Partnerzy serwisu:

Bełchatów kupuje autobusy, w tym elektryczne. Ale jak długie?

Jakub Dybalski 13.04.2018

Bełchatów kupuje autobusy, w tym elektryczne. Ale jak długie?
fot. Jarosław Góralczyk/lic. CC 3.0
Urząd miasta w Bełchatowie ogłosił przetarg na zakup sześciu autobusów na potrzeby tamtejszej komunikacji miejskiej. Trzy z nich mają mieć napęd elektryczny, w pozostałych wymagane jest spełnianie normy emisji spalin Euro 6. Najciekawsze w tym przetargu jest jednak podejście do długości pojazdów, bo mogą mieć od 9 do 12 metrów. Punktowane są dłuższe, ale krótsze producenci mogą zaoferować taniej. 
Na całe zamówienie Bełchatów chce wydać ponad 8,5 mln zł netto. Podzielono je na dwie części. Pierwsza dotyczy trzech autobusów o standardowym napędzie i w niej do wydania przewidziano 2 639 024,37 zł. W drugiej, której przedmiotem są trzy elektrobusy i ładowarki do nich, urzędnicy chcą wydać 5 949 999,99 zł.

W części pierwszej chodzi o trzy autobusy, które w Bełchatowie określają jako „niskoemisyjne”, choć to po prostu pojazdy z klasycznym napędem spełniającym normę Euro 6. Dość szeroko określono zakres długości pojazdów (9 – 12 m, z tolerancją 2 proc.), ale ma się w nich mieścić minimum 90 pasażerów, w tym przypadku można się spodziewać, że będą to pojazdy MAXI również dlatego, że długość autobusu, nietypowo, będzie punktowana. 30 proc. pasażerów ma mieć możliwość podróżowania na miejscach siedzących. Autobusy musza posiadać troje identycznych, dwuskrzydłowych drzwi.

W drugiej części, która dotyczy elektrobusów, również poszukiwane są pojazdy o długości od 9 do 12 metrów. Mają zabierać co najmniej 70 pasażerów z czego 22 na miejscach siedzących. Silnik lub silniki elektryczne powinny mieć moc co najmniej 160 kW. Zamawiający pozostawia dość dużą dowolność jeśli chodzi o magazynowanie energii (baterie, superkondensatory lub inne rozwiązanie). Pojazdy mają być ładowane przez kabel na dwa sposoby ładowarką o mocy 40 kW i w trybie przyspieszonym o mocy 80 kW. Autobusy powinny mieć troje dwuskrzydłowych drzwi.

W ramach tej części konieczne jest też dostarczenie trzech mobilnych ładowarek o mocy 40 kW, przy czym dwie z nich powinny być zintegrowane w jednej obudowie, by w razie potrzeby ładować jeden pojazd z mocą 80 kW.

W obu częściach oferty będą oceniane według nieco innych kryteriów. W przypadku zwykłych pojazdów 60 proc. punktów będzie przyznawane za cenę, 6 proc. za przedłużoną gwarancję na cały autobus, a 34 proc. za kryteria techniczne (w tym najwięcej, bo aż 15 proc. wszystkich punktów punktów za zaoferowanie pojazdu o długości 11–12 m.).

W przypadku elektrobusów cena to też 60 proc. wagi, gwarancja na magazyny energii – 8 proc., a kryteria techniczne oszacowano na 32 proc. W tym przypadku również punktowane będzie zaoferowanie pojazdów klasy MAXI (za pojazd 11 – 12 m – 10 proc. wszystkich punktów do zdobycia podczas oceny ofert), a także m.in. zużycie energii elektrycznej.

Tak nietypowe skonstruowanie wymogów dotyczących długości pojazdów raczej się nie zdarza. Jeśli jednak producentom uda się „upchnąć” wymaganą liczbę pasażerów w autobusie o długości np. 10 metrów i zaproponować go za niższą cenę niż klasyczny autobus 12–metrowy, być może dzięki temu w kryterium ceny zyskają taką przewagę, że opłaci się zrezygnować z 15, lub w przypadku elektrobusów 10 punktów, w kryteriach technicznych. To możliwe szczególnie w przypadku elektrobusów, bo pasażerów ma się tu zmieścić mniej (70 a nie 90) a i punktów za długość też jest do zdobycia mniej (10 proc. zamiast 15 proc.). Pozostaje do rozwiązania problem, gdzie zmieścić baterie.

Oferty mają zostać otwarte w Bełchatowie 22 maja. Zwycięzca będzie miał 360 dni od daty podpisania umowy na dostawę autobusów w obu częściach.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Autobusy elektryczne
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony