacji przewozów miasto i tak zdecydowało się na sporą podwyżkę cen biletów. Miejski przewoźnik odsunął też nieco w czasie plany wymiany taborowej. MZK chce jednak wkrótce kupić także nowe autobusy zeroemisyjne, rozważa więc, czy postawić na technologie bateryjne, czy wodorowe.
– Rozwój pandemii powoduje duże perturbacje w funkcjonowaniu transportu publicznego w naszym mieście – przyznaje Wydział Prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Miasto twierdzi, że duża dynamika zmian w zakresie obostrzeń w życiu społecznym i gospodarczym nie daje możliwości stabilnej realizacji zadań komunikacji miejskiej. Samorząd ocenia spadek liczby pasażerów jako drastyczny i mówi o załamaniu się wpływów z tytułu sprzedaży biletów, czego konsekwencją były istotne cięcia w rozkładach jazdy. Z mapy połączeń znikały całe linie (np. o charakterze szkolnym – cztery połączenia – czy uzupełniające linie weekendowe), a także poszczególne kursy na wciąż obsługiwanych trasach.

Po ośmiu latach ceny biletów mocno w górę

Lokalne władze zwracają przy tym uwagę, że ponowny lockdown odbił się znów na liczbie przewożonych podróżnych i, o ile od czerwca do września odnotowywano stopniową odbudowę pracy przewozowej, to później trend ten został odwrócony. – Jednocześnie limity zajętych miejsc powodują konieczność uruchamiania kursów „bisowych” na najbardziej obleganych trasach w godzinach szczytu – usłyszeliśmy w magistracie. Najwięcej dodatkowych autobusów wyjeżdża na linie biegnące do dużych zakładów pracy.

W obliczu tych problemów miasto wprowadziło pierwszą od ośmiu lat podwyżkę cen biletów, argumentując ją także wzrostem kosztów organizacji komunikacji miejskiej. 1 stycznia tego roku korzystanie z miejskich autobusów stało się znacznie droższe: bilet jednorazowy kosztuje teraz już 4 zł (zamiast 3 zł). Mniej radykalny jest wzrost cen dla stałych pasażerów: sieciowy bilet miesięczny podrożał ze 100 do 110 zł. – Utrzymana została natomiast prerogatywa do bezpłatnego transportu dla dzieci do 7. roku życia oraz dla seniorów 65+. Utrzymano także dotychczasowe stawki biletów dla rodzin wielodzietnych – podkreślają służby prasowe samorządu.

Miasto waha się pomiędzy elektrykami a autobusami wodorowymi

Miasto zapewnia przy tym, że nie planuje dalszych podwyżek. Nie wiadomo natomiast, kiedy zwiększona zostanie częstotliwość kursów, a na mapę komunikacyjną powrócą zawieszone linie, bo władze uzależniają to od zmian popytu, który mógłby zostać zwiększony, np. w wyniku powrotu starszych dzieci do szkół. Warto przy tym podkreślić, że w związku ze spadkiem wpływów Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej zmienił swoje plany dotyczące odnowy taboru i przesunął zakupy z 2020 na 2021 r. Urząd Miejski nie poinformował nas o konieczności ponownego przełożenia inwestycji.

W kolejnych latach tabor MZK mają zasilać natomiast autobusy zeroemisyjne – spółka podpisała już umowę na przygotowanie koncepcji wprowadzania do eksploatacji wozów napędzanych wodorem. – Wcześniej została opracowana koncepcja zasilania bateryjnego. Przewoźnik przetestował pojazdy tej technologii, a teraz chce przyjrzeć się wodorowi – tłumaczy Wydział Prasowy UM Bielsko-Biała. Jesienią ma zostać podjęta decyzja o kierunku rozwoju, a w przyszłym roku MZK chce zaaplikować o środki zewnętrzne na podstawie konkretnego planu rzeczowo-finansowego. Samorząd nie podał nam konkretnego programu, w ramach którego chciałby pozyskać pieniądze, ale nie wykluczył zainteresowania instrumentem Zielony Transport Publiczny.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Koronawirus a transport