Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Warszawa. Rowerowo-spacerowy pasaż handlowy przez Wisłę

Dalej Wstecz
Autor:

Olga Plesińska

Data publikacji:
2016-02-17 16:58
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Warszawa. Rowerowo-spacerowy pasaż handlowy przez Wisłę
Kładka na Pragęfot. mdembowska.pl
Szumu wokół inicjatywy „Kładką na Pragę” jest sporo. Pomysł jest niebanalny, odkrywczy, zaś jego realizacja przyczyniłaby się do przybliżenia Wisły mieszkańcom miasta. Budowa mostu pieszo–rowerowego łączącego ulice Karową i Okrzei jest poważnie brana pod uwagę przez władze miasta. O projekcie rozmawiamy z jego autorką – architektką Małgorzatą Dembowską.

Olga Plesińska, Transport–Publiczny.pl: Projekt to Pani praca dyplomowa. Jaka jest historia tego pomysłu?

Małgorzata Dembowska: Powstał na zajęciach na Wydziale Architektury, przy okazji pracy nad projektem studium dla Pragi Północ. Trzeba było wtedy spojrzeć na tę dzielnicę w kontekście całego miasta i nietrudno było zauważyć, że między ulicą Okrzei i Karową czegoś brakuje. Jak się później okazało, kładka w tym miejscu była już zaplanowana i zapisana w Studium dla Warszawy. Powstało też kilka projektów mostów w tej lokalizacji. Jej potencjał wydawał mi się jednak zbyt mało wyeksponowany. Ostatnia spójna wizja, do której dotarłam, została opracowana w 1935 roku, przy okazji konkursu na zagospodarowanie Placu Piłsudskiego. Zakładano wtedy przedłużenie założenia Osi Saskiej w kierunku prawego brzegu rzeki i dość odważnie planowano połączenie komunikacyjne Woli z Pragą. Uwzględniano m.in. tunel pod Parkiem Saskim i likwidację Wiaduktu Markiewicza. Myślę, że teraz jest dobry moment na to, żeby wrócić do tego tematu, z uwzględnieniem obecnych trendów w projektowaniu miasta przyjaznego pieszym i rowerzystom oraz możliwości, jakie niesie ze sobą program rewitalizacji Pragi.

Dlaczego teraz jest dobry moment?

Cały proces inwestycyjny dla mostu może potrwać kilka lat, które są potrzebne na przeprowadzenie konkursu architektonicznego, projektu oraz budowy. Natomiast horyzont czasowy Zintegrowanego Programu Rewitalizacji dla prawej strony Wisły to lata 2014-2022. W ciągu najbliższych lat powinniśmy już zauważyć pewne zmiany na Pradze. Czas potrzebny na budowę kładki można więc wykorzystać na działania związane z tym programem – poprawę jakości przestrzeni publicznej, czy stworzenie bardziej atrakcyjnej oferty usługowej, szczególnie w parterach ulic. Idealnie byłoby tak zsynchronizować działania w okolicy Pragi, aby budowa mostu mogła wesprzeć proces ożywienia tej części miasta. Jeśli więc zaczniemy teraz rozmawiać o możliwościach budowy mostu, to jest szansa, że powstanie za kilka lat i stanowić będzie zwieńczenie etapu rewitalizacji dzielnicy oraz impuls dla jej dalszego rozwoju.

Proponowana lokalizacja kładki nie jest przypadkowa. Most miałby tworzyć szlak komunikacyjny ożywiający historyczny ciąg ulic Krakowskie Przedmieście, Karową, Okrzei, Ząbkowską i Kawęczyńską. Co wniósłby do obecnej sytuacji tej okolicy?

Kładka w tym miejscu to szansa na skrócenie dystansu pomiędzy Krakowskim Przedmieściem, a centrum Pragi do kilkunastu minut spaceru lub kilku minut jazdy rowerem. To oznacza, że Praga nie byłaby już odcięta od centrum miasta szeroką rzeką. Stałaby się integralną częścią systemu przestrzeni publicznych Warszawy. To szansa na przyciągnięcie „lewobrzeżnych” warszawiaków i turystów na drugi brzeg oraz w głąb dzielnicy. Prosty, czytelny szlak może poprowadzić ich od okolic Hotelu Bristol przez Muzeum Pragi, okolice Bazaru Różyckiego i Centrum Praskiego Koneser, aż do bazyliki przy ulicy Kawęczyńskiej.

Łączenie „uprzywilejowanej” lewej strony Wisły z prawą – cieszącą się nadal nienajlepszą opinią – ma, według Pani, również szerszy wymiar społeczny?

Praga się zmienia. Nowe inwestycje, w tym II linia metra i program ożywienia prawobrzeżnych dzielnic na pewno w dużym stopniu pomogą odczarować jej wizerunek. Dzięki kładce spacer w tamte rejony przestanie kojarzyć się z daleką wyprawą za rzekę, a mieszkańcy zyskają nowe połączenie z centrum miasta. Integracja dwóch części Warszawy pomogłaby więc zatrzeć społeczny podział na „lepszą” i „gorszą” stronę Wisły.

Z drugiej strony, bliskość najbardziej atrakcyjnych, a tym samym najdroższych rejonów stolicy niesie ryzyko gentryfikacji, czyli wzrostu cen i komercjalizacji miejskiej przestrzeni po praskiej stronie mostu, a to jest społecznie niekorzystne. To problem całego procesu rewitalizacji i prawdopodobnie gentryfikacja będzie miała miejsce niezależnie od tego, czy kładka powstanie, czy nie. Warto więc o tym pamiętać i opracować taką politykę lokalową, która pozwoli stworzyć na Pradze miejsce nie tylko atrakcyjne, ale i dostępne dla różnych grup.

Wspominała Pani o lokalach usługowych i sklepach, które miałyby znaleźć się, no właśnie, gdzie? Na samym moście? W jego obrębie? Rozumiem zamysł – przyciągnięcie większej ilości ludzi, skłonienie ich do spaceru. Zastanawiam się, czy nie powodowałoby to zmniejszenia przepustowości drogi, tym samym sabotując podstawową funkcje kładki – szybką i wygodną komunikację.

Nie mam takich obaw. Lokale usługowe na moście mogłyby funkcjonować dokładnie w taki sam sposób, jak lokale w parterach ulic. Pewna przestrzeń pieszo-rowerowa pozostaje więc zarezerwowana na komunikację, tak jak w przekroju tradycyjnej ulicy. W mojej koncepcji platforma pełniąca funkcję ścieżki podtrzymywana jest po jednej stronie przez przestrzenną konstrukcję, która w swojej kubaturze może zawierać punkty usługowe. Ale sposobów na połączenie różnych funkcji na moście może być wiele, a najlepsze rozwiązanie powinno zostać wybrane w konkursie architektonicznym. Warto to rozważyć głównie ze względu na szerokość Wisły. W centrum Warszawy jest to około 400 metrów, czyli dość dużo. Budynek na moście mógłby skrócić odczuwalną odległość pomiędzy brzegami i częściowo chronić użytkowników przed deszczem czy wiatrem. Dzięki różnym funkcjom, kładka byłaby czymś więcej, niż tylko infrastrukturą komunikacyjną. Sama stałaby się celem spacerów mieszkańców i turystów.

W Londynie ogłoszono konkurs na projekt analogicznej inwestycji – kładki pieszo rowerowej przez rzekę. Było zapotrzebowanie na taką infrastrukturę. U nas sytuacja jest odwrotna – mamy doskonały projekt, natomiast jego realizacja stoi pod znakiem zapytania. W październiku zeszłego roku na antenie Poranka RDC wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz powiedział, że „kładka to idea, która ma wielu zwolenników i chyba jest Warszawie potrzebna”. Agnieszka Kłąb z Urzędu Miasta Warszawa przyznała na antenie Radia Eska, że potrzebna jest infrastruktura usprawniająca ruch pieszych i rowerzystów. Zapewniła, że nie wyklucza, że władze miasta przeanalizują, ile to może kosztować, jak również, że miasto może przystąpić do realizacji. Mowa jest jednak o wykorzystaniu funduszy poinwestycyjnych, zatem możliwych do wygospodarowania dopiero po zakończeniu zaplanowanych obecnie inwestycji. Od października minęło trochę czasu, czy sytuacja się jakoś rozwija? Pojawiły się jakieś konkretne propozycje?

Spotykam się z bardzo pozytywnymi reakcjami, zarówno ze strony mieszkańców, jak i przedstawicieli organizacji społecznych oraz lokalnych władz. Bardzo wiele osób zaangażowało się w tę inicjatywę - w tej chwili „Kładką na Pragę” to projekt społeczny, skupiający grupę osób, dla których los Pragi nie jest obojętny. Pomysł popiera między innymi nowy Burmistrz Pragi - Wojciech Zabłocki czy miejska aktywistka, Joanna Erbel. Jest to ważny temat dla instytucji takich jak Muzeum Pragi i Centrum Praskie Koneser, które bardzo aktywnie włączają się w działania na rzecz rewitalizacji.

Kwestia mostu w osi ulicy Karowej jest także obecna w publicznej dyskusji w kontekście budowy Pomnika Bitwy Warszawskiej. Stowarzyszenie Architektów Polskich w liście do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz zarekomendowało upamiętnienie tego wydarzenia, właśnie w formie kładki. Poparcie wyraziła zdecydowana większość uczestników dyskusji środowiskowej w SAP. Upamiętnienie w formie całego założenia urbanistycznego to zresztą bardzo ciekawy pomysł. Nie tylko przywołuje historię, ale też wnosi nową jakość do współczesnego miasta. Jest to rozwiązanie trochę trudniejsze, ale jednocześnie daje dużą motywację do realizacji mostu bardzo szybko. Kładka w charakterze Pomnika Bitwy Warszawskiej musiałaby powstać do 2020 roku, czyli na jej setną rocznicę.

Często zgłaszają się do nas także sami mieszkańcy Warszawy z pomysłami na to, jak urealnić ten plan. Dla nas jest to sygnał, że temat jest istotny dla wielu osób i warto go rozwijać. Miejmy nadzieję, że społeczne poparcie dla inicjatywy pomoże szybciej znaleźć środki na inwestycję.

Czy są planowane jakieś konsultacje społeczne w sprawie kładki?

Wiele osób mocno popiera pomysł budowy pomnika Bitwy Warszawskiej w formie mostu, ale istnieją także zwolennicy tradycyjnej formy upamiętnienia tego wydarzenia w postaci łuku triumfalnego. Jest wiele różnych pomysłów na to, czym powinien (lub nie powinien) być most pomiędzy ulicą Karową i Okrzei, w związku z tym poważna, publiczna debata i konsultacje na ten temat rzeczywiście powinny mieć miejsce.

Więcej o pomyśle na most pieszo-rowerowy nad Wisłą tutaj

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Londyn. Architektoniczne perełki nad Tamizą. Koncepcje nowego mostu

Przestrzeń

Londyn. Architektoniczne perełki nad Tamizą. Koncepcje nowego mostu

Marcin Żywiałkowski 23 marca 2016

Wrocław. Nowe ulice z kontraruchem i kładka pieszo-rowerowa

Mobilność

Wrocław. Nowe ulice z kontraruchem i kładka pieszo-rowerowa

Rafał Stawecki 21 marca 2016

Kładka przez Wisłę nową ikoną Warszawy

Przestrzeń

Kładka przez Wisłę nową ikoną Warszawy

Witold Urbanowicz 09 marca 2016

 

 

 

 

 

 

współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS