Partnerzy serwisu:

Białystok szykuje spore podwyżki cen biletów

Witold Urbanowicz 04.12.2019

Białystok szykuje spore podwyżki cen biletów
fot. UM Białystok
Białystok planuje wprowadzić pierwszą od 2012 r. podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej. Samorząd swoje propozycje uzasadnia spadkiem wpływów ze sprzedaży biletów, wzrostem kosztów, a także spodziewanym znacznym uszczupleniem dochodów miasta będących wynikiem m.in. zmian podatkowych wprowadzanych przez rząd.
Według projektu uchwały cena papierowego biletu jednorazowego normalnego miałaby wzrosnąć z 2,80 zł do 4,0 zł. Dodatkowo bilety 20-minutowe mają być zastąpione biletami 30-minutowymi, które miałyby kosztować 3,60 zł. Bilet 24-godzinny ma kosztować 12 zł zamiast dotychczasowych 10 zł. Cena biletu miesięcznego miałaby wzrosnąć z 80 do 130 zł (z jednoczesnym wprowadzeniem biletu „Białostoczanina” o wartości 100 zł), a trzymiesięcznego z 230 zł do 310 zł (bilet „Białostoczanina” – 280 zł).

Podniesienie cen biletów, nazywane „waloryzacją”, ma skutkować „utrzymaniem poziomu podaży oraz jakości usług komunikacyjnych”. Aktualne ceny obowiązują od kwietnia 2012 r. Jak wylicza miasto, wpływy ze sprzedaży biletów w 2018 r. w porównaniu do 2012 r. spadły o 9,51 mln zł, a jednocześnie koszty wzrosły o 18,121 mln zł. Dotacja do komunikacji miejskiej wzrosła z 24,6 mln zł do 45,39 mln zł.

– Obecnie wpływy z biletów stanowią zaledwie 40% kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej, te koszty wynoszą 120 mln zł, 60% kosztów – z tej kwoty 120 milionów – ponoszą wszyscy białostoczanie w formie podatków, czyli dopłacają do komunikacji miejskiej – mówił w audycji Radia Białystok Zbigniew Nikitorowicz, zastępca prezydenta Białegostoku.

Dodatkowo w uzasadnieniu do uchwały miasto zwraca uwagę na 20-28% wzrost kosztów zakupu autobusów, wzrost średniej płacy, wyższe ceny energii i części zamiennych. Miasto wskazuje też na spodziewany znaczny spadek dochodów miasta, spowodowany zmianą zasad finansowania samorządów. „Działania legislacyjne skutkujące uszczupleniem dochodów samorządu, a dla licznych grup społecznych przekazaniem znacznych środków finansowych w postaci zasiłków i programów pomocowych, upoważniają do zwiększenia partycypacji użytkowników w kosztach utrzymania komunikacji miejskiej, stanowiącej znaczący wydatek w budżecie Białegostoku” – przekonuje samorząd.

Miasto przekonuje też, że niektóre rozwiązania taryfowe okazały się nieracjonalne, niesprawiedliwe i populistyczne. Obniżenie cen biletów jednorazowych nie przełożyło się na większe wykorzystanie komunikacji i zmniejszeni liczby aut.

– Nikt nie jest zadowolony z powodu podwyżek, ale też nikt nie byłby zadowolony, gdybyśmy musieli ograniczyć funkcjonowanie komunikacji miejskiej, czyli na przykład o 20% zredukować liczbę kursów – przekonywał Nikitorowicz.

Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony