Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Węgry: Lokalny prom o międzynarodowym znaczeniu

Dalej Wstecz
Autor:

Kasper Fiszer

Data publikacji:
2014-12-31 10:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Węgry: Lokalny prom o międzynarodowym znaczeniu
Prom na CisieFot. Kasper Fiszer
Po otwarciu granic wewnątrz strefy Schengen zmieniły się i potrzeby komunikacyjne, i kierunki ruchu. Nie wszędzie jednak za nowymi możliwościami prawnymi nadążyły zmiany infrastrukturalne. Na pograniczu węgiersko-słowackim możliwość skrócenia sobie drogi o 44 km zapewnia więc stary prom rzeczny powiązany z gruntowymi drogami z historycznego Zemnego do Czernej nad Cisą.

Choć na trójstyku granic Węgier, Ukrainy i Słowacji obszary państw wyznacza Cisa, już kilka kilometrów dalej linia rozdzielająca Węgry i Słowację odchodzi od rzeki. Główne szlaki komunikacyjne Węgier prowadzą w całości po południowej stronie, ale na północy pozostaje kilka niewielkich miejscowości niemal całkowicie odciętych od reszty kraju. W sam zakątek Węgier wciska się mająca niespełna tysiąc mieszkańców wieś Zemplénagárd, dawne polskie Zemne, które sąsiaduje z jednej strony z granicą słowacką, z drugiej – z wodą.

Prom lekiem na brak mostu

Do najbliższego mostu jest stąd przeszło 20 km, więc by dotrzeć na oddaloną o raptem 3 km w linii prostej stację kolejową Tuzsér na magistrali do Budapesztu, trzeba by pokonać samochodem piętnastokrotność tego dystansu. W podobnej sytuacji są m.in. malutkie wsie Dámóc, Lácacséke, w tylko nieco lepszej – trzytysięczne miasteczko Cigánd (leży kilka kilometrów bliżej wspomnianego mostu w ciągu drogi krajowej).

Częściowym rozwiązaniem tego problemu jest funkcjonująca pomiędzy Zemplénagárd a Tuzsér przeprawa promowa funkcjonująca w ciągu asfaltowej drogi łączącej miasteczka. Mały prom zorganizowany przez Krajowe Stowarzyszenie Przepraw Rzecznych i miejscową gminę pływa codziennie – poza okresami bardzo podniesionego stanu wody – od wschodu do zachodu słońca, a jeśli ktoś potrzebuje przeprawić się o nietypowej porze, może zadzwonić do przewoźnika i poprosić o dodatkowy kurs.

Przewożą kombajny, traktory i konie

Maleńka, starodawna platforma płynąca wzdłuż rozpiętej między brzegami liny może zabrać naraz dwadzieścia ton. Przeprawiane są więc tędy nie tylko auta osobowe (naraz dwa) i popularne w okolicy motory czy rowery, ale też małe ciężarówki czy krótsze autobusy. Przeprawa jest płatna – pieszy płaci tu 100 forintów (1,30 zł), o 50 forintów droższy jest przewóz roweru. Za przewóz samochodu osobowego płaci się 400 forintów, ciężarówki – 1000 do 2000. Cennik zawiera jednak także pozycje o wiele bardziej nietypowe – powóz konny (400 forintów) czy maszyny rolnicze (od 1500 forintów za traktor do trzech tysięcy za kombajn).

Gruntowymi drogami na Słowację

Choć z roku na rok w Europie Środkowo-Wschodniej komunikacji promowej ubywa, urokliwy relikt przeszłości pozostałby jedną z wciąż wielu podobnych przepraw, gdyby nie nowa rola, jaką wyznaczyło jej zniesienie odpraw granicznych pomiędzy krajami strefy Schengen. Prom skraca bowiem teraz drogę nie tylko chcącym dojechać w głąb swojego kraju, ale także jadącym z Węgier na Słowację. Choć nadal bardzo skromna jest sieć łączących sąsiednie państwa dróg – po latach braku lokalnej komunikacji nie ma nawet szos utwardzonych, a przejazd przez granicę w okolicach Zemplénagárd oznacza jazdę po ciągach gruntowych – oszczędność czasowa jest bardzo duża.

Komunikacja pomiędzy krajami jest tym istotniejsza, że po obu stronach granicy miesza się ludność obu narodowości, silna jest zwłaszcza mniejszość węgierska po stronie słowackiej. W Czernej nad Cisą – już po stronie słowackiej, zaledwie kilkanaście kilometrów od przeprawy promowej – Węgrzy stanowią ok. 60 proc. mieszkańców, w sąsiednim sporo większym mieście Kráľovský Chlmec narodowość węgierską deklaruje przeszło trzy czwarte mieszkańców. Największy odsetek Węgrów mają jednak nadgraniczne Veľké Trakany, gdzie Słowacy stanowią jedynie 13% populacji. Łatwiejszy przejazd pomiędzy państwami ma jednak także znaczenie turystyczne – ruch jest tak duży, że przewoźnik promowy przyjmuje opłaty także w obowiązującym na Słowacji euro.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Transgraniczna Linia Europejska ma szansę wrócić do Świnoujścia

Komunikacja

Transgraniczna Linia Europejska ma szansę wrócić do Świnoujścia

Martyn Janduła 06 kwietnia 2016

Jak Oslo przechodzi na (eko)transport publiczny

Komunikacja

Jak Oslo przechodzi na (eko)transport publiczny

Jakub Dybalski 09 marca 2016

Polonus: Dalsza ekspansja na Wschód, oferta dla narciarzy

Komunikacja

Polonus: Dalsza ekspansja na Wschód, oferta dla narciarzy

Martyn Janduła 15 grudnia 2015

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS