Partnerzy serwisu:

Airbnb zatrudnił szefa ds. transportu, tylko jeszcze nie wiadomo po co

Jakub Dybalski 11.02.2019

Airbnb zatrudnił szefa ds. transportu, tylko jeszcze nie wiadomo po co
fot. Raysonho, CC0
Airbnb, światowy gigant turystyczny, zatrudnił na stanowisku dyrektora ds. transportu Freda Reida. Airbnb to internetowa platforma łącząca podróżujących z osobami oferującymi nocleg, dziś już mocno sprofesjonalizowana, będąca dużą konkurencją dla branży hotelowej. Teraz firma uznała, że klientom warto zapewnić nie tylko nocleg, ale też transport.
Airbnb można w uproszczeniu nazwać „hotelowym Uberem”. Serwis nie ma własnych miejsc noclegowych. Łączy osoby szukające noclegu z tymi, które chcą kogoś przenocować.

Teraz ma dyrektora ds. transportu. Fred Reid to były szef Delta Airlines, dyrektor wykonawczy w Virgin America. Zajmował też dyrektorskie stanowiska w kilku start-upach związanych z nowymi technologiami.

Rzecz w tym, że dokładnie nie wiadomo, czym będzie się zajmował w Airbnb, choć można się spodziewać, że obsługując turystów na całym świecie, firma widzi potencjał w ułatwieniu im dojazdu do celu podróży. „Chcemy sprawdzić szereg możliwych pomysłów i ofert współpracy, które mogą ułatwić podróżowanie” – tłumaczy współzałożyciel i szef Airbnb Brian Chesky w oświadczeniu wydanym przy okazji zatrudnienia Reida. „Jeszcze nie zdecydowaliśmy, jak konkretnie będzie to wyglądało. Nie zależy mi na stworzeniu naszej prywatnej sieci lotniczej, czy np. stworzeniu kolejnej internetowej platformy do rezerwacji biletów. Ale mamy niezwykłą możliwość do ułatwienia podróżowania każdemu, kto będzie chciał” – dodaje.

Airbnb powstało w 2008 r. Dziś wartość spółki jest szacowana na 4,4 mld dol., a ona sama chwali się obsłużeniem 500 mln podróżnych z całego świata.

Budzi jednak szereg kontrowersji. Poza mocną konkurencją dla branży hotelowej Airbnb, i podobne platformy ułatwiające podróżowanie w wielu miastach turystycznych, są oskarżane o kłopoty, z którymi te miasta nie musiały sobie do tej pory radzić. W Wenecji, czy w Barcelonie wskazywane są za główną przyczynę gentryfikacji, bo mieszkańców nie stać na wysokie czynsze. Właścicielom mieszkań bardziej opłaca się wynajmować je turystom niż mieszkańcom. W efekcie centra miast się wyludniają.

W poniedziałek mer Paryża Anne Hidalgo zapowiedziała pozew sądowy, w którym stolica Francji będzie się domagała ponad 12 mln euro od Airbnb. Chodzi o to, że część paryskich mieszkań oferowanych przez platformę, nie została zarejestrowana, choć w 2017 r. Paryż nałożył taki obowiązek.
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony